Bezdomność jest złożonym zjawiskiem społecznym. Jest złożonym procesem. Czasem trwającym długo, czasem następującym z dnia na dzień. Nigdy nie powinno się odnosić do osób w kryzysie bezdomności tendencyjnie i z „góry ugruntowanej opinii”. Etykietowanie nie pomaga bezdomnym i nie świadczy dobrze empatii i perspektywicznemu myśleniu. Nie będę wspominał o mądrości i uczuciach oceniającego. W życiu czasem pewność może zamienić się w rozczarowanie. Przeświadczenie o własnej nieomylności może prowadzić do złudnego constansu swojego położenia. Dlatego właśnie pokora pozwala nam pewniej iść przez życie i na wirażach pewnie stąpać nawet po kruchym lodzie. Pokora pozwala na zachowanie uczuć, empatii, emocji, pewności, działania i stosunku do otoczenia na „właściwych miejscach”.

foto:Dimi Katsavaris, unsplash

Powinniśmy pamiętać o nieprzewidywalności ludzkiego życia. Wśród osób bezdomnych możemy znaleźć ludzi pochodzących ze wszystkich warstw społecznych, reprezentujących wszystkie zawody świata. Nie zapominajmy o tym…

Nie rozumiem dlaczego politycy nie podchodzą do osób bezdomnych jak do obywateli Polski. Czy przyczyną jest brak potencjału jako elektoratu wyborczego osób w kryzysie bezdomności ?  Nie rozumiem, gdyż gdyby oferowali konstruktywne sposoby wychodzenia z tego stanu. Mogliby pozyskać swoich wyborców. Usprawnienie systemu pomocy mogłoby wyprowadzić zmotywowane osoby z trudnej sytuacji życiowej. Nie chodzi mi o jałmużnę, o „rybę” ale o mądre rozwiązania systemowe.

foto:Element5 Digital , unsplash

Powody kryzysu bezdomności nigdy nie są jednoznaczne. Doświadczenie nauczyło mnie żeby nie oceniać ale odkrywać ludzi. Zwykle „na pierwszy rzut oka” trudno domyślić się o powodach znalezienia się człowieka w danej sytuacji.
Często to pogmatwane losy będące wynikiem ciągu zdarzeń są przyczyną kryzysu. Jednak może to być wolny wybór. Nie posiadanie domu może być skutkiem „życiowego tąpnięcia”, tragedii życiowej, oszustwa, popadnięcia w spiralę długów, braku pracy, braku przyjaciół, braku oparcia, słabości, nałogów lub po prostu braku dobrych ludzi w swoim otoczeniu…
Brak reakcji, ignorowanie osób w kryzysie bezdomności jest wynikiem braku empatii ze strony otoczenia. Instytucje i urzędy często przez machinę biurokracji nie oferują pomocy na czas. Pomocy nie tylko materialnej ale na przykład czysto medycznej, psychologicznej lub podania ręki i nakreśleniu drogi wyjścia, wskazania tej drogi. Istnienie mieszkań czy ośrodków naprawdę konstruktywnie podchodzących do osób bezdomnych jest zbyt mało by ich działanie przyniosło efekt.

foto:Şahin Sezer Dinçer, unsplash

Brak „mody na pomaganie” ludziom bez domu w na przykład przekwalifikowaniu zawodowym i pomocy programowej przy pierwszym „chronionym” zatrudnieniu praktycznie nie istnieje. Kampanie społeczne, media,opinia publiczna nie ukazują osób w kryzysie jako część społeczeństwa ale jako wyjęty „poza nawias” margines społeczny. Tworzą bańkę, enklawę wyobcowania niemalże getto oddzielone niewidzialnym murem. Podobne problemy dotykają chorych psychicznie, chorych na schizofrenię, depresję, niepełnosprawnych, autystyków itd…

Ludzie zapominają, że często jedna zła decyzja może być brzemienna w skutkach i kończy się utratą mieszkania. Nie jest ważne czy mieszkanie było własne, spółdzielcze, komunalne,socjalne lub wynajmowane. Było azylem, stałym miejscem, punktem odniesienia, schronieniem.

foto:Thomas de LUZE, unsplash

Nie oceniajmy a spróbujmy empatycznie wejść w buty Kogoś, który również jest człowiekiem. Ma lub miał plany, marzenia, potrzeby choć często te wyższego rzędu zanikają wraz ze znalezieniem się na ulicy.
Najważniejsze, że każdy człowiek – ma godność, honor i wartość. Każdemu należy się szacunek. Każdy powinien mieć szansę i okazję do naprawienia siebie i swojego losu choćby był największym grzesznikiem. Czasem po prostu może nie mieć „siły” utrzymać podaną wędkę.

Pamiętajmy, że każdy przypadek bezdomności ma twarz… ma imię. Żaden przypadek nie jest „suchym faktem” – jest człowiekiem, nie przedmiotem ale podmiotem. Pamiętajmy również o politykach, którzy realnie mogą zmieniać rzeczywistość przeprowadzając reformy, poprawiając prawo i system.

Bardzo obawiam się o stan struktury osób w kryzysie bezdomności po kolejnych lockdownach i rozregulowaniu gospodarki przez obostrzenia. Mam tylko nadzieję, że elektorat wszystkich partii zażąda konkretnych działań i rozwiązań by fala kryzysu ekonomicznego nie spowodowała fali kryzysu bezdomności. Wyborco – pomyśl i zapamiętaj…

Wyborco pamiętaj ! foto: Arnaud Jaegers, unsplash

Dom to nie tylko budynek, ściany dach i podłoga… dom to stan umysłu, uczuć, emocji, zapach i poczucie przynależności.

foto: Priscilla Du Preez, unsplash