Rzucanie oszczerstw, przekłamanych informacji przez opozycję, jej zwolenników wpisuje się, jako stały element dnia powszedniego.

W centrum uwagi zbuntowanych przegranych stanęło Biuro Ochrony Rządu.

Lawina krytyki, iż obecni funkcjonariusze nie radzą sobie z ochroną głowy Państwa, Pana Prezydenta Andrzeja Dudy nie stanowi bynajmniej o przyzwoitości tych, którzy plotki sieję.

Publikacja w Dzienniku „Rzeczpospolita”, mediach sympatyzujących do dnia dzisiejszego z byłą już władzą wywołała dyskusję społeczną.„Rzeczpospolita” podała wieść, jakoby funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu skarżyli się, iż z przyczyn złej organizacji nie są w stanie chronić Prezydenta z najwyższą starannością.

Podobno dwukrotnie w tym roku pojawiały się sytuacje, w których Pan Prezydent Andrzej Duda był narażony na niebezpieczeństwo…

Wobec takich tanich sensacji coraz częściej nasuwa się myśl, czy w opozycji są jeszcze politycy, czy już tylko towarzystwo zostało bez kompletnego rozeznania, jak uprawia się politykę w Ojczyźnie swojej.

Trzeba być kompletnym idiotą, by nie znać zasad przekazywania władzy.

Oczywistym jest, że każdy Szef danego resortu dobiera sobie kadrę zaufaną, z którą swobodnie może prowadzić działania.

Część sprawdzonej kadry, nade wszystko tej zajmującej się mniej kluczowymi sprawami, administracji, innym można swobodnie przedłużyć angaż na kolejne lata.

Biuro Ochrony Rządu jest najważniejszym ogniwem, na którym spoczywa obowiązek perfekcyjnej służby chroniąc osobistości w państwie, od których zależy los obywateli.

Fakt, iż nowy Szef BOR „przewietrzył” szeregi pozostawiając w nich ludzi według swojej oceny, do której ma pełne prawo – najbardziej zaufanych nie powinien wzbudzać żadnych emocji.

Pan płk Andrzej Pawlikowski nie jest nowicjuszem, pracuje w branży wiele lat. Setki razy ochraniał postacie zaproszone do kraju, jak i naszych polityków. Uchodził za sprawdzonego, oddanego funkcjonariusza.

W 2007 roku to właśnie On stał na czele BOR przygotowując wizytę śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z innymi osobistościami w Katyniu. Sprostał temu wyzwaniu mimo ogromnych trudności.

W jaki sposób poprzednik Pana płk Pawlikowskiego, Pan Generał Marian Janicki przygotował ostatni lot do Katynia 10 kwietnia 2010 roku, społeczeństwo polskie, świat cały widział. Postępowanie wyjaśniające jest jeszcze w toku.

http://dorzeczy.pl/id,956/Jak-gen-Janicki-niechronil-prezydenta.html

„Pieniacze” z opozycji, z mediów siejących zwyczajną zawiść – opamiętajcie się z rzucaniem tych iskier, którymi za wszelką cenę chcecie wzniecić pożar.

Milknie burza wobec Trybunału Konstytucyjnego, Uchwał przegłosowanych nocą…no to łup, w struktury władzy, żeby głośno było.

To wyłącznie z Waszej winy, członkowie z PO- PSL, Nowoczesnej, Kodów jakiś, świat chętnie podejmuje krytykę Polski oddalając flesze, kamery od swoich znacznie groźniejszych problemów rozgrywanych na swoim podwórku.

Spotykacie się w gronie znanym sobie, przy suto zastawionym stole knujecie, komu kłodę pod nogi podłożyć, kto następny.

Jesteście ogólnie świadomi, że nie z władzy kpiny będą, ale z wszystkich obywateli?

W dobie, kiedy możni tego świata mają setki problemów w różnych obszarach, dyskutują merytorycznie, szukają porozumienia, Wy nastawiacie Rodaka przeciw Rodakowi.

Obłęd jakiś, który czas wielki zakończyć.

Poczytajcie książki, sięgnijcie do tekstów zapisanych na karatach historii, co nasi dziadkowie, pradziadowie w sytuacjach zagrożenia dla Najjaśniejszej Polski czynili. Wszyscy się jednoczyli,by mówić jednym głosem broniąc Ojczyzny.

Obecnie „nowomoda” się niczym perz rozpleniła, i zamiast łączyć do podziału zmierza.

Kto wygra ten podjazdowy maraton i dla kogo gracie? Dla dobra wszystkich Polaków, czy ponownie do odzyskania foteli władzy. Właśnie Wy krzykacze narażacie kraj na ogromne zagrożenie.

Osłabienie poprzez kłamstwo pozycji państwa na arenie światowej może zakończyć się dramatycznie.

Obecnie rzucacie w dobre imię Polski jakimiś klamotami. Za chwilę chwycicie za łomy, a to już zabawne nie będzie.

Opozycja jak najbardziej ma prawo kontrolować działania ekipy trzymającej władzę. Rozsądek i powaga musi mieć jednak dominację, nie słowa bez pokrycia, które zamęt sieją.

Jeżeli uważacie, że Pan Prezydent, inne osoby nie są prawidłowo chronione, sami zabawcie się w ochronę. Zakupcie sobie ołowiane żołnierzyki i stawiajcie na odpowiednich pozycjach głośno komentując przy tym.

Ty Jacek stoisz na tej pozycji…czy wszyscy słyszeli?-, a Ty Jasiu na tej, żeby jasne było.

Z tego, co wiem w BOR stosuje się „trochę” inne metody zabezpieczania.

52996623

Wierzę, że Pan płk zna je doskonale. Bez obawy krzykacze. Włos nikomu z ochranianych osób z głowy nie spadnie.

Wszak celem pisania artykułów jest pozyskanie czytelników, którzy rozmowy toczyć będą w temacie. Skąd wiesz?- Z Dziennika „ RZ”.., i reklama całkiem darmowa na tacy podana. Może Pan x, y z chęci przeczytania pełnego tekstu skieruje się do punktu, w którym gazetkę zakupi….