Niedawno do moich zbiorów dołączyła tzw. Skarbonka z okresu PRL-u lub inaczej Bank Słoikowy . W okresie PRL-u była to bardzo popularna i tania forma trzymania „drobnych” czyli bilonu jak i banknotów uważanych za małe nominały.

Słoik ten został przez kogoś wypełniony bardzo ciasno tymi nieważnymi już starymi banknotami z okresu PRL-u drukowanymi w latach 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku. Został wykorzystany do tego celu po skonsumowaniu ogórków konserwowych, które wg daty były zdatne do spożycia do września 1995 r.

Po ich wyjęciu stwierdziłem, ze słoik zawierał głównie banknoty o nominałach od 50 zł. do 1000 zł. Pochodzą one z okresu lat 80-tych, gdy z powodu kryzysu gospodarczego i załamania systemu gospodarki planowej w Polsce zaczęło dochodzić do coraz wyższej inflacji.
W momencie rozpoczęcia kryzysu w obiegu były banknoty od 10 zł do 5000 zł. Jednak w latach 1989–1990 wystąpiła hiperinflacja, która osiągnęła poziom aż 1395%. Do obiegu wprowadzano nowe nominały banknotów a to: 10 000 zł (1987), 20 000 zł, 50 000 zł, 200 000 zł (1989), 100 000 zł, 500 000 zł (1990), 1 000 000 zł (1991) i 2 000 000 zł (1992).

Warto też wspomnieć, że jeżeli chodzi o monety w tym okresie, to mimo, że nie przestały być prawnym środkiem płatniczym, zniknęły z obiegu, ponieważ ich wartość była zbyt niska, aby wygodnie używać ich w rozliczeniach.

Narodowy Bank Polski pod koniec lat 80-tych rozpoczął przygotowania do denominacji. Warunkiem umożliwiającym jej przeprowadzenie był spadek poziomu inflacji poniżej 10% i gwarancja utrzymania się niskiego poziomu przez dłuższy czas. Po 1990 r. zdołano zahamować inflację i ustabilizować gospodarkę. Ostatecznie decyzję o przeprowadzeniu denominacji podjęto w 1994 r.

Reforma walutowa czyli denominacja została uchwalona ustawą z dnia 7 lipca 1994 r., a weszła w życie 1 stycznia 1995 r. Polegała na wymianie starych złotych (PLZ) na nowe (PLN) w relacji 10000 starych zł = 1 nowy zł. Przeprowadzono ją w formie jak wtedy mówiono „obcięcia czterech zer”, dzięki czemu przeciętny Polak przestał być w ułamku sekundy milionerem. Głównym założeniem reformy przez władze było unikanie terminu „wymiana pieniędzy” i skupiły się na kampanii informacyjnej promującej tzw. denominację.

Termin „wymiana pieniędzy” kojarzyła się z przeprowadzoną w roku 1950 wymianą pieniędzy, która była trzymana przez władze w ścisłej tajemnicy. Zamiar wymiany pieniędzy ogłoszono 28 października 1950 roku a nowy złoty wchodził do obiegu dwa dni później. Natomiast już 8 listopada 1950 roku traciły ważność wszystkie pieniądze będące w obiegu przed dniem 30 października. Technika wymiany z zaskoczenia, w krótkim czasie utwierdziła przedsiębiorczych obywateli w braku zaufania do gospodarczej rzetelności „władzy ludowej”. W 1950 roku osoby przedsiębiorcze, a także rolnicy indywidualni, często nie przechowywali pieniędzy w bankach, ale dokonywali wzajemnych rozliczeń w gotówce i w nich głównie godził mechanizm tej wymiany, gdyż ograniczono ilość wymienianej gotówki.

Złotówki wymieniono w ciągu kilku dni na nowe, przy czym wymiany dokonano tak, że pieniądze zdeponowane w bankach wymieniano, tak jak równocześnie przeliczono wszystkie ceny i płace pracownicze.

Wymiana ta była w proporcjach 100 zł starych na 3 zł nowe na maksymalną kwotę 100 tys. starych złotych, a gotówkę w stosunku 100 zł starych na 1 zł nowy bez limitu na wymianę. Ja widać skierowana była przeciw tym, którzy obracali gotówką lub trzymali ją w domu, gdyż nie ufali bankom.

Natomiast w wymianie w 1995r. na nowe nominały, które są obecnie w obiegu prawnym środkiem płatniczym zastąpiły monety i banknoty z okresu PRL-u i późniejsze. Parytet wymiany polegał na przeliczniku, że każda kwota dzielona była przez 10000 np. 1 kg cukru w 1994 r. kosztował ok. 9500 zł, co po denominacji przełożyło się na 0,95 zł czyli 95 groszy. W okresie przejściowym do 31 grudnia 1996 r. w obiegu pozostawały równolegle i stare i nowe banknoty.

Wymiana starych pieniędzy w bankach była możliwa aż do końca 2010 roku. Warto dodać, że obecnie wśród kolekcjonerów niektóre numery serii tych wycofanych banknotów osiągają dosyć dużą wartość.

Dużą wartość mają też banknoty w stanach tzw. UNC (z j. angielskiego Uncirculeted) czyli tak dobrze zachowanych banknotów, które nigdy nie były w obiegu i dlatego nie mają żadnych wad, zagięć, plam itd. czyli po prostu nie są uszkodzone. To samo dotyczy niektórych banknotów wprowadzonych do obiegu od 1994 roku a w szczególności tych z datą 1994. W tym ostatnim przypadku dotyczy to serii oznaczonych literami Z np. ZA czy też YA itd. Ceny niektórych z nich osiągają na giełdach i licytacjach tysiące złotych. Są to serie tzw. zastępcze. Banknoty te były używane do zastępowania i podmiany w paczkach banknotów, które w jakiś sposób były destruktami posiadającymi wady drukarskie.

Ile banknotów było w słoiku i jaką przedstawiały wartość w połowie lat 90-tych. Oczywiście z czystej ciekawości kolekcjonerskiej przeliczyłem ile sztuk banknotów zawierał słoik oraz jaką przedstawiał wartość przed i po wymianie. Ogółem było w nim 179 banknotów na kwotę 33 200 starych złotych co dawało po wymianie 3 złote nowych złotych i 32 grosze.

Przekażę ten słoik wraz z banknotami do Muzeum Miejskiego w Wadowicach na zajęcia historyczne z młodzieżą szkolną.