Czemu Ci co władze sprawują
Nas poniżają nawet fizycznie katują!
Wszystkie prawa i zasady łamią
I na każdym kroku kłamią!
Czemu Ci na górze
Chowają się w obłokach chmurze
I nikt z nich nie słyszy,
Co naród do nich mówi, krzyczy!
A oni … nawet sięgają do broni
By swych przywilejów bronić!
Mówią do nas „A”, myślą „B”
A robią „C”
I nas zawsze starają się na kolana rzucić
Wzorem stalinowskiej Rusi!
Podstawiają nam Bolków – baranów
I robią z nich „jaśnie panów”
Nawet załatwili NOBLA
Dla głupiego chłopa,
Potem dawali honorowe doktoraty
A to przecież prostak taki!
I tylko tchórz i szuja to kupi,
Bo dzisiaj Polak nie jest już taki głupi!
Odróżnia ziarno od plewów
I uczciwych od mętów.
Mija już 37 lat
Jak skrzywdził mnie komunistyczny psubrat!
Jak banda Jaruzela,
Nie chciała mnie jako nauczyciela
Choć wygrałem konkurs z 20 oficerów
I chyba nie miernych
Na starszego asystenta filozofii
W Wyższej Szkole Marynarki Wojennej w Gdyni
Więc zrobili ze mnie psychicznie chorego skurwysyni
W papierach
Tak było z wieloma nieraz
Bo nie zgodziłem się robić za politruka
I chwalić naszego kata Ruska.
Sobie i szujom dają ordery medale
A mnie nie chcą nawet zrehabilitować wcale.
Bo ekipy wywodzą się z komunistycznych korzeni!
Dlatego w Polsce wieki nic się nie zmieni !!!

Franciszek Krzysiak – dysydent
Z którym nie chce rozmawiać prezydent
Ani żaden nawet profesor minister,
Bo każdy z nich olewa wszystko!
Bo oni naród
Potrzebują do parad
I do bicia brawa,
A nie do walki o prawa!
Ani do manifestacji
I walki o przyznanie mu racji!