Etymologicznie hołysz trąci kresowym, a konkretnie ukraińskim zaśpiewem pozostając w bliskoznacznej semantycznej korelacji z polskim tytułowo koniunkcyjnym golcem. Powyższe językowe synonimy pozostają w zdecydowanej opozycji do definiowalnego bogacza, względnie krezusa stanowiąc jednocześnie ich antonim.

Oczywistą oczywistością jest zdecydowany brak osobniczych kandydatów (tek), których niedościgłym „marzeniem”, a nawet fantasmagorią byłaby wyraziście artykułowana i obwieszczana chęć zaliczenia ich do grona hołyszy względnie golców.

Właściwie trudno jest dokonać precyzyjnego rozdziału częstotliwości użytkowania tychże synonimicznych określeń, albowiem w kolokwialnych rozhaworach wzajem się uzupełniają. Dalsze dociekanie w tym zakresie wydaje się czynnością nieistotną względnie jałową; zatem zaniechajmy podejmowania następczych kroków.

Nie bez kozery jednak tęże gramatyczną streap-teasową zbitkę trafnie odnieść możemy do funkcjonujących w przestrzeni społecznej takich to najpopularniejszych powiedzonek jak np.: król jest nagi, czy goły jak święty turecki. Uzupełniając wzmiankowaną goliznę przywołać warto inne nieco mniej popularne nudystyczne konkluzje:

czuć się jak nagi w pokrzywach

dziś wesoło, jutro goło

goło i wesoło

goły, bosy i do domu daleko

goły nagiego nie okryje

goły rozboju się nie boi

kto liczy na losy, będzie nagi i bosy

na głowie koło, na dupie goło.

Subsydiując się w tym miejscu andersenowo – baśniowym przekazem odnoszącym się dla wszystkich zauważalnym faktem królewskiej nagości zmuszeni jesteśmy jednocześnie zaakcentować występującą częstokroć emanację ludzkiej hipokryzji.

Wszak w tymże kontekście jedynie sam król nie jest w stanie skonstatować, że jego ubiorem jest całkowity po prostu brak jakiegokolwiek odzienia.

Jego otoczenie konformistycznie; w pełni świadomie woli tejże golizny nie zauważać; narażając tym samym swojego władcę na śmieszność, a w konsekwencji na całkowity, wymagalny wobec jego było nie było królewskiego majestatu szacunek i estymę.

całą premedytacją królewskie otoczenie dostrzegając w sposób oczywisty tęże nagość konsekwentnie przekonuje, że ona nie ma w tym przypadku miejsca, bowiem król jest przecież dostojnie odziany i nawet co jest jaskrawo widoczne został przez naturę wyjątkowo ubogacony; co w pierwszym rzędzie dostrzegły z dalece idącym uznaniem damy dworu.

To kabaretowe exemplum fizycznej nagości jednak dodatkowo nierozerwalnie związane jest także z jej intelektualną nicością. Puszącym się wszechobecnie różnorakim egotykom (którym jedynie wydaje się; w ichże mniemaniu), że stanowią persony o statusie extraordynaryjnym, wręcz posiadających deistyczne przymioty należy jednak z całą mocą uświadomić, że są jedynie odmóżdżonymi pustakami, a ich czerepy zawierają jedynie znikome ilości szarych komórek. Nie tylkoć królewska postać, ale takoż wiele osobników; ze szczególnym wskazaniem na cwelebrytów (bez względu na opcję jaką hołubią) absolutnie pozbawionych jest optycznego zmysłu postrzegania swojej golizny umysłowej.

W swoim mniemaniu, a przy okazji mając nieprzeparte tzw. parcie na szkło uznają się za posesjonatów wręcz jakowejś tajemnej, jedynie im dostępnej wiedzy i łaskawie godzą się z jej arkanami podzielić słuchających ich z rozdziawionym otworem gębowym plebsem, czy też inszą prostacką ludzką mierzwą.

rzeczywistości z ich częstokroć zaciśniętymi z nienawiści czy niechęci wobec inaczej niż oni postrzegających świat i jego otoczenie; serwują swoim akolitom i wyznawcom ewidentne bzdety czy banały oraz oczywiste łgarstwa i przeinaczenia. Odmóżdżone pustakowe bractwo, a rebours nie dostrzega swojej intelektualnej golizny i wywody partyjnego ćwoka ½, czy ¼ inteligenta chłonie niczym pelikan ryby i to na dodatek z głośnym mlaskaniem. Wszyćkość ze strony pustactwa intelektualnego jest przyjmowane i aprobowane jako tzw. rzekoma dobra moneta. Jest dokładnie odwrotnie; jak już to odkrył słynny toruński astronom Mikołaj Kopernik i to nie na niebiańskiej sferze, a w prawach ekonomii: gorszy pieniądz wypiera lepszy!!

Germański (z Kaliningradu obecnie, Koenigsberg drzewiej) słynny filozof Immanuel Kant niezwykle trafnie odniósł się do tegoż wyżej wzmiankowanego aspektu sprawy bowiem po jej dogłębnej analizie skonstatował, że: niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne jest we mnie.

Po prostu nic dodać, nic ująć. Wystarczy jedynie stricte się do tej uniwersalnej konstatacji dostosować i w swojej codzienności ją konsekwentnie realizować. Uniknie się wówczas jakichkolwiek wewnętrznych rozterek czy nawet rozdarć, które co oczywiste muszą stać się udziałem każdego człeczyny, który w życie skutecznie wprowadza maksymę innego filozofa, czyli TW BOLKA:

jezdem ZA, a nawet PSZECIFF !!!

Wyraziście jest to uzewnętrzniane w kategoriach tego typu osobników (czek) jak np. niejaki Głownia, czy też Hołysz, ach nie …. sorry Hołownia, który formalnie prezentując się jako rzekomy katol, pozostaje równolegle entuzjastycznym zwolennikiem działalności aborcyjnej. To jaskrawy przykład intelektualnego, a przede wszystkim moralnego odlotu. Schizofrenia paranoidalna w klasycznym wydaniu!!!

Powyższa schizofrenia objawia się i to znacząco w odniesieniu do innych katoli, którzy widocznie jako hołysze względnie golce intelektualne popierając polityczną dewiację zwalczającą z całą mocą katolickie dogmaty i kanony postępowania dosłownie podcinają gałąź na której sami przecież dobrowolnie się ulokowali.

Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego Owsiaka, który dzięki temu od 30 lat sam i jego liczna czereda całorocznie luksusowo funkcjonuje jest kolejnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego. Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!

AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest godna do nawet w ciągu całego roku zdecydowanego popierania, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconym w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten milicjanierski samarytanin robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/m-c !!!!) przynoszącej mu profity jakowe fundacji.

Popierajcie, płaćcie !!!!!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany „zdrowotny” cel. Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.

Każda opcja polityczna stanowi emanację społeczną o różnorakim poziomie negliżu zarówno materialnego jak i intelektualnego.

Korci wręcz w niniejszym felietonie, aby wymienić po kilku z każdej opcji z imienia i nazwiska „najwybitniejszych” politycznych „nudystuf”, aleć tę przyjemność pozostawiamy P.T. Czytelnikom ku ich intelektualnej zabawie.

Z jednym jakowoż wyjątkiem, jednakże li tylko ograniczającym się do wielce wymownego fotograficznego ujęcia fuhrera (z szwabska: przewodnika, niekoniecznie górskiego czy szerzej turystycznego) nudystycznej w zupełności partii PeŁo czyli przezabawnego komedianta w osobie Herr Flicka, zatem po prostu: BORYSŁAWA.

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

6.02 2021