Miły człowiek, prawda? Taki szarmancki dla… Antoniego Macierewicza.

Gotowy przebrać się za członek, jak… twój inny kolega z redakcji.

Ocierający się flagami, liberał, kosmopolita, miłośnik Europy znaczy… euroentuzjasta.

Wobec kobiet – wprost dżentelmen, wzór cnót – jedna mówi, że ją zgwałcił, druga-aktorka opowiada jak na planie „Zenka” (z pewnością Danusiu twojego idola) wsadził łapę między jej nogi.

Twoje 4 koleżanki, skarżyły się na jego seksistowskie zachowanie – kłamią, pewnie, nieszczęśliwe, odrzucone pewno przez „Młodego wilczka”.

No i ten język… Polski, ojczysty, zgrabny, te jego błyskotliwe riposty i puenty a jaki kwiecisty, jak u… Piłsudskiego – wprawny dyplomata.

Serio Danusiu?

To weź go do „Wiadomości”. Tego, to już nawet on bardziej nie spindoli.

PS.
Danusiu, podobnie wychowałaś swoich synów? Mówią jego językiem?

Nie sądzę, ale jeśli tak, to piekło cię pochłonie – jak mówi Jarosław Jakimowicz – o tym co wkrótce spotka Adamczyka i Perejrę.

Czytaj więcej.