Wańka-wstańka – zabawka dla małych dzieci, która poruszona kolebie się na boki, lecz nigdy się nie przewraca. Po wychyleniu samoistnie odzyskuje równowagę i powraca do pionowej pozycji wyjściowej, gdyż podstawa zabawki jest okrągła i w środku obciążona żelaznym ciężarkiem, podczas gdy głowa jest lekka w porównaniu z resztą postaci. Trwałość równowagi zabawka zawdzięcza więc nierównomiernemu rozkładowi masy – środek masy leży blisko jej podstawy.

 

Tako rzecze wikipedia. Niestety, gdzie leży środek ciężkości biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego (Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze) w wiki nie znajdziemy nawet słowa..

 

Przypomnijmy po raz kolejny.

 

1.

17 czerwca 2013 roku poseł ziemi lubuskiej, pan Wojciech Zubowski, wniósł interwencję poselską do rąk pani prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Edyty Gajgal. Pisał m .in.:

Wykonując mandat Posła na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej,  powziąłem informację o nierzetelnym wykonywaniu obowiązków przez biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego.

Z uzyskanych informacji wynika, iż biegły sądowy Jerzy Karpiński, wykonując na zlecenie Sądu Rejonowego w Bolesławcu (sygn. akt I Ns 419/08/ oraz Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze (sygn. akt II Ca54/12, wyrok SO w Jeleniej Górze z dnia 28.08 2012 r.), wycenę nieruchomości, na poczet sprawy o podział majątku wspólnego, popełnił szereg błędów merytorycznych, w zakresie opisu stanu technicznego nieruchomości, ich położenia, a w szczególności przyjętej metody wyceny nieruchomości. (…)

Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że biegły sądowy, szacując wartość nieruchomości, przyjął do porównania ceny transakcyjne innych nieruchomości, które różniły się stanem technicznym, położeniem, rokiem budowy, powierzchnią, lokalizacją, rodzajem zabudowy od nieruchomości podlegającej oszacowaniu.

(…) w efekcie biegły określił wartość szacowanej nieruchomości na cenę rażąco niską(…).

Z uwagi, iż zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z dnia 24 stycznia 2005 roku (Dz. U. nr 15, poz. 133) Prezes Sądu Okręgowego ustanawia biegłych sądowych oraz ma prawo zwolnić biegłego z pełnienia przez niego funkcji z ważnych powodów, wnoszę o udzielenie informacji, czy, w zakresie opisanej wyżej wyceny nieruchomości, zostały wykonane przez biegłego należycie czynności służbowe, ewentualnie czy było prowadzone postępowanie w sprawie wykonywania obowiązków przez biegłego J. Karpińskiego.

Tyle pan poseł.

2.

 

W imieniu Jej Ekscelencji Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Edyty Gajgał  raczyła odpowiedzieć Wielce Miłościwa i Czcigodna Wiceprezes Sądu Okręgowego tamże Jadwiga Kwapiszewska. I to już 25 czerwca!

Odpowiadając na pismo Pana Posła z dnia 17 czerwca 2013 roku uprzejmie zauważam, że powołany w nim art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r.  o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie uprawnia Posła do wystąpienia do sądu jako organu władzy sądowniczej (art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej) z interwencją poselską w imieniu wyborcy będącego uczestnikiem postępowania sądowego i do zapoznawania się z tokiem tego postępowania.

Niezależnie od powyższego, uprzejmie informuję, że oceny merytorycznej opinii sporządzonej przez biegłego sądowego na zlecenie sądu, dokonuje sąd, który dopuścił dowód z tej opinii. Z treści uzasadnienia postanowienia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 28 sierpnia 2012 roku wydanego w sprawie II Ca 54/12 wynika, że Sąd uznał opinię biegłego Jerzego Karpińskiego  za przydatną.

Biorąc to pod uwagę oraz fakt, że prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu postępowanie w sprawie 2 Ds. 677/12 o sfałszowanie przez biegłego wyceny nieruchomości w w/w sprawie zostało umorzone prawomocnym postanowieniem z dnia 3 grudnia 2012 r. , aktualnie brak jest podstaw do zwolnienia Pana Jerzego Karpińskiego z funkcji biegłego sądowego.  

http://3obieg.pl/piata-prawda-sprawiedliwosci

 

 

Powyższe pisałem jeszcze w 2014 r. (15 maja).

 

Biedrzyński jednak nie dawał za wygraną.

 

Pisał wszędzie, gdzie się dało. Opisywał sprawę na różnych forach i portalach. Składał doniesienia w prokuraturze.

 

Mur, co ja piszę, nie mur, ale prawdziwą linia Maginota jeleniogórska temida wzniosła wokół tego biegłego!

 

Kto nie pamięta, może przeczytać. Ot, choćby tutaj.

http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-biedrzynski-na-drzewo

 

A kiedy atak medialny stał się już nadto uciążliwy znaleziono wyjście.

 

Po kolejnej interwencji, tym razem wniesionej już do Ministerstwa Sprawiedliwości „dobrej zmiany” Bogdan dowiedział się, że jego skargi na biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego są chybione, albowiem Jerzy Karpiński nie figuruje już na liście biegłych sądowych Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. Pod pismem podpisała się pani sędzia Grażyna Kołodziejska, z-ca dyrektora bardzo ważnego departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

 

 

 

Pismo nosi datę 27 stycznia 2016 roku.

 

 

Pomyślał Biedrzyński, a ja razem z nim, że chociaż tyle dobrego. Były biegły Karpiński nie został co prawda ukarany za swoją wycenę, zaniżającą dorobek życia Bogusława ponad dwukrotnie.

Ale wtedy nie wiedzieliśmy, że biegły Karpiński ma nisko położony ciężarek i trącony po chwili wstaje.

 

Biegły – wstańka.

 

Oto najświeższa lista biegłych Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

 

Pod numerem 18 figuruje Jerzy Karpiński. Jego kadencja kończy się w 2021 roku co oznacza, że prezes Sądu Okręgowego wpisał go na listę biegłych  w tymże 2016 roku. zaraz po tym, jak z-ca dyrektora bardzo ważnego departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości poinformowała Biedrzyńskiego, że Karpiński biegłym nie jest!

 

 

Co prawda  biegły sądowy zgodnie z § 12 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2004 roku w sprawie biegłych sądowych prócz wiedzy teoretycznej i praktycznej winien dawać rękojmię należytego wykonywania obowiązków, a wycena domu należącego ongiś do małżeństwa Biedrzyńskich dokładnie zaprzecza powyższemu, ale …

 

Karpiński nie został ukarany, a jego opinię rażąco krzywdzącą Bogdana i rażąco nagradzającą nienależnie jego byłą żonę przyklepały aż dwa składy sędziowskie.

 

Społeczność Karpacza, Szklarskiej Poręby, Jeleniej Góry , Bolesławca w przywróceniu do wykonywania obowiązków biegłego Jerzego Karpińskiego widzą jedynie dowód korupcji, jaka w powszechnej opinii gnieździ się w tamtejszych sądach.

 

Tak przynajmniej twierdzą moi informatorzy.

 

Karpiński dostał zlecenie, i wykonał je.

 

Nie on jednak był rozgrywającym w tej partii.

 

Wrzask i tupanie Bogdana Biedrzyńskiego wobec jawnego pokrzywdzenia zmusiły grupę trzymająca władzę w lokalnych sądach do chwilowego poświęcenia Karpińskiego.

 

Operacja „fałszywej flagi” okazała się w pełni udana.

 

Biedrzyński dał się zwieść.

 

Goniąc podstawionego króliczka przegapił możliwość skarżenia lokalnych sędziów.

 

I choć nic by to wówczas nie dało (vide: stanowcza postawa miejscowej prokuratury broniącej wbrew faktom biegłego Karpińskiego), mógłby jednak zaskarżyć Polskę do międzynarodowych Trybunałów.

 

Mimo woli przypominają się słowa pewnego obersta w c. i k. wojsku austriackim, który po kontroli wywołanej skargą niezadowolonych żołnierzy  ( w jej efekcie kilku niezadowolonych trafiło do paki) mówił:

 

Takeście sobie, łajdaki, myśleli, że wam ta komisja coś pomoże, drek* wam pomogła. …

 

 

„Dobra zmiana” jest niemożliwa bez zmian w sądach.

 

I to nie tylko personalnych..

 

8.02 2017

 

 

 

__________________________________

* g..no. Cytat za „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej”