Od wielu lat mamy wybór polityczny, różnorodność w wyborze ma każdy pełnoletni obywatel. Nie podoba mi się agresja polityczna. Każdy może popierać opcję, która mu odpowiada i nie musi się nikomu ze swojego wyboru tłumaczyć. A jednak spory polityczne w Polsce kłócą rodziny i powodują nieprzyjemne spory.

Jestem osobą, która nie lubi PiSu od początku, czyli czasów, gdy jeszcze mało kto znał Beatę Szydło. Kiedyś serce polityczne biło mi do Kukiza, bo wierzyłam, że Paweł chce zmian. „Małżeństwo polityczne” czyli opcja z Kosiniakiem-Kamyszem jest nie po mojej myśli. Biedroń to ktoś na kogo oddałam głos w wyborach do europarlamentu. Nie do końca rozumiem polityczny trójkąt z Biedroń, Czarzasty, Zandberg, lecz szanuję i trzymam kciuki, by przyszedł czas na takiego prezydenta jak Robert Biedroń. Jest jeszcze Szymon Hołownia, to ktoś kto nieźle namieszał w polityce. Teraz po pierwszej turze wyborów przekonamy się czy był on kandydatem niezależnym czy był zasłoną dymną Trzaskowskiego.

Każda opcja polityczna ma plusy i minusy, są ugrupowania polityczne, które są lepsze i gorsze. Jak sama nazwa wskazuje wybory, to wybór każdego z nas. Nikt nie może na nas wymóc decyzji na kogo mamy głosować. To musi być wyłącznie nasz wybór, rodzice, znajomi, rodzeństwo,  nikt nie może namawiać nas do głosowania na tego czy innego kandydata. Na tym polega demokracja!

To, że ktoś popiera tęczowe poglądy nie oznacza, że jest gejem, lesbijką, czy nie wiadomo kim jeszcze. Człowiek ma prawo popierać i tych, którzy są przeciwnikami aborcji i tych, którzy są tęczowymi zwolennikami. Należy się szacunek każdemu, kto bierze udział w wyborach. Nawet jeśli nie zgadzam się z tym, że ktoś popiera PiS i Dudę. W partii rządzącej są wartościowi politycy, są też tacy, którzy nigdy polityką nie powinni się zajmować. Tak samo jest w każdej innej opcji politycznej, są Ci źli i dobrzy.

Nie wstydzę się i nie mam problemu z tym, że bliżej mi do tęczowych poglądów niż do rozdawniczej partii, która wygłasza kazania w kościele. Każdy człowiek jest równy, bogaty, biedny, biały, kolorowy taki który kocha jak ja i ten który kocha inaczej.

Przed nami druga tura wyborów, zagłosujemy tak jak podpowiada nam sumienie. Nie słuchajmy tego, że babcia by chciała abyś głosował tak, a ojciec byś głosował inaczej. To mój, Twój, nasz wybór, tylko wtedy będziemy mogli powiedzieć, że to został wybrany nasz prezydent, który będzie prezydentem wszystkich Polaków.

Pamiętajmy, że politycy się zmieniają, opcję polityczne się zmieniają, nie wprowadzajmy polityki do naszych domów i rodzin, bo są one bardzo często powodem olbrzymich konfliktów, a te nikomu nie sprzyjają. Przecież po wyborach będziemy musieli żyć wspólnie, w tym samym domu, rodzinie, czy sąsiedztwie. Niech wygra lepszy!

Fot. Shutterstock.com