Wszyscy tańczymy w ich orkiestrze. Wszyscy. Bez wyjątku. Jeśli spojrzeć na operację COVID-19 z boku, na zimno i bez emocji, to gołym okiem widać, że jest to operacja skrojona wedle typowego scenariusza „kombinacji operacyjnych” służb specjalnych, tylko na skalę nigdy dotąd nieznaną. To operacja CHAOS.
Ten termin najbardziej mi tu pasuje. Już sam bardzo tajemniczy sposób infekowania lub nieinfekowania przez wirusa SARS.CoV2 rodzi społeczne podziały i wojnę psychologiczną nie do opanowania. Bo to coś działa w bardzo tajemniczy sposób. Na przykład prawie nie dotyka czarnych w Afryce. Potrafi doszczętnie zniszczyć płuca i w tydzień zabić zdrowego 40-latka, a jednocześnie ktoś kto ma pełno różnych chorób (wspołtowarzyszących) może to przejść niczym katar.
Punkt widzenia – punt siedzenia.
W świecie rzeczywistości społecznej jest to jedyna uniwersalna prawda, nie do podważenia. Ktoś komuś jego bliski zmarł na Covid, nigdy nie dogada się z kimś kto był „bezobjawowym” albo jest na tyle odporny, że ma cały Covid w dupie. Pozabijają się, udowadniając sobie przeciwstawne racje.
Ten chaos wywodzący się z tajemnic laboratoriów celowo wzmaga napięcia społeczne, włącznie z poglądami, że koronawirus nie istnieje.
Na jeszcze wyższy poziom wzniesiono „kombinację operacyjną” w dziale szczepionek. Wszystko wskazuje, że celowo wypuszczono w świat różne partie eliksiru a teraz widzimy tego efekty.
I znów, ktoś kto ma ciężkiego NOPa lub stracił bliskiego po keczupie, albo ktoś kto karmi się wiedzą tylko z takich źródeł, które pasują mu do tezy, nigdy nie dogada się z kimś kto wziął tę szczepionkę i nic mu nie jest. To wszystko jest wkalkulowane w scenariusz.
Wiedzieli, że wybuchnie fala społecznej nienawiści i podziały na covidowców i antycovidowców, to jest podsycane z premedytacją bo Nowy Wspaniały Świat zakłada doszczętne rozbicie jedności pośród ludzi. Wtedy łatwiej będzie zakuć ich w niewidzialne kajdany.
Przytoczycie badania na poparcie swoich tez?
Druga strona przytoczy Wam kontrbadania. Wy powiecie, że ich badania opłaca Pfizer a oni, że jesteście foliarzami. I co? Bo wojna na cepy ma trwać!
Jeśli ktoś się zaszczepił, nie ma żadnych powikłań i rok temu chorował na Covid a teraz nie choruje i jest przekonany, że dzięki szczepionce, to choćbyście mu wysłali screeny tysiąca ofiar choroby NAGLE – wyśmieje Was. Bo ofiary NAGLE wzięły coś zupełnie innego niż on. Nie ma sensu nikogo do niczego przekonywać bo nie każdy dostaje tę samą szczepionkę. I kropka.
Nie znajdziecie też dziś odpowiedzi na większość pytań bo każdy wierzy w to co chce wierzyć, a potem podpiera się materiałami, które go w tej wierze utwierdzają. Natomiast wiemy jedną rzecz, która jest nie do podważenia: tu nie chodzi o żadne zdrowie ale o rewolucyjny projekt polityczny. I tylko ten podstawowy fakt wystarcza aby NIE UFAĆ żadnym opłacanym przez kartel ekspertom i aby od tej szczepionki trzymać się jak najdalej! Tu nie potrzeba wiedzy medycznej ale znajomości historii, mechanizmów świata władzy i orientacji w strategii piętrowej dezinformacji. Kłamstwo prymitywne szybko upada, dlatego najbardziej wyrafinowe kłamstwa zawsze są kompilacją prawdy, półprawd i kłamstw a wszystko jest tak wymiksowane aby nikt nie mógł się w tym połapać. I z taką dezinformacją obecnie mamy doczynienia.
Skrajne emocje obu stron uniemożliwiają jakąkolwiek debatę bo w awanturze prawda zawsze staje się jej pierwszą ofiarą. Ale znów… prosta psychologia podpowiada, że jeśli ktoś tak bardzo troszczy się o Twoje zdrowie, że aby Cię zaszczepić, gotów jest zamknąć Cię w obozie, to znaczy, że masz doczynienia ze zbrodnią i szwindlem. Tu nie potrzeba mieć doktoratu z biologii molekularnej. Oni to wszystko zaplanowali w sposób doskonały, mają cztery alternatywne opcje na wypadek niepowodzenia na którymś etapie a w razie konieczności mają tak zabójcze bakterie (choćny w laboratoriach CIA w Fort Detrick), że szybko mogą zdycplinować niepokornych. Póki co nie ma takiej konieczności bo wszystko idzie jak po maśle.
Walki w sklepach o maseczki, cały ten hejt tutaj, wojny o szczepienia i paszporty – każdy tańczy w tej orkiestrze najwybitniejszych na świecie dyrygentów. Oni z tej naszej „świadomości” to brechtają popijając szampana. Warto mieć tego… świadomość. Nie warto już ani niczego publikować ani w ogóle zajmować się tematem, poza pobieżną obserwacją, aby wiedzieć co planuje krajowe Gestapo, i się przygotować. I nic więcej.
Pamiętacie wojnę nienawiści o Smoleńsk? Wojnę teorii zamachowej z teorią katastrofy? Bez względu czy to był wypadek czy zamach, teorię o operacji zamachu rosyjskich służb specjalnych, podsycały… rosyjskie służby specjalne, bo prawdziwe cele polityczne osiąga się poprzez chaos. I tym mało miłym akcentem kończę pisanki o Covid.
Swietny tekst. Od siebie dodam, ze całkiem niedawno przeszedłem najmodniejsza chorobę na świecie. I to co Pan pisze w 100% sie potwierdza. Ja bez „keczupu”: 10 dni wysoka gorączka, zona i dorosła córka po „eliksirze” objawy lekkie ustąpiły po 3-4 dniach. Pozostali z rodziny, którzy zetknęli sie ze mną – foliarzem – nie „zarazili sie”.
Ponoć kreatury-miliardery rządzące padołem mają wywołać totalną rozpierduchę-chaos i kiedy ludziki znajdą się (niejako na własne życzenie) w najczarniejszym odbycie, to zaraz zostanie im zaoferowana propozycja nie do odrzucenia „pomocy” w postaci miski ryżu i nowego globalnego porządeczku za „niewielką” cenę całkowitego podporządkowania, rezygnacji z własności, narodowości, tożsamości, zniewolenia itd.