Na konferencji prasowej staje dwóch panów. Obaj poważni 😐, obaj w garniturach 🤵🤵, obaj z minami jak u bohaterów dramatu narodowego 😤🎭. Tłum reporterów 🎥📸, mikrofony jak dzidy 🎙️⚡, światła jak spod Grunwaldu 🌞🔦.

Wychodzi pierwszy. Mówi mocno, z przekonaniem 💪:
– Będę dalej walczył! 🧔🗯️
I już wiemy: mężczyzna z zasadami 🧐, z odmianą, z czasownikiem w formie przeszłej ✅, jak Pan Bóg przykazał 🙏. „Będę” – czas przyszły od „być”, „walczył” – imiesłów męskoosobowy 👨📖. Wszystko gra 🎼. Język polski wstał i bije mu brawo 👏🇵🇱.

Wychodzi drugi. Mówi z zacięciem 😬:
– Będę dalej walczyć! 🤔
I tu już język polski łapie się za głowę 🤦‍♂️📚. Co to było?! Toż to bezokolicznik! 😱 Gdzie fleksja, gdzie rodzaj, gdzie stare dobre „-ł”? 😩 Co na to Mickiewicz? 📜 Co na to Brückner? 📘 Co na to babcia z podstawówki? 👵✏️

Ale tłum bije brawo 👏👏👏. Bo przecież brzmi to mocno 🔥. Dynamicznie 💥. Nowocześnie 💻. I neutralnie, a może nawet inkluzyjnie 🌈. Nie wiadomo, czy mówi polityk, influencer, czy aplikacja randkowa 💬💘📲.

📝 Reporter z tyłu zapisuje:
– Jeden walczył, drugi walczyć. 😐😐

🖊️ Redaktor poprawia:
– Jeden po polsku 🇵🇱, drugi po nowemu 🧪.

A gramatyka? Gramatyka siada z boku i wzdycha 😮‍💨📚. Bo wie, że język to nie muzeum 🏛️. To pole bitwy ⚔️. I że czasem lepiej mieć mniej poprawnie, ale skutecznie — niż w ogóle nie powiedzieć nic 🤷‍♂️🗣️.

Morał? 🧠

Jeśli jesteś mężczyzną 👨 i mówisz „będę dalej walczyć”, to jeszcze nic strasznego 😅. Ale wiedz, że w tym zdaniu nie tylko czas przyszły jest niepewny 🕰️ — rodzaj też 🌀.

✍️ Zbigniew Grzyb
(który wciąż walczy — i to zgodnie z odmianą 💂‍♂️📖 😉)

Z cyklu: PITOLENIE STAREGO GRZYBA 🍄