Do dzisiaj pamiętam złość, jaka ogarnęła mnie na wieść o niecnych knowaniach „amerykańskich podżegaczy wojennych” oraz „bońskich rewizjonistów”.
Byłem jednym z niewielu szczęśliwców w mojej klasie, który zamiast obozy harcerskiego w nieodległej Ł. spędził część wakacji nad polskim morzem.
Gdzieś tak na początku października nagle przerwano lekcje i spędzono nas do auli. Przybył ważny gość, o ile dobrze pamiętam z komitetu wojewódzkiego partii. Mając za plecami Gomułkę i Cyrankiewicza (na szczęście tylko portrety) mówił nam o złych imperialistach wystraszonych sukcesami PGR-ów i ich rosnącą produkcją rolną tak, że specjalne samoloty tuż za linią horyzontu wysypywały do Bałtyku miliardy stonek, aby ta atakowała nasze pola.
I tak żyłem w nienawiści do Johnsona i całej soldateski czyhającej na polskiego ziemniaka aż do lipca kolejnego roku.
Wtedy to ja, 9-latek, zacząłem wątpić w słuszną linię Marksa, Engelsa, Lenina i Gomułki. Trafiłem bowiem na wieś, do wujka, na tzw. Ziemie Odzyskane. Oczywiście widząc stonkę nie omieszkałem opowiedzieć o złych imperialistach, co to knują przeciwko socjalizmowi utożsamianemu przez naszego kartofla.
Zamiast spodziewanego oburzenia spotkał mnie wybuch śmiechu. Po chwili wujek wytłumaczył mi, że stonki nie było, i owszem, na ich polu pod Lwowem. Kiedy jednak przyjechali tutaj w 1946 stonka już była.
Nawet na samym początku mówili, że to robal kartoflowy.
.
Czemu to wspominam?
Bo okazuje się, że niezbyt daleko od nas podobną ciemnotę wciska się w głowy innych ludzi.
Okazuje się np., że mieszkający w strefie Gazy i tzw. terytorium Zachodniego Brzegu Palestyńczycy wierzą w… dziki. Konkretnie nie jest to rodzaj kultu religijnego, ale powszechne przekonanie, że za stadami dzików pustoszących od czasu do czasu jakieś pole kryje się Mossad i inne agencje izraelskie.
Jedna z palestyńskich gazet opublikowała tekst: Stada dzików: nowe narzędzie osadników do przejęcia ziemi rolnej.
Wg palestyńskiego „dziennikarza” izraelscy żołnierze i żydowscy osadnicy wypuszczają na wolność dziki w częściach Zachodniego Brzegu, by zniszczyć uprawy Palestyńczyków i zastraszyć palestyńskich wieśniaków i farmerów.
Wypowiedź farmera Fadela Tamimiego: „Kilku mieszkańców zobaczyło ciężarówkę z izraelską tablicą rejestracyjną, jak wypuszczali dziki na pola w pobliżu wsi Der Nizam. Potem zwierzęta niszczą nasze plony i powodują fizyczne rany wieśniakom”.
Murad Isztawi, przewodniczący Palestyńskiej Komisji Oporu Przeciwko Murowi (izraelskiej barierze bezpieczeństwa) i Osiedlom na Północnym Zachodnim Brzegu, powiedział: „Żydowscy osadnicy prowadzą wojnę dzikami przeciwko [palestyńskim] mieszkańcom. Przywieźli tutaj dziki i wypuszczają je na nasze pola, żeby wygnać farmerów. To jest forma wojny”.
Wcześniej zaś rozpowszechniane były opowieści o szczurach, jakie to żydowscy mieszkańcy Jerozolimy wypuszczali w arabskich dzielnicach.
W 2008 roku agencja informacyjna Autonomii Palestyńskiej, Wafa, twierdziła, że żydowscy osadnicy używają szczurów, by wygnać Arabów z ich domów na Starym Mieście w Jerozolimie. Według doniesienia „dziesiątki osadników zgromadziły się w alejkach i na ulicach Starego Miasta, niosąc żelazne klatki pełne szczurów. Wypuszczają te szczury na Starym Mieście„.
Ciekawe, że doniesieniom tym nie towarzyszy ani jedno zdjęcie. Bo przecież trudno znaleźć Palestyńczyka bez komórki, którą może (i robi to) filmować każde posunięcie wojsk izraelskich, osadników itp.
Kolejny taki news dotyczy sławnego od wieków „oszczerstwa krwi”.
To zresztą dość rozpowszechniona w krajach islamskich informacja.
W przemówieniu z czerwca 2012 r. irański wiceprezydent Mohammad Reza Rahimi przytoczył powstałe jeszcze w średniowiecznej Europie tzw. oszczerstwo krwi, według którego Talmud uczy, jak „wysysać krew nie-Żydów”. W przemówieniu z października 2011 r. do irańskich intelektualistów w mieście Kermanszah, irański Najwyższy Przywódca Ali Chamenei powiedział, ze media zachodnie są kierowane przez Żydów, zgodnie ze wskazówkami z Protokolów Mędrców Syjonu. W sierpniu 2012 r. prezydent irański Mahmoud Ahmadinezad powiedzial, ze Żydzi byli odpowiedzialni za drugą wojnę światową; w czerwcu 2012 r. gazeta irańska „Resalat” stwierdziła, ze Protokoły sa „najbardziej niebezpiecznym zbiorem praw i reguł w historii”. Ponadto w lipcu 2012 r. strona internetowa angielskojązycznej stacji telewizyjnej reżimu, Press TV, opublikowała artykuły przypisujące obecny kryzys ekonomiczny w Europie spiskowi „Kartelu Banków Żydowskich”.
(za: MEMRI – The Middle East Media Research Institute)
Wyobraźmy sobie przez chwilę, że dojdzie do tego, co chcą wymóc na Europie lewaccy działacze – do ponownego niekontrolowanego „osadnictwa” nieznanej również ze względu na stan zdrowia sporej liczby przybyszów.
Ktoś może zaręczyć, że pobieranie krwi nie zostanie uznane jako „wysysanie krwi na macę”?
Czy też przekonanie o działających „na żydowskiej służbie krwiopijcach” przywiozą już ze sobą?
Ten problem mają już w Izraelu. Pomimo środków przeznaczonych na profilaktykę uznawaną także i u nas ta jest sabotowana właśnie w taki sposób.
.
Czy w Europie będzie inaczej?
Wielu naszych żołnierzy zetknęło się w odległym Afganistanie z miejscowymi, którzy uważali Polskę za przyjazny kraj. Z jednym tylko zastrzeżeniem – my nie potrafimy zrobić porządku z „naszymi” Żydami.
Ergo – nawet najbardziej szczery i oddany sprawie europejski antysemita może być wedle przekonania islamskiego „uchodźcy” narzędziem w ręku szejtana-żyda.
Stąd tylko krok do sabotowania zarządzeń sanitarnych, opór, a nawet przypadki jawnego buntu.
Na szczęście granice zostały zamknięte.
Na nieszczęście dawno wyzbyto się wyspecjalizowanych służb pilnujących granic.
Bezpieczeństwo Europy zależy w tej chwili od państw frontowych.
Czy jednak Włochy, sparaliżowane epidemią, dadzą radę? Jak długo wytrzyma Grecja? Bułgaria?
Na szczęście to już nie czasy Breżniewa, kiedy to w ciągu 5 minut tłum szturmujący granicę zamieniony zostałby w drgającą stertę trupów.
Albo nawet do niej nie dotarł, rozszarpany wybuchami min na tzw. ziemi niczyjej.
.
Obawiam się, że kolejne najście zależy tylko od widzimisię Erdogana.
Europa wyzbyta armii, a przede wszystkim wyzbyta woli, stoi otworem pomimo najbardziej buńczucznych deklaracji.
.
15.03 2020
.
w tekście wykorzystałem fragmenty ze stron Gatestone Institute w tłumaczeniu pani Małgorzaty Koraszewskiej
Zostaw komentarz