Wielu ludziom przez Covid-19 zawalił się świat na głowę. Część straciła pracę, bardzo wielu żyje w niepewności, czy utrzyma pracę i będzie w stanie dalej spłacać kredyt, czy w innym wypadku bank zlicytuje im mieszkanie i nawet jeśli będą na bruku będą musieli spłacać resztę zobowiązań finansowych.

Ludzie nie leczą się i zapadają na kolejne choroby, bo służba zdrowia jest na froncie walki z koronawirusem i każdy pacjent stanowi zagrożenie dla jej wydolności. Przed nami cała lawina śmierci w wyniku nieleczonych chorób. Od kilku miesięcy nie jestem w stanie umówić się na zaległą od ponad roku wizytę u lekarza specjalisty.

Wielu ludzi zaczyna cierpieć na choroby psychiczne mnożą się przypadki głębokich depresji. Lekarze biją na alarm – to jest prawdziwe tsunami. Z jednej strony dorośli nieradzący sobie z własnym życiem, z drugiej młodzież uwolniona od poł roku od edukacji, a wcześniej od normalnych więzów psychicznych z rodziną.

Przed nami prawdopodobnie gigantyczna zapaść ekonomiczna o zasięgu globalnym. Tu nie będzie zwycięzców, co najwyżej można liczyć na to, że znajdzie się bliżej punktu ewentualnego odbicia. Zawsze w dziejach ludzkości, globalne kryzysy skutkowały wielkimi wojnami, rzeziami ludzi na potęgę. Kominy krematorów dymiły 24/h.

I ja mam w tej sytuacji uwierzyć, że teraz najważniejszym tematem społecznym w Polsce są prawa osób LGBT? Ile jest tych osób, a ilu zwyczajnych ideologicznych pajaców i zwykłych hohsztaplerów, którzy zwąchawszy kasę (proszę nie mówić, że tego rodzaju organizacje nie mają sowitego wsparcia finsnsowego i że niby żyje ze składek swoich członków) i sławę staje się aktorami i reżyserami w jednej osobie? Ilu w tej grupie jest zwyczajnych przestępców łamiących prawo, których należy karać i izolować od społeczeństwa.

Nie ukrywam, że jestem już zmęczony żałosnymi spektaklami przedstawicieli LGBT, ich wulgarnością, chamstwem, poniżaniem innych ludzi. Naprawdę uważam, że jest sporo innych ważnych problemów do rozwiązania, niż pochylanie się nad tym, kto z kim jakie zboczenia praktykuje.

Chorzy psychicznie (zwłaszcza zdiagnozowani) to też ludzie, nie ideologia. Jest ich dobrych kilkanaście razem więcej niż osób LGBT. Co ciekawe nie ma marszy w ich obronie, nie mają swojej flagi, swoich mediów, swoich prawników i polityków. Dlatego to oni są prawdziwymi ofiarami i im należy się pomóc. Ale wygodniej wziąć na agendę parę dziwaków i ludzi mających problem ze swoją seksualnością, zaspokajaniem popędów, na ogół poranionych w dzieciństwie lub późniejszym wieku. Wywalić sobie tęczowe logo na łbie, kupić tęczowe etui na telefon.

Pytanie dlaczego nie broni się chorych psychicznie znajduje swoją odpowiedź: nie pasują oni do kontrkulturowej rewolucji. Są naprawdę potrzebujący, gdy tymczasem neomarksowska lewica potrzebuje ofiar-bojowników a nie ofiar-ofiar.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.