Jestem zadowolona z inflacji, zarazy, wszystkich poczynań rządu premiera Morawieckiego? Nowego Ładu? Nie jestem.
Ale kiedy staje się bardzo zła wyobrażam sobie, że na czele rządu stoją – do wyboru i koloru – Tusk, Kosiniak-Kamysz, Korwin Mikke, Czarzasty lub Hołownia. I złość mi maleje, maleje, maleje…
Robi się jak kropeczka. I odmawiam modlitwę dziękczynna: że w tych straszliwie trudnych czasach, kiedy świat walczy z inflacją, rurociągiem Putin-Merkel, zarazą wypuszczoną z laboratorium Wuhan i innymi straszliwymi plagami, nie egipskimi, ale libertyńskimi, na czele rządu w Polsce stoi Mateusz Morwiecki.
Widzicie kogoś innego? Lepszego?
Fot. Kancelaria Premiera/gov.pl
Autor: Jolanta Makowska
Absolwentka socjologii UW, doktorantka Instytutu Pedagogiki, dziennikarka i publicystka m.in. Twojego Dziecka, „Przegladu Katolickiego”, „Przegladu Tygodniowego”, „Listu do pani”, redaktorka „Wiadomości o Senacie”, autorka książek dla dzieci, ksiażek wspomnieniowych, varsawianów oraz wielu powieści obyczajowych
Zostaw komentarz