Czyli jak Trump i Vance uzasadniają zbrodnię.
Obaj, często wojnę USA z Iranem, nazywają „wojną sprawiedliwą”.
Tymczasem, jest to „zwykła” agresja, napaść na inny kraj, który nie zagrażał Stanom Zjednoczonym.
Koncepcja wojny sprawiedliwej
Była ona znana już od Cycerona czy św. Augustyna.
Najpełniej określił ją jednak św. Tomasz z Akwinu jako „bellum iustum”.
Przede wszystkim, uważał on, musi być prowadzona w słusznej sprawie np. obronie kraju przed agresorem.
We współczesnym Katechizmie KK jej usprawiedliwieniem jest –
gdy szkody wyrządzone przez napastnika są poważne i długotrwałe”.
W doktrynie KK , na którą powołuje się Vance, przyjmuje się obecnie, że musi ona spełniać cztery warunki, m.in. :
– w obronie kraju bądź wspólnoty
– istnieje realna szansa na wygranie
– celem ataku nie może być ludność cywilna
– przemoc może być stosowana jedynie w uzasadnionych
przypadkach.
Jak widać z powyższego, wojna Trumpa z Iranem, czy Izraela, nie są wojną obronną.
Są zwykłą agresją, jak Putina na Ukrainę.
Przede wszystkim dlatego, że pochłania tysiące ofiar cywilnych.
Z tego powodu jest też zbrodnią wojenną.
Za którą, Trump, Vance, Netanjahu powinni być ścigani i osądzeni.
Podobnie, jaki ich poplecznicy.
Tchórzostwo i oportunizm europejskich elit politycznych, w tym polskich, stawianie cen ropy nad wartości moralne, powodują, że ci trzej zbrodniarze, czują się bezkarni.
Tym samym, pośrednio, ponoszą za nie odpowiedzialność.
Za każdą kroplę, niewinnej krwi.
Zostaw komentarz