XXI wiek, cywilizacja rozwinięta ponad przeciętność. Tylko jeden obszar zacofany niczym w epoce kamienia łupanego. Dyskryminacja dzieci, dorosłych zaburzonych Autyzmem, Zespołem Aspergera sięga zenitu.

DOŚĆ PONIŻANIA, OBELG, KPIN Z OSÓB, KTÓRYCH UMYSŁ JEST ZWYCZAJNIE SPLĄTANY.

Nie są chorzy psychiatrycznie. Umysł, to ster całego organizmu.

AUTYZM, ZESPÓŁ ASPERGERA MYLI WSZYSTKIE ZMYSŁY.

Osoby dotknięte tym zaburzeniem odbierają bodźce z zewnątrz w inny sposób od osób zdrowych.

Zaburzona jest motoryka, sensoryka, wzrok, słuch, nadwrażliwość na dotyk, zapach, smak, węch, wysoki próg bólu, bywają natręctwa itd.

Zdrowy wygląd, piękne twarze, postura. Tylko ten umysł, którego nie zauważysz, bo szczelnie schowany jest problemem.

Czy to ich wina, że odbierają zdrowy świat w inny, swój sposób? NIE! Tacy się urodzili, choć diagnozy padają w drugim, niekiedy 22 roku życia.

Słuszna jest definicja zaburzenia: autyzm z greki znaczy autos, czyli sam.

Szukają samotności, gdzie czują się najbardziej bezpieczni. Nikt nie ingeruje w ich funkcjonowanie. Swobodni z samym sobą, swoimi myślami. Nikt nie poniża, nie dyskryminuje, nie szydzi.

Odpowiednie terapie, ogromnie ciężka praca pozwoli im żyć w świecie neurotypowych. Trzeba tylko wszystkim zwyczajnie pomóc.

Państwo od lat osoby zaburzone Autyzmem, Zespołem Aspergera spycha na pobocza.

Śladowa pomoc w ramach zwiększonej subwencji dla placówek oświatowych, do których uczęszczają.

Rozumiejący problem Dyrektor zapewni opiekę przyznając asystenta wspierającego, który posiada odpowiednie przygotowanie zawodowe. Teoria, a praktyka, to dwa różne zagadnienia.

W setkach placówek oświatowych kadra jest zupełnie nieprzygotowana do zapewnienia opieki, bezpieczeństwa tym osobom. Pozostawieni samym sobie cierpią z różnych powodów.

Zagubienie, natłok bodźców, pogarda ze strony uczniów, często kadry nauczycieli nie sprzyja poprawnemu uspołecznianiu.

Bywa, że nauczyciele dzwonią do rodzica pobudzonego dziecka, aby zabrał jego do domu. Nie potrafią sobie poradzić, choć prostych, zwyczajnych sposobów na wyciszenie jest bardzo dużo.

Wystarczy odwrócić uwagę wychodząc z dzieckiem do innego pomieszczenia. Zachęcić do narysowania np. „Dyplomu”, który przekaże koledze, koleżance. Niech narysuje dwie kreski, kółko, cokolwiek. Poczuje się dostrzeżony, dowartościowany, ma cel do zrealizowania.

Wyciszanie na zasadzie – nie przeszkadzaj innym, skup się, przestań; to nie metody terapeutyczne. Takie działanie niesie odwrotny skutek pobudzając jeszcze bardziej.

Wiele lat temu byli postrzegani niczym dziwacy, których zachowania nie rozumiano.Wszystkich diagnozowano w identyczny sposób …”psychicznie zaburzony”. Umieszczano ich w zakładach psychiatrycznych, często w izolatkach z uwagi na okazywane napady agresji, autoagresji.

Minęło tyle lat, a metody karcenia zaburzonych bywają identyczne.

Zbyt mało jest informacji, przekazów o przebiegu zaburzenia.

W każdej placówce oświatowej rok szkolny powinien zaczynać się pogadanką na apelu o tolerancji wobec słabszych. Pomóż koledze, albo sygnalizuj, że coś złego się dzieje. Za taką postawę masz gwarantowaną super ocenę z zachowania, podbijesz sobie średnią ocen.

Proste- proste. Tylko chęci, bądź wytycznych brakuje.

Z różnych stron kraju dobiegają przerażające wręcz informacje o traktowaniu osób zaburzonych.

Młody chłopak z Zespołem Aspergera nosił się z zamiarem popełnienia samobójstwa.

Napisał już List pożegnalny. „ Jestem nikim, zerem. Ciągle to słyszę. Mam już dosyć odpierania ataków, tłumaczenia, że jestem – myślę, czuję, przeżywam emocje w swój sposób. Kiedy mi wrzucili resztki z obiadu do plecaka czekali na moją reakcję. Zasunąłem zamek i odszedłem. Postanowiłem, że już tam nie wrócę nigdy. Odchodzę.”

W ostatniej chwili nie doszło do dramatu tylko, dlatego, że w odpowiednim momencie znalazł się ktoś bliski.

Nie rozumie kadra pedagogiczna, nie pojmują faktu również decydenci.

Wchodząca od września 2018 r Ustawa o izolowaniu dzieci z różnym stopniem niepełnosprawności od przebywania w gronie rówieśników jest drastyczna w swojej treści.

Autor tego pomysłu, jak i wszyscy popierający pozbawiony zwyczajnego człowieczeństwa zapewne ciszą się dobrym zdrowiem, jak i zdrowiem swoich bliskich.

Wykluczenie społeczne w myśl stanowionego prawa staje się faktem w XXI wieku, na naszych oczach.

Skutki decyzji poznamy zapewne niebawem.

Łzy zrozpaczonych rodziców, błaganie wręcz o zaprzestanie prac nad Ustawą nie wzruszyły nikogo.

Wobec tego, jaka przyszłość czeka osoby zaburzone Autyzmem, Zespołem Aspergera, które jeszcze w placówkach oświatowych mogą czerpać wiedzę? Czy nie wzrośnie zasób pogardy okazywanej wobec nich? Czy nie zwiększy się fala nękania osób, które mają pełne prawo do uspołeczniania?

Ryzyko wielkie, że nadużyć kadry pedagogicznej niepotrafiącej sobie poradzić z chwilowymi zmianami w zachowaniu ucznia uderzy z wielką siłą.

Wskazanie do indywidualnego nauczania, dziecko poza placówką, subwencja do budżetu i radź sobie sam zmęczony rodzicu. Może regres nastanie, dziecko się wycofa, zapomni wszystkiego. Masz niemowlaka do końca życia.

Że serce strzeli z niemocy? To nic. ZUS Ciebie uzdrowi.

Wstrząsający opis traktowania ucznia z Zespołem Aspergera zawarty został w załączonym artykule.

Chłopiec cieszył się z zakończenia roku szkolnego nie mniej, od zdrowych rówieśników.

Jak mówi Mama chłopca „Syn się cieszył, kupił sobie na tę okazję nowe spodnie, przymierzał marynarkę… Rozczarowanie było ogromne, a żadna z pań nawet nie zainteresowała się, dlaczego przed salą mój syn płacze i krzyczy? Widocznie się przyzwyczaiły.(..)” Przyniósł kwiaty dla nauczycieli, chciał podziękować za wspólna pracę.

Nie dostał szansy. Świadectwo „w biegu „otrzymał na korytarzu od nauczyciela, który oddalił się w pośpiechu do zdrowych, radosnych dzieci.

SZOK!  Za skandaliczne zachowanie zarówno nauczycielka, jak i Dyrekcja szkoły powinni w trybie natychmiastowym zostać pozbawieni pracy z zakazem wykonywania zawodu.

Nie potrafisz, krzywdzisz- zmień zawód człowieku.

http://www.edziecko.pl/Junior/7,160035,23600260,chlopiec-z-aspergerem-nie-zostal-wpuszczony-na-zakonczenie-roku.htm

Przypadek nie jest odosobniony. Niestety, nie wszyscy mówią o problemach głośno w obawie na zwiększoną dyskryminację, bardziej drastyczne metody dokuczania dziecku.

Milczy również środowisko. Wygodnie? Pewnie tak.

Stanę w obronie jednej osoby, stracę szacunek większości.

Biernie przyglądając się poniżaniu kogokolwiek nie znasz pojęcia „szacunku”, na którego w żadnej mierze sam nie zasługujesz.

Litości – chciałoby się krzyknąć, litości dla tych bezbronnych, których życie jest tak trudne.

Kłód rzucanych na ich szlaku jest mnóstwo. Mimo wszystko starają się z całych sił omijać przeszkody.

Za swoją wielkość, trud dnia codziennego zamiast pochwały, otrzymują bolesne ciosy z wielu stron.

Czas na zmiany, wielki czas. STOP wobec dyskryminacji tej grupy społecznej, ich bliskich.

Zdjęcie: Źródło – Internet

CDN. O ewidentnej dyskryminacji osób z ww. zaburzeniami przez Komisje Orzekające Niepełnosprawność w kolejnym artykule.