Tusk, w wywiadzie dla The Financial Times, zadał ważne pytanie, czy wobec zagrożenia atakiem któregoś z państw NATO przez Rosję, Stany Zjednoczone wypełnią warunki zawarte w art. piątym Traktatu Atlantyckiego. Rose, odpowiedział, że będą, ale w stosunku do Polski, „bo na to sobie zasłużyło”.
Pytanie Tuska nie dotyczyło tylko Polski, ale też, jak można mniemać, wszystkich państw wschodniej flanki NATO, najbardziej narażonych na atak Rosji.
Ta wymijająca odpowiedź Rose’a świadczy o tym, za administracja Trumpa świadomie i permanentnie dzieli swych partnerów w Pakcie, na tych, których bardziej lubi i tych, których nie lubi jak Hiszpania, Francja czy Wielka Brytania.
Rose odpowiedział w dalszej części wypowiedzi, pytaniem na pytanie, czy państwa NATO będą lojalne wobec Stanów Zjednoczonych?
I tu pies jest pogrzebany.
Obaj panowie rozumieją „lojalność” całkowicie odmiennie.
Dla Tuska, jest to wypełnienie art. piątego Traktatu, czyli solidarna pomoc zaatakowanemu państwu, przez zewnętrznego wroga.
Dziś jest nim Rosja.
Do tej pory do tego nie doszło, ale może dojść w najbliższej przyszłości.
I słuchając słów Trumpa o NATO, od Sasa do lasa, takie pytanie trzeba stawiać bo za kadencji wszystkich prezydentów USA po II wojnie światowej, nie było ono tak zasadne.
Dla Rose’a zaś „lojalność” to forma wasalstwa państw członkowskich NATO, wobec USA.
Nie ważne gdzie, nie ważne po co, nie ważne czy zgodnie z prawem międzynarodowym, USA prowadzą wojnę, to sojusznicy mają je wspierać nie pytając o nic.
I na taką „lojalność” Stany Zjednoczone w wojnie z Iranem, liczyć nie mogą.
O co Trump ma do nich pretensje.
Panu Ambasadorowi trzeba w tym miejscu powiedzieć, że winę za taki stan rzeczy, czyli wątpliwości wobec jego kraju, ze strony członków NATO, ponosi jego szef.
Trump, którego polityka zagraniczna jest szalona i nieobliczalna.
Nikt nie będzie nadstawiać za niego karku, w jego prywatnych wojenkach.
A już na pewno, nie żołnierze polscy, których swego czasu obraził.
Nie wiem jaki sport Rose uprawia, ale przed zamieszczeniem kolejnego wpisu w mediach społeczościowych, mógłby się przewietrzyć.
I wzorem Łukaszenki, rąbać drewno.
Zostaw komentarz