Pracując nożem i innymi ostrymi narzędziami w terenie, nie trudno jest o skaleczenie.

Oczywiście idealnie, kiedy mamy ze sobą apteczkę.

Jednak, co zrobić jeżeli jej nie mamy a rana jest poważna?

Na pomoc może nam przyjść natura.

Na pomoc przyjdzie nam kora dębu, która działa ściągająco oraz przeciw zapalnie i przeciw bakteryjnie, liście czosnku niedźwiedziego (wczesną wiosną), liście łopianu (latem i wczesną jesienią), babka (jesienią), rośliny te działają antyseptycznie.

Dodatkowo możemy użyć parzone pędy (wiosną) bądź kłącza (latem), które będą naszym opatrunkiem do przyłożenia na ranę.

Dlaczego sparzyć pędy bądź kłącza pokrzywy?

To proste, aby nie poparzyły nas.

Do garnka wkładamy korę dębu, gotujemy ją około 30 minut uzyskując wywar o barwie ciemnej.

W innym naczyniu parzymy pokrzywy.

Można po zagotowaniu wywaru z kory wrzucić pokrzywy do garnka (jeżeli dysponujemy jednym naczyniem) i pozostawić do lekkiego ostygnięcia.


Później zgniatamy pokrzywy dajemy na liść czosnku niedźwiedziego bądź łopianu i owijamy ranę.

Taki wywar możemy trzymać w naszym naczyniu pod przykryciem nawet trzy dni.

Wywar z kory dębu możemy także stosować w biegunkach, pijąc go.