Dziennikarze w Polsce muszą się bać? Inwigilacja i podsłuchy służb to codzienność? – We wtorek około godz. 20:00 zaczęły się moje problemy z komputerem i internetem. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem wśród swoich sieci coś co mnie zaskoczyło. „CBA – woz obserwacyjny – 52”. Skonsultowałem to z informatykami i doszliśmy do wniosku, że to może być mobilny BTS do przechwytywania komunikacji – mówi nam Krzysztof Sitko, dziennikarz, który złożył zawiadomienie do Prokuratury Generalnej na działania ABW w redakcji tygodnika „WPROST”. Czyżby zaczynały się szykany?
Trudno w tej chwili cokolwiek powiedzieć, ale w głowie się nam nie mieści, że ktoś mógłby sobie robić taki kawał i tak nazwać swoją sieć internetową. – Dziennikarze w Polsce bardzo często są inwigilowani. Pisały o tym media – mówi były oficer Policji. Czy w tym wypadku chodziło o szefa portalu Pressmania.pl, a może CBA prowadzi działania operacyjne i czyni to tak nierozważnie? Zwrócimy się w tej sprawie z pytaniami do tej instytucji…
Zapytaliśmy o całą sytuację doświadczonego oficera wywiadu, ale w trakcie rozmowy z płk Piotrem Wrońskim sieć zniknęła. – Proszę o tym napisać i zapytać CBA – mówi były oficer polskich służb specjalnych. W związku z tym publikujemy screen, który jest zrzutem ekranu dotyczącym sieci internetowej jaka się pojawiał na komputerze Krzysztofa Sitko.

Sorry, moja sieć nazywa się podobnie.
najczęściej można dowolnie nazywać swoją sieć, macie sąsiada z poczuciem humoru
U mnie w pracy sieć nazywa się CBŚ ktoś czuje się zagrożony? :P
A co w takim przypadku powinno się zrobić?! Zebrać szybko kilkanaście osób w jednym pobocznym pomieszczeniu i powiedzieć: za 10 minut wychodzimy dwójkami z redakcji, do tego czasu nie rozmawiamy o tym ze względu na możliwy podsłuch, zabieramy telefony, aparaty, kamery. Wy dwaj idziecie tu, wy tam itd. Szukamy wszyscy furgonetek lub większych samochodów z przyciemnianymi szybami lub zabudowanymi pakami. Jedna osoba z dójki nagrywa pojazd z przodu z widoczną rejestracją. Jeśli nie ma nikogo z przodu to sprawdzamy czy drzwi nie są otwarte. Druga osoba sprawdza dookoła czy w tym czasie jakiś pojazd nie odjeżdża.
phi, ja mam sieć „debilzpod15stki” – sąsiad spod 15 pół roku nie może dojść czyja to sieć…
Jesteście aż tak głupi, czy trollujecie swoich czytelników? Jasne, że stok tak mógł nazwać sieć, niektórzy ludzie często to robią. Przecież żaden agent operacyjny nie wpisze sobie nazwy sieci „Tajny agent”m, czy „wóz obserwacyjny”. Oni naprawdę NIE są debilami.