Dziś od samego rana w mediach podawana jest informacja, że „prokuratorzy, policjanci dokonali przełomu i  doprowadzili do postawienia zarzutów kryminalnych trzem sprawcom zabójstwa (Jaroszewiczów). Dwóch sprawców, którym ogłoszono zarzuty i przesłuchano, jako podejrzanych w tej sprawie, przyznało się do popełnienia tej zbrodni, opisują szczegóły przebiegu przestępstwa zabójstwa oraz rabunku”.

Oby po jakimś czasie znowu się nie okazało, że zatrzymani nie mieli nic wspólnego z mordem na Jaroszewiczach.

Z tego, że się przyznali jeszcze nie wynika, że był to napad rabunkowy gdyż morderstwo polityczne ma wyglądać na rabunek. Tym bardziej zastanawiające jest to, że zabójcy spędzili w domu Jaroszewiczów wiele godzin, podczas których torturowali premiera, aby w końcu go udusić, a jego żonę, Alicję Solską zastrzelić.

Jeżeli miałby to być tylko i wyłącznie napad rabunkowy, to sprawcy poczekaliby, aż nikogo nie będzie w domu i ograbiliby go ze wszystkich cennych rzeczy, które znajdowały się w domu. Jak mówił syn zamordowanego premiera Jan Jaroszewicz „były zbiory monet ojca, zostały zbiory banknotów. To wszystko było na miejscu. Brakowało moim zdaniem rękopisów, które ojciec pisał. Ktoś mógł je zabrać na wierzchu zostawili wiele cennych rzeczy”.

oraz – „Ojciec wiedział, że willa jest na podsłuchu, bo czasem mnie pytał o takie sprawy różne i mówił mi tak: Chodź lepiej wyjdziemy z domu, pójdziemy do ogrodu na spacer, porozmawiamy, bo tutaj nas podsłuchują”.

To że taki sprzęt był potwierdzają ludzie którzy byli na miejscu tuż po zabójstwie i widzieli kilka osób, które chodziły po pokojach i go demontowały.

W związku z tym nasuwają się pytania:

Jeżeli dom był na podsłuchu, to służby powinny wiedzieć, czego domagali się napastnicy podczas torturowania, bo wszystko było rejestrowane,

Jeżeli ludzie służb słyszeli jak premier był torturowany to, dlaczego nie interweniowali?

Gdzie są taśmy z podsłuchów?

Z kolei Bohdan Roliński, w swojej książce „Dlaczego ich zabili” twierdzi, że zginął, gdyż chciał ujawnić prawdę o rosyjskich matrioszkach, czyli szpiegach, podstawianych w miejsce prawdziwych osób.

Mam nadzieję, że dowiemy się, co było prawdziwym motywem zbrodni, bo ja nie wierzą w to, iż był to tylko i wyłącznie mord rabunkowy, który nie ma drugiego dna.

Foto: tvp info.