Nikomu się to nie udało od 1989 roku. – Aż pojawił się Paweł Kukiz i wreszcie są szanse, aby wprowadzić zmiany w Polsce, o których ja mówię od 25 lat. Górale mają powiedzenie: „Jak ni ma gazdy – głupi kozdy”. Bronię wolności i walczę o zmianę Konstytucji Polski i wprowadzenie systemu prezydenckiego, aby wreszcie w Polsce był Gazda – mówi Zbigniew Sikora w wywiadzie dla portalu Pressmania.pl. – Ja jestem nie do kupienia. Mam swój honor i twarz i nie ma możliwości, abym to zamienił na dudki. W Sejmie ma nas łączyć nie Paweł Kukiz tylko idea naprawy Polski. A na pytanie Małgorzaty Kupiszewskiej, kim jest dla niego płk. Kukliński odpowiada: – Pułkownik Kukliński to Kmicic naszych czasów – stwierdza kandydat na posła w okręgu 15, z KWW Kukiz’15 lista nr 7, miejsca na liście 7.

„Z góry lepie syćko widać”

Choć mówią ze lepiej nie bedziy
Choć mówią ze lepiej juz było
To wiym ze jesce ostała
Jedynie wielko miyłość
I musis panocku to wiedziyć
I wieź se do serca głymboko
Ze braknie miyjsca dlo ciebie
Jak Polska długo syroko

Z góry lepiej syćko widać
A jak zyjdzie z Giewontu lawina
Obocys wozny panocku
Nik jus jej nie zatrzymo

I nie śmiyj siy z nos ze my głupi
Ze my nie dzisyjse Polaki
Ty tego nie zrozumiys
Bo my zostaniyme tacy
I musis panocku to wiedziyć
Ze nawet jak holny wieje
My jesce mome wiare
My jesce mome nadzieje

Z góry lepiej syćko widać
A jak zyjdziez Giewontu lawina
Obocys wozny panocku
Nik jus jej nie zatrzymo

Autor: Tadeusz Krok

Małgorzata Kupiszewska: Ile domów, w czasie kampanii, odwiedził Pan, ile osób zapytał z troską o ich sprawy? Bez tej bliskości w uściśnięciu ręki sąsiadowi nie ma Pan szans w swoim okręgu…

Zbigniewa Sikora: -Rozmowy bezpośrednie prowadzę cały czas.

Uciekł Pan od odpowiedzi. Uściśnięcie ręki to coś więcej niż rozmowa. Ile rąk Pan uścisnął?

– Mam po kampanii prezydenckiej inne doświadczenia. Wtedy byłem prawie w każdym domu w mojej rodzinnej miejscowości Nowe Bystre i przedstawiałem kandydaturę Pawła Kukiza. Zajęło mi to ponad dwa tygodnie, odwiedziłem więcej niż 150 domów. Chyba sporo osób przekonałem, skoro w I turze w Nowem Bystrem Paweł Kukiz otrzymał 31 % głosów. Teraz skupiam się na większym obszarze, czyli na całym Podhalu.

Zakopane to dość szczególne miejsce. Górale mają zasady. Jak sąsiedzi odbierają Pana kandydowanie z listy Kukiza?

– Wszyscy znajomi są zdziwieni, bowiem nigdy wcześniej nie przypuszczali, że będę próbował. Moje poglądy znają od lat.

Dlaczego znajomi są zdumieni Pana kandydaturą? Nie wierzą w Pana? Muzyk nie może być posłem?

– Znajomi są zdumieni, bowiem trzymałem się od zawsze z dala od polityki. Aż pojawił się Paweł Kukiz i wreszcie są szanse, aby wprowadzić zmiany w Polsce, o których ja mówię od 25 lat.  Moja rodzina od początku mocno mnie wsparła w tym działaniu bo wiedzą, że robię to także dla nich. W domu  mam „babiniec”. Żona jest nauczycielką i mamy dwie córki.

Muzyk zrozumie muzyka- tak to jest? Czym Pana ujął Paweł Kukiz?

– Ja nie jestem muzykiem. Moja pasją jest historia. Paweł Kukiz ujął mnie tym, że nie zamyka się na jednych poglądach. Jak to powiedział w jednym z wywiadów, są u niego książki i o Piłsudskim i o Dmowskim, bo każdy wzniósł dla Polski coś dobrego. Też tak uważam.

Co Pan robi w zespole Krywań?

– Zespół Krywań grał razem z Pawłem Kukizem nad morzem, w wakacje, jak propagował JOW-y. Poprosiłem, aby zagrali na konwencji kandydatów na posłów w Zakopanem. Do tego Krzysiek Czech ze swoimi kolegami zagrali po góralsku. Z nimi opracowałem piosenkę Tadeusza Kroka: „Z góry lepiyj syćko widać”, bo wydaje mi się dobrym hymnem kampanii Kukiz’15, nie tylko na Podhalu, ale w całej Polsce.

Górale jak Baskowie strzegą tożsamości narodowej, Stoją na straży imponderabiliów. Czego Pan broni, o co walczy?

– Górale cenią „ślebodę” – wolność i mają powiedzenie: „Jak ni ma gazdy – głupi kozdy” . Bronię wolności i walczę o zmianę Konstytucji Polski oraz wprowadzenie systemu prezydenckiego, aby wreszcie w Polsce był Gazda.

Wierzy Pan w to, że gdy dostanie się Pan na Wiejską, oprze się Pan systemowi? Nie pociągną Pana koterie, układy i „ośmiorniczki”?

– Ja nie wierzę, bo ja to wiem. Jestem nie do kupienia za żadne pieniądze i stanowiska. Dla mnie najważniejsza jest Polska a nie stanowisko posła.

Ktoś mądry powiedział: wszystko jest do kupienia, jest tylko kwestia ceny. Pan myśli, że jest inaczej?

– Ja jestem nie do kupienia. Mam swój honor i twarz i nie ma możliwości, abym to zamienił na pieniądze. W Sejmie ma nas łączyć, nie Paweł Kukiz, tylko idea naprawy Polski.

„Polska to ja”- Miłosz Lodowski przyznał, że to świetny slogan. Chwytliwe hasło. Mówiąc, że broni Pan Polski, co Pan ma na myśli, czego Pan broni?

– Naszej tożsamości i wolności. A ten slogan zmieniłbym na „Polska to my”.

Czy w dzisiejszych czasach liczy się honor? Proszę popatrzeć, na to, co politycy u władzy robią bezkarnie. I za brak honoru u nich nic za tym nie idzie. Nie spotyka ich żadna kara.

– Honor w dzisiejszych czasach liczy się u osób, które go posiadają. Młodzi powinni mieć wzorce honorowego postępowania jak Władysław Raginis, który we wrześniu 1939 roku walczył  w rejonie Wizny z dużo większymi siłami niemieckimi. Złożył przysięgę, że żywy nie odda się w ręce wroga i słowa dotrzymał. Wspominanie przy tej postaci o postawach obecnych polityków jest obrazą dla niego. Dla mnie to są ludzie bez krzty honoru a najlepszym tego przykładem było postępowanie nagranych polityków w tzw. aferze taśmowej.

Sejm to praca nad uchwałami. Jakie Pan ma przygotowanie, startując na Wiejską?

– Od 25 lat prowadzę firmy z branży handlowej oraz prowadziłem biuro podatkowe. Znajomość  ustaw nie jest mi obca i wydaje mi się, że ustawy powinni pisać nie tylko prawnicy, ale także praktycy tacy jak ja, oraz językoznawcy tak, aby wprowadzane prawo było zrozumiałym dla każdego, a nie tylko dla prawników.

Mówi Pan o sobie: przedsiębiorca. Przedsiębiorca ma obecnie w Polsce najtrudniej… Jak Pan chce pomóc polskiemu przedsiębiorcy?

– W Ruchu Kukiza jest wiele pomysłów jak pomóc polskiemu przedsiębiorcy. Ja znam wszystkie bolączki od podszewki, łącznie z tym, jak ciężko prowadzi się eksport polskich towarów za granicę. W skrócie zniesienie CIT w zamian podatek obrotowy, gdzie stawkę rozróżniałbym w zależności od typu działalności. W podatku dochodowym jestem także za zniesieniem PIT, a w zamian ujednolicenie stawki podatku VAT. Podatek dochodowy jest to kara dla osób, które pracują. Przy kupnie waluty zagranicznej podatek 20% powinien być pobierany, bowiem pieniądze te wydawane są poza Polską. Tu się więc nic nie zmieni, bo kupimy tyle samo waluty co dzisiaj, kiedy mamy wypłatę pomniejszoną o podatek dochodowy. W pozostałej kwestii to wywalenie na śmietnik wszystkich ustaw ograniczających wolność gospodarczą. Ulgi dla polskim firm, które inwestują w rozwój, podobnie jak z początkiem lat 90-tych takie ulgi otrzymały w Polsce firmy zagraniczne.

Zmieni Pan system prawny? Usprawni działanie sądów? Przywróci normalność?

– Nie ma dziedziny życia w Polsce, która nie wymaga zmiany. Wymiar sprawiedliwości to filar demokracji i musi zostać zreformowany. Moim zdaniem można to usprawnić, powiązując funkcję z nazwiskiem. Każda osoba w wymiarze sprawiedliwości pracuje na własne nazwisko i firmuje swoją twarzą. Każda rozprawa sądowa powinna być określana:, kto był w niej sędzią, a kto prokuratorem. Później można będzie prześledzić, jakie sprawy prowadził dany sędzia i jak orzekał. To samo z prokuratorami. Będzie można zobaczyć, jakie składał oskarżenia i ile z tych spraw, jako prokurator wygrał. Trzeba skończyć z tym, że niegodne zachowania niektórych sędziów czy prokuratorów były przypisywane całemu wymiarowi sprawiedliwości.

Przeciwstawi się Pan polityce gender? Islamizacji Polski? Będzie pan walczył o polskie zasady wpajane nam od wieków: Bóg- Honor-Ojczyna?

– Ja już walczę o te zasady. Każdego dnia i do upadłego.

Pułkownik Kukliński był człowiekiem honoru. Spotkała go największa kara z możliwych. Jak Pan widzi tę tragiczną postać?

– Pułkownik Kukliński to dla mnie Kmicic naszych czasów.

Kiedy już Pan znajdzie wolną chwilę, proszę pomyśleć o piosence dla pułkownika Kuklińskiego.  7 listopada, kiedy pod Warszawą będziemy zmieniać bieg historii, ucząc się nowego hasła: Pułkownik Kukliński- zwycięska misja, proszę z tą piosenką do nas dołączyć… Dziękuję za rozmowę.

– Zapraszam pod Tatry. Z góry lepiej wszystko widać…

Ta Piosenka będzie hymnem kampanii KWW Kukiz’15, nie tylko na Podhalu, ale w całej Polsce?