To prawdopodobnie jedyne miasto na świecie, które, będąc wolnym, ufundowało tablicę pamiątkową swojemu najeźdźcy.

Pułkownik Valentin Müller u nas jest praktycznie nieznany. Bo to i katolik, i członek do samego końca „nazistowskiego” Wehrmachtu. Na dodatek uratował miasto, perłę chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego Europy. Ba, ratował także Żydów wspólnie i w porozumieniu z włoskim zakonnikiem. Nie pasował więc do obrazka, jaki pieczołowicie nadredaktor Michnik i reszta usiłowali wdrukować nam w umysły.

Urodzony w 1891 r. w Zeilitzheim w Dolnej Frankonii  został ochrzczony w Kościele Katolickim tak samo jak jego rodzice, dziadowie, pradziadowie…. Jeszcze jako student wstąpił do cesarskiej armii i walczył podczas I wojny światowej. Odznaczony za odwagę

Wzięty do brytyjskiej niewoli. Po powrocie z niej ukończył studia i otworzył prywatną praktykę lekarską. Po dojściu do władzy Hitlera niedługo stał się jedynym aryjskim lekarzem w Niemczech, który nie odmawiał pomocy chorym Żydom.

Na oczątku II wojny światowej Valentin Müller został powołany do wojska i awansowany do stopnia pułkownika. Walczył w Polsce, Francji i w Niemczech.

Tuż przed rozpoczęciem sowieckiego kontrnatarcia które doprowadziło do okrążenia i zniszczenia 6 armii von Paulusa założył pod Stalingradem szpital polowy (Feldlazarett).

W 1943 roku został w końcu wojskowym gubernatorem Asyżu (wtedy już okupowanego przez Niemców). Udało mu się doprowadzić do tego, że wszystkie wojujące strony uznały Asyż za miasto – szpital polowy, a to oznaczało, że był wolny od ataków przez sprzymierzonych. Mieszkańcy miasta mówili w 1944, jeszcze będąc pod okupacją niemiecką, że mają trzech obrońców – Boga, św. Franciszka i pułkownika Müllera.

Osobną historią jest ukrywanie Żydów, których wspólnie z miejscowym zakonnikiem o. Rufinem Niccacci umieszczano w mnisim przebraniu w klasztorze.

Po wojnie o. Rufin doczekał się medalu Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. W 1950 wraz z całą rodziną przybył do Asyżu, gdzie przywitany był z należnymi honorami.

Po śmieci zaś doczekał się tablicy pamiątkowej, którą mijają zarówno turyści, jak i pielgrzymi zdążający do Bazyliki świętego Franciszka.