I co, nie miałem racji, gdy pisałem, że mój ulubiony wicemarszałek będzie teraz naszą dyplomatyczną Wunderwaffe?
Na początek udał się do Wilna, aby osobiście wyjaśnić Swietłanie Cihanouskiej, dlaczego powinna się trzymać z daleka o Trzaskowskiego i innych przedstawicieli naszej „antydemokratycznej” opozycji. Najwyraźniej p. Cichanouska słabo zna polski i nie zrozumiała histo(e)rycznego listu, jaki przed kilku dniami skierował do niej wicemarszałek. I tracąc swój bezcenny czas, musiał jej to osobiście przetłumaczyć z polskiego na białoruski.
Teraz jednak pora na pilną misję do Pragi, gdzie z kolei trzeba wyjaśnić braciom Czechom, dlaczego nie mają racji w sprawie Turowa.
A później…
Później przyjdzie pora na Merkel, Bidena i Putina.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz