Wyborcy oddając głos na PiS utożsamiali się z hasłami: naprawy Polski, gruntownej reformy III RP, odbudowy szeroko pojętej narodowej wspólnoty. Uważam, że bardzo wielu z nich nie do końca zdaje sobie sprawę, co naprawdę odziedziczył rząd premier B. Szydło po ośmiu latach rządów koalicji PO–PSL. Przyszło mu się mierzyć nie tylko z niesprawnie działającym państwem, lecz masą upadłościową. Nie istnieje żadna dziedzina która funkcjonowałaby prawidłowo. Gdzie się nie spojrzy wszystko się rozłazi. Poza górnictwem węglowym i miedziowym nie posiadamy własnego przemysłu, sektor bankowy i handel są w obcych rękach. Ponadto mamy kilku bilionów zł długu, dziura budżetowa w 2016 roku wyniesie 55 mld zł, a potrzeby pożyczkowe wyniosą ponad 100 mld zł, dopłata do ZUS 40 mld zł, koszty obsługi długu w przyszłym roku to ok. 40 mld zł, bezrobocie około 2 mln, z tego prawo do zasiłku straciło 80 % zarejestrowanych bezrobotnych, ponad 2,8 mln Polaków żyje za mniej niż wynosi minimum egzystencji, tj. 540 zł, zarejestrowanych bezdomnych jest 30,7 tys. ludzi.
Aby zbudować sprawne państwo z funkcjonującymi demokratycznymi regułami, musi nastąpić naprawa Polski. Wymaga to gruntownej przebudowy i reform które obiecywał PiS w swoim programie wyborczym, za którym opowiedzieli się wyborcy dając im mandat do rządzenia. Jest to zadanie skomplikowane którego nie da się zrealizować w ciągu roku lub dwóch. Ponieważ chodzi o trwałe zmiany, najprawdopodobniej nie wystarczy jedna 4 letnia kadencja.
Ponieważ PiS przejmując władzę zakwestionował dotychczasowy porządek III RP i swoimi reformami uderzył nie tylko w dotychczasowy kształt oligarchicznego państwa oraz w interesy międzynarodowego biznesu żerującym na chorym państwie, ale i biurokrację, system oświaty, wymiar sprawiedliwości, korporacje prawnicze, układ medialny, naraził się wszystkim.
Oni doskonale zdają sobie sprawę, że jakakolwiek poważniejsza reforma, to zagrożenie ich pozycji i dochodów. Już podczas zmian w TK pokazali determinację w obronie swojego statusu i swoich uprzywilejowanych pozycji. Połączyli siły i na wszystkich frontach prowadzą nieprzerwany zmasowany atak na demokratycznie wybrane władze, chcąc je zmusić do zaniechania realizacji zapowiadanych reform, a następnie doprowadzić do jego obalenia i ponownych wyborów.
W tym celu powstał oddolny, inspirowany odgórnie „spontaniczny” Komitet Obrony Demokracji (KOD) którego celem jest „obrona państwa i demokracji przed PiS”. Oczywiście gdy rządziła PO to nikt z założycieli i jej zwolenników nie widział zamachu na demokrację gdy m.in.: rząd koalicji PO-PSL nie wykonał 48 wyroków wydanych przez TK, zawłaszczała wszystkie instytucje w państwie łącznie z TK, Sejm uchwalał ustawy o „bratniej pomocy” dającej funkcjonariuszom obcych państw pozwolenie na inwigilację Polaków w Polsce i użycie wobec nich siły, B. Komorowski w swojej ustawie dotyczącej referendów, zmienił zasady ich ważności z 3/5 liczby wyborców, na co najmniej taką liczbę mieszkańców, jaka w wyborach samorządowych uczestniczyła, odrzucane były inicjatywy obywatelskie w sprawie projektów ustawy o referendum m.in.: ws. sześciolatków, Lasów Państwowych, wieku emerytalnego, władze miast Łodzi i Warszawy podjęły próby zablokowania marszów antyimigracyjnych. Wówczas demokracja rozkwitała. Natomiast gdy PiS podejmuje wielki projekt odbudowy państwa, to ją brutalnie łamie.
Zwolennicy PiS i ci wszyscy co go poparli muszą zdawać sobie sprawę, że to dopiero początek walki o Polskę. Każdy z obszarów działalności państwa który rząd B. Szydło zacznie naprawiać spotka się z histerycznym atakiem dotychczasowych ich beneficjentów, którzy nigdy nie pogodzą się z utratą władzy i przywilejów. Podobnie jak to miało miejsce w latach 2005-2007 jesteśmy świadkami nakręcania przemysłu pogardy w którym wykorzystywane są wszystkie chwyty, włącznie z naciskami UE, zagranicznych ośrodków władzy i polityków.
Najważniejszymi narzędziami trwającej walki, oprócz sądów są media, zwłaszcza telewizja, bo „kto ma media ten ma władzę” ponieważ jest to główny czynnik kształtowania opinii społecznej. Od czasów objęcia rządów przez PO stały się one nie tylko jej tubą propagandową, ale również jej głównym filarem walki z PiS, czego od lat dziennikarze publicznych mediów nie ukrywają. Zamiast rzetelnej i obiektywnej informacji kreują rzeczywistość i po mistrzowsku manipulują nami. Za pomocą statystyk i sondaży manipulują informacjami, a niewygodne zatajają, równocześnie odwracają uwagę od tego, co naprawdę jest ważne dla Polaków i Polski, skupiając ją na kiczowatych serialach, programach tanecznych, o gotowaniu, o życiu celebrytów.
Dlatego każdy projekt dotyczący przywróceniu normalności w mediach będzie przedstawiany jako zamach na wolność słowa. Spodziewać się należy ciężkiej długotrwałej walki. Zastanawiam się czy zwolennicy PiS wytrzymają presję i mimo ataków będą wspierali go w jego walce o normalność?
Liliana Borodziuk
.
Może dlatego zwolennicy nie protestowali, bo niewykonane 48 wyroków TK to kłamstwo? Rządowe Centrum Legislacji już w marcu 2008 (sic!) alarmowało o coraz większej liczbie niezrealizowanych orzeczeń, stąd wprowadzono nowe procedury, elektroniczne dzienniki ustaw i słynną wyszukiwarkę „niewykonanych” orzeczeń. Gdzie z tych 48 ponad 30 to wyroki z ostatnich 6 msc, czyli nieprzeterminowane w żaden sposób.
Może dlatego nie protestowali, bo wybiórczo podajecie dane ekonomiczne?
W tym roku deficyt miał wynieść max. 54,5 mld zł. Wyniósłby 46 mld, gdyby nie sztuczka księgowa PiS i przeksięgowanie 9,4 mld zł z aukcji LTE z tego roku (sic!!). A jaki jest zapisany na przyszły rok? 54,6 mld zł! (sic!!!).
Tak, na pewno są grupy ludzi, którym nie wiedzie się tak jak innym. Ale jakim cudem ma rosnąć bezrobocie, gdy rocznie maturzystów jest teraz 340 tys., a nowych emerytów 600-700 tys.?! Bezrobocie stabilnie spada, jest poniżej 10% wg naszych krajowych statystyk i grubo poniżej 10% wg BAEL.
Zgadzam się, że ciągle zarabiamy mało, ale jednocześnie minimalna pensja przez 8 ostatnich wzrosła o ponad 54%, zdecydowanie szybciej niż inflacja (mamy zresztą teraz nawet deflację).
Sektor bankowy w obcych rękach? W 60%. Podczas gdy najwyższy udział obcego kapitału jest w Czechach czy Słowacji (>85%). Wskaźnik polonizacji banków wzrósł najbardziej … za rządów PO-PSL (o ok. 10 p.p.), głównie dzięki zakupowi przez PKO BP banku Nordea oraz przez PZU banku Alior oraz dynamicznemu rozwojowi grupy Getin. PZU kupiło też 4 spółki z Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Stał za tym Andrzej Klesyk, prezes PZU. Już odwołany przez PiS. Gdzie tu logika?! A Austriacy z Reifeissen Polbank już się ugięli i chcieli sprzedawać bank bez kredytów hipotecznych… Czy teraz PZU kupi Polbank i BPH? Zobaczymy…
Bartek chyba Cię z WZGS kijem wyganiali. Piszesz jak poobijany platfus, któremu Nowoczesna rodzinę propagandą wytruła.
Nie ma to jak merytoryczne kontrargumenty. Gratuluje intelektu.
Wytrzymamy. Trzymamy kciuki za władzę. Musi sie odmienić, musimy sami stanowić o sobie. STOP strukturom unijnym do naszych spraw. Już mieliśmy wspieraczy ze wschodu.
Jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości ,od wielu lat ,pomimo szykan i wyśmiewania się z nas przez tzw, „Europejczyków” NIGDY NIE ZWĄTPIŁAM W IDĘ GŁOSZONĄ PRZEZ PiS .Jesteśmy zaprawieni w bojach o Prawdziwą Demokrację ,Wolność i Szacunek do Prawa.