Ambasador Niemiec zepsuł mi dzień. Ten przedstawiciel najbardziej butnego narodu w Europie skromnie zauważył, że Niemcy wspierając przez ostatnie 25-30 lat Polskę całkowicie spłaciły swoje długi i obecnie nie ma żadnych podstaw do wypłacenia nam odszkodowania.

Rozumiecie, moi drodzy?
Rozwalając nam Stocznie i przejmując polski rynek nas wspierali.
Zamykając kopalnie rękoma swoich przekupionych urzędników, a przez to pozbawiając pracy całe rzesze Polaków nas wspierali.
Wreszcie instalując w Polsce na całe lat osiem swego rezydenta, Herr Tuska nam pomagali, a my zamiast się cieszyć, że tenże zwija nam kraj iwypycha za granicę młodzież teraz, niewdzięczni czegoś od nich żądamy.

Jak to tak, czyżbyśmy zapomnieli, że w ramach z nami solidarności naród pijący piwo na różnych „strassenfesach” i głośno puszczający bąki za nas zdecydował, że z Rosji do Niemiec Schroeder z Putinem położą na dnie Bałtyku rurę i przez to zablokują dużym tankowców dostęp do portów polskich?

A jakże załatwił nam to ów rezydent, którego w ramach wdzięczności na przekór Polsce zrobiono szefem Rady Europy, a który to teraz godnie reprezentuje w Brukseli, a jakże, interesy Niemiec kosztem interesów kraju gdzie się urodził, czyli Polski.

Z miłości do Polski tak nas wspierali, że ilekroć chcieliśmy rozbudować naszą siłę militarną zawsze byli przeciw, ilekroć chcieliśmy na wschodnią flankę zaprosić wojska amerykańskie za każdym razem to Niemcy mówiły – nein. Oczywiście, że względu na dobro Polski.

Obecnie, pan Juncker widząc, że niemieccy biznesmeni nie mają jak ani kogo w Polsce korumpować wspólnie z niejaką Angelą uznali, że po co im taki Tusk skoro w Polsce niczego już nie jest w stanie Niemcom załatwić ani niczego więcej popsuć. Zlikwidują więc to stanowisko. Nic im już po nim. Polska PiSowska jest zbyt silna aby dalej na tego gościa stawiać.

Najbardziej jednak widoczna jest niemiecka pomoc dla Polski na przykładzie polityki obu państw w kwestii uchodźców. Buta i zakłamanie elit niemieckich nie pozwala im zauważyć, że mówią zupełnie co innego niż mówią fakty. A fakty mówią, że przyjmując zwykłych imigrantów ekonomicznych sami sobie i światu całemu wmawiają, że przyjmują uchodźców.

Uchodźców tak naprawdę to właśnie przyjmuje Polska z rejonów Donbasu ale tego faktu przyjaciele znad Renu zauważyć już nie umieją.

Jedyne co umieją to wciąż z uporem ustami tym razem swego ambasadora, wmawiać zdrowemu chorobę, że Europa, Bruksela, Berlin i ta cała Unia ze swymi komisarzami to grupa państw bardziej podobna w tym momencie do Związku Radzieckiego niż Europy wolnych narodów. A role w takim związku Rosji teraz przejęły Niemcy.