Dziś tj. 12.12.2015 r odbyła się manifestacja pod hasłem „Obywatele dla demokracji”, którą zorganizował Komitet Obrony Demokracji (KOD). Udział w niej wzięli przedstawiciele m.in. Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Zjednoczonej Lewicy i PSL. Podobne manifestacje zorganizowane zostały również w Poznaniu i Wrocławiu. Ich uczestnicy twierdzili, że „bronią demokracji” w Polsce. Mateusz Kijowski, jeden z założycieli KOD mówił – „Przyszliśmy tu na święto demokracji, bo się boimy, bo nie podoba nam się to, co się dzieje w Polsce. Chcemy wyrazić obywatelski sprzeciw. Podstawą demokracji jest przestrzeganie prawa. Większość nie może być dyktaturą”.

A gdzie byli ci „obrońcy demokracji”, gdy władze miasta Łodzi z prezydent Hanną Zdanowską na czele podjęły próbę zablokowania marszu antyimigracyjnego pod hasłem „Nie dla islamizacji Polski. Nie dla islamskiej dzielnicy w Łodzi”, nie wydając zgody na jego przemarsz. Jakoś nie protestowali, gdy w Warszawie stołeczny ratusz zakazał manifestacji ONR pod hasłem „Polacy przeciw imigrantom”. Nie przeszkadzały im te próby zakneblowania usta obywatelom, którzy chcieli zaprotestować przeciwko przyszłym problemom związanym z napływem obcych nam kulturowo imigrantów i destabilizacji kraju.

A przecież wolność słowa i zgromadzeń polega na tym, żeby godzić się na publiczne głoszenie nawet takich poglądów, z którymi się nie zgadzamy. Gwarantuje to polskim obywatelom art. 57 Konstytucji RP: „Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”.

Gdy u władzy była PO i zawłaszczała wszystkie instytucje w państwie włącznie z TK, to jej rządy nie kojarzył M. Kijowski z dyktaturą.
Podczas manifestacji „Obywatele dla demokracji” zabrał głos pan R. Petru, który w swoim przemówieniu stwierdził, że „nie chce dzielić Polski na pół”, (…) „To Kaczyński w ciągu miesiąca podzielił Polskę”. „to J. Kaczyński chce narzucić swoją wolę, niech powie, o co mu chodzi”, „Musimy zatrzymać ten marsz szaleńców”.

Panie Petru, to Pan swoją postawą i swoimi działaniami dzieli Polskę na pół zachęcając ludzi by wyszli na ulicę. Doskonale Pan wie, że celem walki o Trybunał Konstytucyjny jest nie tylko jego wewnętrzny pluralizm, ale pozbawienie PO i sił z nią związanych możliwości blokowania naprawy Polski. Co z tego, że z PiS-u wywodzi się prezydent, PiS wygrał wybory, ma większość w Sejmie skoro każdą ustawę wnoszoną przez rząd premier B. Szydło TK może zmasakrować. Zaistniałą sytuację możemy porównać do tej, gdy kupimy sobie mega wypasiony telewizor z anteną satelitarną, do niego super szafkę z całym systemem najdoskonalszych głośników, ale pilota do tego sprzętu ma sąsiad.

Krzyczał Pan z mównicy „to J. Kaczyński chce narzucić swoją wolę, niech powie, o co mu chodzi”. Mam do Pana pytanie Czy D. Tusk będący szefem PO a równocześnie premierem rządu, realizując program partii, narzucał swoją wolę społeczeństwu czy nie? Skoro partia J. Kaczyńskiego wygrała wybory to czyj według Pana powinien realizować program: PO, Nowoczesnej czy program wyborczy PiS-u?

Zwraca się Pan, jako lider partii do manifestantów słowami „niech powie, o co mu chodzi”. Przecież doskonale zdaje sobie Pan sprawę, że chodzi Mu o rzeczywistą naprawę Polski po katastrofalnych ośmioletnich rządach koalicji PO-PSL. Pan to wszystko wie, tylko pali przysłowiowego „głupa” w imię interesów swoich i interesów sił, które za Panem stoją, a nie Polski i Polaków.
Mówił Pan „Musimy zatrzymać ten marsz szaleńców”. Więc według Pana „marsz szaleńców”, to wszystkie działania podejmowane w interesie kraju i obywateli. Gdy widzę Pana dotychczasowy dorobek i program Nowoczesnej to mam nadzieję, że nigdy nie zdobędzie Pan władzy, bowiem będzie to nie tylko katastrofa, ale i największa tragedia dla Polski i Polaków.

W TVP 3 Info prawie cały program poświęcony był manifestacji zorganizowanej przez Komitet Obrony Demokracji (KOD). Bez przerwy szły na żywo relacje z marszu, przemówienia organizatorów i zaproszonych gości, a w studio analizowali ją eksperci. 13 grudnia ulicami Warszawy przejdzie V Marsz Wolności i Solidarności organizowany przez PiS. Celem tegorocznego marszu, będzie upamiętnienie ofiar stanu wojennego, oraz wyrażenie poparcia dla obecnego rządu i prezydenta Andrzeja Dudy.

Zachęcam wszystkich by obserwowali, czy również temu marszowi telewizja „publiczna” poświęci tyle czasu i zainteresowania co manifestacji KOD.

Liliana Borodziuk