Grzegorzowi Pudzie (nowy minister rolnictwa), który nie ma żadnych sensownych związków z rolnictwem (poza wolą likwidacji rożnych branż i nadawaniem kompetencji organizacjom prozwierzęcym), gratuluje nominacji sama Sylwia Spurek i domaga się kontynuacji walki z hodowcami (chodzi jej głównie o wstrętne jej zdaniem mięso, fuuuu). Tak, Spurek zaciera rączki, że Kaczyński dał Pudzie koronę rolnictwa! Dziwne?

Słuchajcie dalej. Pudzie z PiS gratuluje też Fundacja Viva!, której prowokacja w ubojni na Mazowszu zniszczyła dużą część eksportu polskiej wołowiny; która hodowlę krów mlecznych porównuje do cierpień Żydów w czasie wojny i która w swoim piśmie Vege głosi, że za cierpienia zwierząt (w dużej mierze powodowane ich zdaniem przez rolników) odpowiada podły Kościół katolicki.

Pudzie wyniesionemu przez Kaczyńskiego na pierwszego rolnika w Polsce gratulują również Otwarte Klatki, które chcą wypuścić wszystkie kury z hodowli przemysłowej; które dla jednej kury „ocalonej” z holocaustu, czyli z drobiarni zakładają azyl, bawią się z nią, nadają jej ludzkie imię (Tosia), zbierają na nią duże pieniądze (wiadomo) i urządzają na koniec emocjonalny pogrzeb…

Jedziemy dalej! Pudzie gratuluje prezeska Mondo Cane, asystentka posła z PO, która na swoim fejsie jak mało kto notorycznie opluwa prezydenta Dudę i innych polityków PiS. Wszyscy oni z Pudą strzelają sobie przyjacielskie focie, gratulują nominacji, zacierają ręce.

Na koniec, Pudzie gratulują też zawodowe proaborcjonistki, skrajne feministki, zieloni, czerwoni i czekam tylko, jak swoje gratulacje z objęcia teki szefa resortu (likwidacji) rolnictwa złoży mu Margot, Hołdys i Stuhr.

I teraz proste pytanie do przyjaciół z PiS, którzy przecież nie są ślepi. Wydłużyliście łańcuch psom do 6 metrów. Kiedy złożycie wniosek o wydłużenie Wam łańcucha w Sejmie, byście mogli zacząć mówić, że król jest nagi; że temu szaleństwu należy powiedzieć basta?

Niedawno mówiliście, że minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski jest wybitnym agro-specjalistą. A teraz, co powiecie o Pudzie? Nie znam ani jednej organizacji rolnej, która nie byłaby zszokowana tak upadlającą rolników nominacją. A wy nic nie powiecie?

Brakuje wam herbertowskich włókien duszy i chrząstek sumienia? O ile klakierstwo Marków Suskich to zwykła błazenada, pospolite lizusorium, o tyle wasza, maso-PiS, smutnocicha uległość złu jest niesmaczna, przerażająca, niska, haniebna.