Dżdżyste dni skłaniają nas do zadumy, refleksji nad sensem życia. Wszystkich Świętych, to dzień, w którym stoimy nad grobami swoich bliskich. Wspominamy z sentymentem miniony czas, kiedy wszyscy siedzieliśmy przy wielkim stole. Każdego roku ktoś z bliskich przechodzi na drugi brzeg do Domu Ojca.

Boli pustka, tęsknota, smutek.

Niestety – jest wiele mogił, o których nikt nie pamięta. Brakuje na nich tego dnia pięknego wieńca, kwiatów, zniczy. Nikt nie pochyli się z cichą modlitwą „Wieczny Odpoczynek racz Jemu dać Panie”.

Różne losy kierują ludzi do samotności w ziemskiej pielgrzymce. Mieli Rodziny, Przyjaciół. Zeszli ze szlaku bez swojej winy, swojego wyboru. Stracił pracę, którą kochał. Szukał długo. Tylko trzask drzwiami pracodawców pamiętał. To wszystko. Załamanie przychodzi niespodziewanie. Życie bez celu nie ma sensu. Z czasem bieda, eksmisja. Domem staje się ławka w parku. Dobytek skrzętnie schowany w reklamówce. Jakieś pamiątki rodzinne, zdjęcia..

Wrażliwość na drugiego człowieka. Tego nie nauczymy się w szkole, na studiach. To emocje, które sami pielęgnujemy. 25 letni chłopak z Łodzi Przemek Ledzian fantastyczny, młody człowiek – piękny przykład osoby, która zmagając się ze swoimi problemami nie jest obojętny na los tego z boku, słabszego.

13557718_1117908928247808_332635423246488861_n

Małgorzat Klemczak: Przemek, powiedz nam kilka słów o sobie.

Przemek Ledzian: Orzeczenie o niepełnosprawności dostałem wiele lat temu. Obecnie renta stanowi moje źródło dochodu.

W jaki sposób wypełniasz swój czas?

– Stan zdrowia nie przeszkadza, abym miał marzenia i je realizował. Od wielu lat działam społecznie, gdyż nie są mi obce problemy osób pokrzywdzonych i niepełnosprawnych.

Na Twoim fanpage przeczytałam Apel, który mnie poruszył…

– Jest to akcja, którą organizuję po raz trzeci. Proszę mieszkańców Łodzi, wszystkich chętnych do zapalania zniczy na grobach opuszczonych i bezdomnych. Gdy po raz pierwszy w 2014 roku wyszedłem z tą inicjatywą, nie było łatwo.

Trudno było dotrzeć do chętnych. Potem już coraz więcej ludzi udawało mi się mobilizować, z czego się cieszę.

Skąd pomysł u Ciebie, wówczas bardzo młodego człowieka. Miałeś zaledwie 22 lata.

– W moim mieście Łodzi jest taki cmentarz, na którym są chowane osoby samotne, bezdomne, bezimienne. Pochówek organizuje im Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. W uroczystości złożenia ciała do grobu bardzo często prócz pracowników Zakładu Pogrzebowego, pracownika MOPS nikt nie uczestniczy.

Na ich grobach nigdy nie ma zniczy. Ten bardzo smutny cmentarz mieści się przy ul. Zakładowej w Łodzi.

Chciałbym, choć trochę zmienić podejście ludzi do tej sprawy.Marzę, żeby wreszcie nadszedł taki rok, że i na tych grobach będzie jasno, choćby tego jednego dnia. Dlatego na kilka dni przed Świętem Zmarłych spotykam się z chętnymi osobami i idziemy wspólnie zapalać znicze na pustych mogiłach. Organizujemy się przez „fejsa” i jakoś idzie..

Wzruszyłam się. Twoja wrażliwość jest wyjątkowa, taka prosto z serca.

Nic wielkiego nie robię. Proszę tylko o pamięć wobec tych, o których nikt nie pamięta. Pani uważa, że to gest dobra. Wiele osób pewnie też. Bywa jednak, że nie obywa się bez szykan pod moim adresem, brzydkich komentarzy.

Co cię bezdomni obchodzą, nie rób sobie wstydu? Nie przejmuję się, bo to ludzie tacy sami, jak każdy.

Trochę to boli, ale nie składam broni. Walczę jak potrafię i zachęcam innych do pamiętania o opuszczonych grobach. Jeden znicz. Nie musi być duży, a tak wiele znaczy. Cieszę się, kiedy mogę coś zrobić od siebie na rzecz innych.

W tym roku moją akcję wspiera Pani Małgorzata Niewiadomska Cudak, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Łodzi, która jutro będzie ze mną. Dowiedziałem się, że śladem Łodzi idzie Zgierz. Spotykają się w Piątek o 17.00 na starym Cmentarzu przy ul. Piotra Skargi.

Apelujemy wraz z Przemkiem o liczny udział w tej wzruszającej inicjatywie. Spotkanie odbędzie się w dniu dzisiejszym tj. 26 października o godzinie 15.30 na Cmentarzu przy ul. Zakładowej w Łodzi. Zbiórka chętnych przy Kaplicy na cmentarzu.

Sprawmy proszę, aby właśnie ten rok był tym, o którym marzy Przemek od trzech lat. Niech na grobach płoną znicze, będzie jasno, uroczyście. Jak mówi Przemek, to nic nie kosztuje…tylko chwilę czasu Twojego, Twojego.

Weź ze sobą lampkę pamięci, stań nad mogiłą człowieka, który odszedł samotnie. Twoja obecność, szczera, krótka modlitwa. Poczujesz wewnętrzne poczucie spełnienia pochylając się nad grobem nieznanej osoby. Nie możesz dzisiaj…podejdź do tego smutnego miejsca innego dnia.

0002le1fbt5a2cly-c32252726bac116b0_o

Wydarzenie z inicjatywy Przemka Portal Pressmania.pl obejmuje patronatem medialnym. Miło nam będzie zamieścić fotoreportaż obrazujący łunę światełka do Nieba z miejsca, które choć na klika dni wskrzesi pamięć ludzi, których życie bajką nie było.

Dziękuję za rozmowę.