Gdzie jest mężczyzna któremu podlegają, przynajmniej formalnie siły zbrojne kraju? Gdzie jest Prezydent – wybrany w demokratycznych wyborach jako lider Rodaków – który ma być reprezentantem całego narodu, obrońcą obywateli polskich i ich Alter Ego?

Pytam się publicznie czy „Dobra Zmiana” – wywindowała na sam szczyt jakiegoś posłusznego Debila, śmierdzącego tchórza, żałosnego przydupasa kurdupla w roli kieszonkowego dyktatora?
Gdzie jest prawdziwy Prezydent Polski?

Gdzie jest reprezentant i obrońca polskich obywateli? Gdzie jest Prezydent, który miałby odwagę albo publicznie i honorowo strzelić sobie w łeb pozostawiając długi list – spowiedź przed narodem, albo wyznać Prawdę o „Dobrej Zmianie”?

Gdzie jest Prezydent, który powie, że „Dobra Zmiana” to Skazanie na Śmierć, dosłownie Wyrok Śmierci, wydany przez kreaturę kieszonkową, która najpierw żywiła się śmiercią swoich bliskich a teraz pragnie dalszej pożywki śmierci – milionów swoich rodaków.

„prosto do nieba, czwórkami szli … ” pisał kiedyś Gałczyński,
prosto do nieba – milionami ich wysłać – śni się kreaturze kieszonkowej, zwanej do dziś przez swoich wyznawców – Zbawcą. Tyle, że swoich wyznawców – pierwszych z dymem puści, jako najsłabszych, jako bezbronnych wobec pandemii wobec kryzysu, z którym jego ludzie nie radzą sobie w żaden sposób.

Gdzie jest prezydent, który odważnie przyzna, że:
„Dobra Zmiana” – to śmierć wizerunkowa Polski na całym świecie.
„Dobra Zmiana” – to śmierć moralna przez związki z faszystami.
„Dobra Zmiana” – to śmierć praworządności, czego dowodzi spór z UE.
„Dobra Zmiana” – to skazanie na śmierć milionów chorych i słabych, ponieważ jeszcze przed pandemią niszczono skutecznie najlepszych lekarzy polskich.

Pierwsi, czwórkami, szóstkami, ósemkami a potem milionami będą zapierdalać do wyimaginowanego nieba – najwięksi fanatycy i wyborcy – swojego własnego Zbawcy. Tak jak swoich najbliższych wysłał do „nieba” tak i ich pierwszych wyśle w kosmos. To chyba już jasne dla wszystkich.

Do takiej roli nie trzeba było ani wyborów, ani partii, ani cyrku z sądami. Wystarczyło zaprosić do Polski kilkuset „bojowników” Państwa Islamskiego – efekt byłby identyczny. Niejasne jest tylko jedno:

Gdzie do kurwy nędzy jest Prezydent Polski? Czy ja tylko widzę, że tak jak kiedyś można było alegorycznie powiedzieć: „Król jest nagi” tak teraz należałoby powiedzieć.

Eunuch w roli prezydenta ani nie jest królem – tylko marnym urzędnikiem najniższego sortu o inteligencji konia pociągowego na Podhalu, ani nagi nie jest fizycznie, ale jest nagi, kurwa umysłowo – ujawniając nie tylko brak jakiegokolwiek rodzaju inteligencji ale identycznie brak empatii, emocji, refleksji, ambicji i honoru.

Zaznaczam przy tym, że kiedyś pierwszy pisałem o potrzebie szanowania Prezydenta, nawet jeśli się z nim nie zgadzamy. Byłem przeciwny jakimkolwiek próbom obrażania prezydenta. Miałem okazję kilkanaście minut z nim osobiście na osobności rozmawiać. Nie chciałem siać fermentu, zachowałem to dla siebie, ale wtedy już byłem pewien, że ma totalną sieczkę we łbie.

Ale do jasnej cholery – aby móc obrazić prezydenta, trzeba najpierw mieć prezydenta – „to po pierwsze” – jak mówi kieszonkowy klasyk. A „po drugie” – już zbędne.

Z Dupy – jest taka głowa państwa jak z odbytu – usta dziwki.
Z Dudy – taki Prezydent jakim Zbawcą jest kieszonkowa kreatura.

Z całym Szacunkiem dla Wszystkich prezydentów i burmistrzów miast oraz wójtów i sołtysów wsi.
Piotr

Fot. nz /East News – zdjęcie opublikowano na zasadzie cytatu zgodnie prawem prasowym.