Skierowałem ponowną interpelację do Premiera Mateusza Morawieckiego ponieważ w odpowiedzi na poprzednią z 14 sierpnia 2019 roku (oznaczoną sejmowym numerem 33349) nie tylko nie uzyskałem odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania, ale część zawartych w tej odpowiedzi informacji dotyczących m.in. Elektrowni Siersza jest niezgodna z faktami. Im głębiej bada się omawiane zagadnienie, tym pytań i wątpliwości rodzi się więcej. Dlatego zmuszony jestem ponownie zapytać o poruszone przeze mnie kwestie i zadać pytania kolejne. W tym miejscu należy podkreślić, że załoga ES zbulwersowana jest beztroską czy wręcz bezmyślną polityką GT, ponieważ wyciąga wnioski z sytuacji z roku 2000, gdy w podobny sposób jak dzisiaj Elektrownię, potraktowano Kopalnię Siersza. Elektrownia Siersza może i powinna nadal pozostać narzędziem polskiego systemu energetycznego w walce z niską emisją pyłów zawieszonych, ale także rozbudować sieć dystrybucji ciepła do gospodarstw domowych. Żaden rozsądny gospodarz nie zabija krowy, która daje mleko i może dać go więcej. Czyżby Zarząd TPE nie chciał być rozsądnym gospodarzem?

Poprzednią interpelację można przeczytać tutaj, a o tej bulwersującej sprawie pisałem też tutaj.

Pełna treść ponownej interpelacji poniżej.

dr hab. Józef Brynkus                                                              Wadowice, dnia 3 października 2019 roku
poseł na Sejm RP
Biuro Poselskie
Mickiewicza 14
34-100 Wadowice
tel. 601 517 683
e-mail poselbrynkus@gmail.com

 

Szanowny Pan
            Mateusz Morawiecki
                        Prezes Rady Ministrów RP

 

I   N   T   E   R   P   E   L   A   C   J   A       P   O   N   O   W   N   A
w sprawie spółki Tauron Polska Energia S.A. oraz energetyki i górnictwa.

 

Szanowny Panie Premierze,
w dniu 14 sierpnia 2019 roku złożyłem adresowaną do Pana interpelację, oznaczoną sejmowym numerem 33349, dotyczącą m.in. przekształceń strategii energetycznej spółki Tauron Polska Energia S. A. (TPE) gdyż otrzymałem bardzo niepokojące informacje dotyczące kierunku zmian zachodzących w sektorach energetyki i górnictwa. Zmiany te budzą obawy, że nie są związane z rozwojem spółki TPE, a działaniem na szkodę tej spółki.

Z otrzymanej przed kilku dniami odpowiedzi, podpisanej z upoważnienia Ministra Energii przez Podsekretarza Stanu w ME Tadeusza Skobela nie tylko nie uzyskałem odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania, ale część zawartych w tej odpowiedzi informacji dotyczących m.in. Elektrowni Siersza jest niezgodna z faktami. Im głębiej bada się omawiane zagadnienie, tym pytań i wątpliwości rodzi się więcej. Dlatego zmuszony jestem ponownie zapytać o poruszone przeze mnie kwestie i zadać pytania kolejne.

Jestem przekonany, że podjęte przez TPE i Grupę Tauron działania zmierzające do radykalnej zmiany struktury wytwarzania energii przez podmioty tej Grupy, z węglowej na pochodzącą ze źródeł odnawialnych, są w polskich warunkach nie tylko działaniami ryzykownymi, ale wręcz dywersyjnymi. Oparcie strategii potentata polskiego rynku energetycznego na produkcji energii ze źródeł odnawialnych przyczyni się do zniszczenia polskiego sektora górniczego i nie zapewni bezpieczeństwa bilansu energetycznego. Przypomnę, że dyspozycyjność bloków konwencjonalnych, czyli węglowych wynosi ponad 90 %, podczas gdy farm wiatrowych tylko 20-30 % zaś paneli fotowoltaicznych, czyli słonecznych zaledwie 12 %. W sytuacji, gdy zapotrzebowanie na energię stale rośnie, oparcie produkcji energii przez jednego z głównych jej dostawców wyłącznie na źródłach odnawialnych stwarza wrażenie próby ekonomicznego samobójstwa GT, jeżeli nie wręcz dywersji systemu energetycznego Rzeczypospolitej.

Innym podmiotom opłaca się w miejsce wyeliminowanego polskiego węgla sprowadzać węgiel z zagranicy (Rosja, USA, Australia, Kolumbia, Kazachstan itp.), nierzadko znacznie gorszych parametrach energetycznych i emitujący znacznie więcej zanieczyszczeń do środowiska. Naszym południowym sąsiadom Czechom opłaca się wydobycie węgla z tych samych pokładów, z których korzysta górnictwo polskie. Ba, część swego wydobycia sprzedają właśnie do Polski! Zatem GT zmieniając tak radykalnie i ryzykownie strategię produkcji energii nie tylko przyczynia się do ograniczenia działalności polskich kopalń, ale otwiera również drogę dla importu do Polski węgla, najczęściej gorszej jakości, którego spalanie zwiększy zapylenie i emisję CO2.

Odpowiadający na moją interpelację w imieniu Ministra Energii, ale zarazem w imieniu Pana Premiera, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Tadeusz Skobel skupił się na opisaniu przekształceń w elektrociepłowni Stalowa Wola, znacznie mniej miejsca poświęcając wyjaśnieniu innych poruszonych przeze mnie kwestii. Równocześnie pisząc o Elektrowni Siersza co najmniej w kilku sprawach minął się z prawdą. Ponieważ we wstępie do odpowiedzi minister powołał się na dane przekazane przez TPE, może to sugerować, że jeżeli sam nie popełnił błędu, to został wprowadzony w błąd przez Zarząd Spółki.

Z odpowiedzi ministra wynika, że cała Elektrownia wybudowana została w latach 60. XX w. Tymczasem bloki 1 i 2 tej Elektrowni wybudowane zostały w roku 2000 z możliwością pracy do roku 2042. Usprawiedliwianie zmniejszania produkcji brakiem sieci dystrybucji ciepła jest o tyle absurdalne, że jednym z głównych zadań zarządu firmy powinno być znalezienie rynków zbytu i rozwijanie koniecznej infrastruktury, tak aby firma mogła rozwijać swoją działalność. Z pewnością są nawet w najbliższej okolicy ES gminy, mogące i chcące odbierać ciepło systemowe z tej Elektrowni. Zwłaszcza, że jakość produktu jest dobra a koszty przesyłu nie powinny być zbyt duże.

Kolejnym fałszywym usprawiedliwieniem wadliwej polityki GT jest próba zrzucenia odpowiedzialności na społeczeństwo, za sprzeciw w sprawie dostosowania bloków Sierszy do spalania paliwa alternatywnego, w tym przypadku RDF czyli odpadów. Instalacja zaproponowana w tym przypadku przez GT stwarzała realne zagrożenie dla środowiska oraz mieszkańców okolicy w dosyć rozległym promieniu, w którym są zarówno budynki mieszkalne, jak też przedszkola, żłobki, szkoły i ośrodki zdrowia, zatem nie mogła być społecznie akceptowana. Rodzi się pytanie, dlaczego GT, potentat na polskim rynku czerpiący znaczne dochody z produkcji i dystrybucji energii, nie zaproponował budowy nowoczesnej plazmowej spalarni śmieci, takiej jak mają Kraków lub Wiedeń?

Elektrownia Siersza była jedną z pierwszych w kraju, które otrzymały certyfikat ISO, nadal ma teren do zagospodarowania z dostępem do wody, oraz dysponuje tzw. wyprowadzeniem mocy. Skoro argumentem stosowanym przez władze TPE jest problem wysokich kosztów za emisję CO2, co stoi na przeszkodzie nawiązaniu współpracy TPE oraz GT z uczelniami i instytutami badawczymi zajmującymi się problematyką przekształceń sektora energetyki, np. z AGH czy którąś z Politechnik, aby w ramach prac badawczo-rozwojowych umożliwić utrzymanie bloków 1 i 2 po roku 2025, gdy skończy się państwowa subwencja. A emisję CO2 można ograniczyć wprowadzaniem nowych technologii filtrów itp. rozwiązań. Trzeba tylko chcieć.

Załoga ES zbulwersowana jest beztroską czy wręcz bezmyślną polityką GT, ponieważ wyciąga wnioski z sytuacji z roku 2000, gdy w podobny sposób jak dzisiaj Elektrownię, potraktowano Kopalnię Siersza. Kopalnia ta mogła pracować nadal i dostarczać węgiel dla Elektrowni, tym bardziej, że zlokalizowana była w sąsiedztwie i połączona z Elektrownią systemem przenoszenia węgla, dostarczającym urobek bezpośrednio do miejsca spalania. Tymczasem takie optymalne rozwiązanie dla władz GT okazało się nieopłacalne!

Elektrownia Siersza może i powinna nadal pozostać narzędziem polskiego systemu energetycznego w walce z niską emisją pyłów zawieszonych, ale także rozbudować sieć dystrybucji ciepła do gospodarstw domowych. Obecnie ogrzewa cztery osiedla ale jej rezerwa już w tej chwili pozwala na przyłączenie co najmniej 700 domów o powierzchni 150 m2. Żaden rozsądny gospodarz nie zabija krowy, która daje mleko i może dać go więcej. Czyżby Zarząd TPE nie chciał być rozsądnym gospodarzem?

Likwidując zakłady wydobywcze czy przetwórcze równocześnie TPE wykazuje rozmnożenie liczby spółek wchodzących w skład GT. Spowodowało to w ostatnich latach podwojenie kosztów, które w większości spadają na Tauron Wydobycie i Tauron Wytwarzanie, bo te segmenty stanowią podbudowę dla całej Grupy. Jeżeli zlikwiduje się wydobycie i zrujnuje system wytwarzania, skończy się opłacalność dla całej GT. Równocześnie przez takie działania w żaden sposób nie poprawi się jakość środowiska, w którym żyjemy. Inne podmioty wykorzystując importowany węgiel gorszej jakości wyprodukują jeszcze większą emisję CO2 a koszty tej polityki poniesiemy wszyscy jako społeczeństwo.

Ponieważ nie uzyskałem odpowiedzi na postawione wcześniej pytania, ponownie pytam o poruszone kwestie oraz zadaję pytania dodatkowe, oczekując precyzyjnych i kompetentnych odpowiedzi:

– Jak wygląda i czy istnieje harmonogram pracy zakładów w sektorze wytwarzania po sierpniu 2021 r. związany z dyrektywą UE OECD oraz po lipcu 2025 r.?

– Czy obecne działania zarządu TPE nie są celową destrukcją i wykazywaniem nieopłacalności rodzimego przemysłu?

– Czy system rozliczania prezesów i dyrektorów prowadzących eksploatację ze względu na ograniczenia kosztów stałych obsługi związanych z bieżącym serwisem nie doprowadzi do wyniszczenia istniejącej infrastruktury wytwarzania?

– Kuriozalny jest brak serwisu będący rzekomo rozwiązaniem mającym na celu ograniczenie kosztów stałych. W rzeczywistości jest to koszt zmienny, znacznie wyższy, gdyż w przypadku wady urządzenia konieczny jest zakup nowego, znacznie podrażający koszty działania. To żadne racjonalizatorstwo. Jakie są przyczyny przyjęcia  takiego rozwiązania? Kto odpowiada za podjęcie takich decyzji?

– Podwójnie obsadzane są stanowiska. Czy polskie prawo przewiduje podwójną obsadę stanowisk prezesów w dwóch zależnych spółkach? Jak do tego ma się zakaz konkurencyjności?

– Dlaczego produkcja energii ze źródeł odnawialnych ma być głównym sposobem wytwarzania, a nie uzupełnieniem oferty TPE i GT? Kto o tym zadecydował? Kto zatwierdził takie rozwiązanie?

– Dlaczego rozpowszechnia się nieprawdziwe informacje na temat Elektrowni Siersza? W czyim interesie? Czy nie jest to działanie na szkodę zakładu oraz podmiotu właścicielskiego?

Z poważaniem
dr hab. Józef Brynkus (Kukiz’15)
poseł na Sejm RP

Fot. Wikipedia.org