Historia zawsze się powtarza. Z identycznie opłakanymi skutkami. W 1989 roku wyselekcjonowana część opozycji usiadła to stołu z komunistycznymi oprawcami i razem powołali do życia patologię, którą nazwali III Rzeczpospolitą. Pozornie praworządne państwo zbudowali na „wybierzmy przyszłość” czyli nie mówmy o przeszłości, aby nie psuć sobie humorów. Zdrajcy pili gorzałę z mordercami na trumnie księdza Jerzego Popiełuszki, bo pierwsze kontakty agentów z Kiszczakiem miały miejsce zaraz po zamordowaniu kapłana. Ustalili wtedy aby nie dotykać tej zbrodni bo ona przeszkadza przy wspólnym, nazwanym później okrągłym, stole. Zaplanowana amnezja i bezkarność dla zbrodniarzy stały się przekleństwem kolejnych trzech dekad podobno wolnej Polski.
Zbudowano republikę z tektury, krórej całe bezprawie i syf niemalże wpisano w porozumienie nazwane „historycznym kompromisem”.
Po upływie 33 lat od tamtych wydarzeń przeżywamy DEJA VU. Próbuje się tutaj budować jakąś mityczną unię polsko – ukraińską na cenzurowaniu najbardziej nieludzkiej Rzezi jaką można sobie wyobrazić.
Wołyń przeszkadza dziś zblatowanym ze sobą bandytom, tak jak przeszkadzał ksiądz Jerzy podczas biesiad w Magdalence. Psuje apetyty. Od 24 lutego prezydent Zełeński miał milion okazji by za tę polską bezgraniczną pomoc przeprosić za Rzeź Wołyńską. Symbolicznie. Słyszał ktoś aby przeprosił? Nie! Bo na Ukrainie takie bestie jak Bandera i Szuchewycz są świętościami i żaden polityczny szarlatan nie podniesie na nich ręki, gdyż by stracił poparcie Ukraińców.
Ale za to ukraiński parlament uchwalił prawo o „specjalnym statusie dla Polaków” na terytorium Ukrainy! Czysta groteska i pusta polityczna hucpa bo raczej trudno sobie wyobrazić by jakiś Polak dziś się tam wybierał dla przyjemności i korzystał z przywilejów statusu.
Nasze elity władzy w swym czołganiu się przed UA przebiły wszystko. Za tę politykę powinni skończyć jako zdrajcy stanu z wyrokami śmierci. Niestety ale nie te czasy.
W 1989 roku na kłamstwie zbudowano tekturę. Teraz tę tekturę dekoruje się banderowską wstążką. Skutki tego w przyszłości będą katastrofalne. Mała nadzieja w tym, że tu zaraz będzie taka katastrofa gospodarcza, że część z nich po prostu stąd wyjedzie. Tylko kiedy i gdzie?
Typowy ruski użyteczny… Niby to Polak, niby patriota… Ale zamiast bronić polskiej racji stanu wali równo z Putinem. Trzeba być ruską swołoczą, człowiekiem niegodnym stąpania nawet po najbardziej zanieczyszczonej POLSKIEJ ziemi, by teraz wywoływać Duchy Wołynia.I ani słowa o bestialstwie rosyjskim, choć kilka dni temu była rocznica rozpoczęcia Operacji Polskiej NKWD w wyniku której zamordowano dwakroć więcej naszych Rodaków, niż UPA w latach 1939-47.