Jeden z moich gości przed rozmową w studio opowiedział mi o swoim spotkaniu z wysoko postawionymi w administracji francuskiej urzędnikami. Nie mogli się nadziwić, że polska opozycja gra w Parlamencie Europejskim przeciwko swojemu rządowi.

To byli ludzi od Macrona, którzy nie pałają miłością do polskiego rządu. Ich zdziwienie pewnie brało się faktu, że nie przeżyli 300 lat zaborów.

Ostatnie dni i zachowanie polskich celebrytów, których w dużej części ciągle rząd obdziela dotacjami, dofinansowaniami i innymi fruktami są kontynuacja takiego zachowania. Dziękujemy decydentom, że karmią takie marnotrawne dzieci z politycznym ADHD.

Gdy nie udało się wygrać wyborów, to:
– można wysłać młodzież za granice, szczególnie ludzi LGBT. Tak nawoływała ostatnio jedna celebrytka. Sama raczej nie ma zamiaru wyjeżdżać. Innych wysłać co to dla niej?

To przecież nasza tradycja. Każdy musi być w Polsce tradycyjny.

Inna zanosi się z wyjazdem, ale jeszcze tego nie zrobiła. Tak zresztą większość wyjących celebrytów.

Tfu, demokracja.

Wiadomo przecież, że Polska to faszyzm. Szef ONR siedział w Auschwitz, gdzie go zagazowali kosmici a głupi Polacy sami spalili Warszawę zamiast już od 1939 posłusznie z kosmitami palić Żydów w piecach krematoryjnych.

Tymczasem hordy prawników (jakieś 10 osób) próbują dowieść, że była nierównowaga na rynku medialnym. Wiemy przecież,że media zagraniczne nie sprzyjają opozycyjnym politykom a przy okazji nie tworzą takich mediów publicznych (haha, na marginesie ile oni wysłali do TVP ludzi), że się sam skrobie po głowie. Gdzie jest to polskie BBC?

Co tam jeszcze się z tym wyborami co nie którzym się nie zgadza? Ano, że przecież zatwierdził te wybory PISowski SN. Miała to nie zatwierdzić izba taka czy siamta w tej nadprodukcji interpretacji. Spór, spór, jeszcze więcej sporu.

Pytania są bardzo ważne. Wiem to jako dziennikarz.

Ktoś nie dostał kartki do głosowania czy może exit, last pool robiony w końcu przez zagraniczną firmę a nie CBOS nie pokryły się z wynikami wyborów?

Może przewodniczący Hermeliński sfałszował wybory? Taki stary spryciarz. Na szkoleniu był w Moskwie w 2012 roku. To co to dla niego?

Czy jakaś organizacja międzynarodowa twierdzi, że wybory były sfałszowane?

Dużo pytań bez odpowiedzi. Znaczy odpowiedzi są. Tylko kogo to obchodzi, jak od jutra będzie można zacząć budować Majdan i brać po 1000 zł dniówki od nie wiadomo kogo.

Prywata tych wszystkich celebrytów serialowych czy politycznych mieści się tylko w rzeczywistości, gdzie wrogowie danego narodu, karmieni są przez swoich wrogów publicznymi pieniędzmi, których wiecznie im mało. Arystokracja pracuje, zarabia kokosy i może sobie pluć, bo to oznacza jeszcze większe kokosy lub fame, tam zagranicą.

Byłbym zapomniał Duda nie szanuje konstytucji. Długopis, podnóżek, zafajdała z Krakowa.

Kogo to obchodzi, że to niejasny dokument napisany albo przez pijaków i/lub zaborców, w którym większość rzeczy daje wielkie możliwości prawnikom – do wiecznych sporów, bo dla prawników spór to wór.Pełen kasy.

Spór, spór, więcej sporu, jeszcze więcej sporu. Idźcie się kłócić ze znajomymi i rodziną.

Myślicie, że gdyby jasno było rozpisane, kto się zajmuje polityką zagraniczną to mielibyśmy od 10 lat na tapecie Smoleńsk? Albo dyskusje o TK czy SN?

Powiadam Wam nie. Zatem brońcie tej konstytucji, do naszego upadłego.

Jutro przed Sejmem padnie kolejny Diduszko a jakiś przedstawiciel LGBT dostanie w mordę lub sobie to wymyśli. Tak czy siak to będzie prawda. Całą dobę lub dwie. Może się uda.

Media opozycyjne (należące przecież do największych obcokrajowców-polskich patriotów) zrobią z tego użytek. Polscy dziennikarze napiszą artykuły do zagranicznych mediów. Inni polscy dziennikarze powiedzą, że zagraniczne media tak twierdzą. Itp., itd.

Autor: Krystian Kazikiewicz
(tekst pochodzi z konta Krystiana Kazikiewicza na Facebook’u)