Zrozpaczeni pracownicy firmy MA Polska zlokalizoanej na terenie FCA Poland przy ul. Turyńskiej 100 w Tychach pytają nas w e-mailach: „a co z nami? Dzwonią do nas przełożeni, że mamy przyjść w poniedziałek 16 marca 2020 roku do pracy”. Szokujące doniesienia i brak zdrowego rozsądku? Czy raczej wychodzenie przed szereg? Zdrowie i życie ludzkie dla dyrekcji MA Polska nie ma znaczenia?
Ludzie listy piszą…
Kuriozalna sytuacja, której nie umiemy zrozumieć w redakcji Fiatowca, ale czytajcie sami. Pracownicy MA Polska z obawą informują:
Liderzy i kierownicy z MA dzwonią do pracowników aby przyszli do pracy na rano normalnie (poniedziałek 16 marca 2020 roku – przyp. red.). Nie ma przewozów, FCA Poland wstrzymało produkcję jednak MA Polska jak zwykle na siłę chcę pokazać, gdzie ma zwykłego robola. Wykrochmalone kołnierzyki zostają w domu. Robol, to tylko zasób ludzki nikt więcej. Ludzie są zdezorientowani nie wiedzą co mają robić.
W tej sytuacji ponawiamy apel tym razem do dyrekcji MA Polska i Związków Zawodowych. Przestańcie grać życiem i zdrowiem pracowników tyskiego zakł adu MA Polska. Zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze! Pokażcie, że macie na tyle cywilnej odwagi, aby podjąć decyzje o wstrzymaniu prodkucji. Jest to Waszym obowiązkiem. Pokażcie całej Polsce, że pracownicy są największym skarbem MA Polska. Pamiętajcie, że nie znajdziecie już nigdy tak oddanych pracowników firmie. Partykularne intersy nie mogą wziąć góry nad zdrowym rozsądkiem. „Kwarantanna” zapobiegawcza pracowników MA Polska jest konieczna!
Koronawirus to realne zagrożenie epidemiczne!
Na nic nawet sterylizacja sie nie zda jak nawet jeden „pozytywny” nie koniecznie objawowy przyjdzie do pracy. Wirus to nie zielone kropki na twarzy czy rękach. Ale cóż normy wyrobić trzeba . Z tym myciem rąk to jest taki sam poziom bezpieczeństwa pozornego jak wykład bezpieczeństwa przed startem w samolocie. Ogarnij dyrekcjo MA Polska, to że polski rząd zaczął działać od 04 marca, to nie znaczy że wirusa wcześniej nie było w Polsce. Robią co mogą. Stan zagrożenia ogłoszony, proszą ludzi aby zostali w domach i to jest dobre.
Tylko tak na logikę – wirus tych jadących i przebywających w takich zakladach nie będzie infekował bo ….? Z dotychczasowej logiki wychodzi na to, że jak pójdziesz do restauracji zjeść to się zarazisz, ale jak pojdziesz do pracy w MA Poland lub innego zakladu pracy w Katowickiej Strefie Ekonomicznej lub gdziekolwiek w Polsce, to jesteś otoczony barierą ochronna od wirusa? Koronawirus jest inteligentny i wie że teraz idziesz pracować i ma Ci w tym nie przeszkadzać? Przykre to i prawdziwe, ale trafił się nam drodzy rodacy przeciwnik, którego można pokonać jedynie CAŁKOWITĄ i ścisłą KWARANTANNĄ zapobiegawczą.
Czym jest #koronawirus?
Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem (czytajcie więcej).
Fiatowcy i pracownicy w Polsce pamiętajcie macie swoje miejsce
Czekamy na Wasze informacje! Przypominamy, że jest miejsce w sieci, gdzie znaleźliśmy bezpieczny azyl. Właściciele Pressmania.pl i wydawca złożyli deklarację, że nie będzie nakładana cenzura na nasze publikacje. W związku z tym, to tutaj będzie nasze miejsce, gdzie będziemy pisali o naszych zakładowych problemach. Jednocześnie prosimy o wszystkie sygnały z fabryki i całej Grupy Fiata w Polsce oraz spółek córek. Obiecujemy, że pochylimy się nad każdą sprawą i gwarantujemy Wam pełną anonimowość!
Piszcie do nas pod adresem e-mail:
redakcja.npai@gmail.com
Trzeba o tym pisać, bo FCA to nie tylko Fiat, to również spółki mieszczące się na terenie Fiata produkujące podzespoły do jego samochodów, ale o tym mało kto pamięta i mało kto walczy o tych ludzi. Myślę, że problem, który opisuje cię w artykule jest w wielu firmach działających na terenie FCA w Tychach. Przecież pracownicy są z wielu miejscowości, dojeżdżają autobusami i potem rozchodzą się to tych wszystkich budynkach i tak stoją koło siebie cały dzień. Jeśli chodzi o przestoje letnie czy zimowe, to jakoś zawsze dostosowane do Fiata, a teraz nagle każdy sobie rzepkę skrobie. Pracownicy Denso dziś i jutro mają wolne z uwagi na dezynfekcje, a co będzie potem nie wiadomo, pewno też każą przychodzić, bo normę wyrobić trzeba. Szkoda gadać, pieniądze się tylko liczą nie ludzie. Pracuje się 6 dni w tygodniu, a jak chcesz wolną sobotę to patrzą na ciebie jak na przestępcę. Jakby się ktoś przy taśmie przewrócił (tak, warunki pracy nie do końca są takie jak opisują dyrektorzy), to by najchętniej za drzwi wywalili, drzwi zamknęli a na miejsce przy taśmie postawili kogoś innego byle licznik szedł do przodu.