Szefowa Komisji Europejskiej Von Der Leyen z wielką radością ogłosiła dziś przyjęcie raportu, którego treść wkrótce może stać się unijnym prawem.
Raport dotyczy nowych regulacji dla europejskiego rolnictwa i został przygotowany przez – wybrane całkowicie niedemokratycznie – gremium nazwane Strategicznym Dialogiem na rzecz Rolnictwa. Przypadkiem, szefem tego gremium został niemiecki kolega niemieckiej szefowej KE Peter Strohschneider.
Efektem prac tych ludzi jest dokument sugerujący wprowadzenie szeregu drastycznych rozwiązań, które w efekcie zniszczą europejskie rolnictwo. Najbardziej drastycznym pomysłem jest wprowadzenie w rolnictwie systemu ETS, czyli opłat za emisję. Rolnicy mają płacić zarówno za emisję wytwarzaną przez ich sprzęt, jak i przez… zwierzęta hodowlane.
Wiadomo, do czego to doprowadzi. Produkcja żywności stanie się w UE nieopłacalna, tak jak produkcja np. samochodów. A to oznacza, że po 1. kraje będące dużymi producentami i eksporterami żywności (np. Polska) przestaną nimi być, a po 2. Europa uzależni się od dostaw żywności spoza Unii. To wywoła wzrost cen, a przede wszystkim sprowadzi na nas niebezpieczeństwo żywnościowego szantażu.
Pozbawianie Europejczyków własnego rolnictwa to droga do niewyobrażalnej katastrofy.
Foto: Ursula von der Leyen [Flickr, FinnishGovernment]
Autor: Beata Szydło
Polska polityk, etnograf i samorządowiec, w latach 2015–2017 prezes Rady Ministrów, obecnie europoseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS.
Zostaw komentarz