Kolejne debaty Szczytu Klimatycznego, odbywające się w dwóch studiach w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, poświęcone były m.in. zielonej kolei i budownictwu, gospodarce odpadami nowym technologiom w służbie klimatu oraz wpływu emisji komunikacyjnych na zdrowie mieszkańców dużych miast.
Jutrzejszy dzień, Światowy Dzień Ziemi, będzie upływał pod hasłem „Partnerstwa dla Klimatu”. Debaty będą dotyczyć m.in. zrównoważonego rolnictwa, lokalnych działań ekologicznych oraz greenwashingu.
ZIELONE BUDOWNICTWO: NOWE ROZWIĄZANIA I TECHNOLOGIE W BUDOWIE DOMÓW, FABRYK I INFRASTRUKTURY – MIĘDZYNARODOWY SZCZYT KLIMATYCZNY TOGETAIR 2022
Odejście od paliw kopalnych kojarzy się przeciętnemu odbiorcy z rezygnacją z ogrzewania węglem, czy z elektrycznymi samochodami. Okazuje się, że postulaty Zielonej rewolucji spowodują, że nie tylko zmienią się nasze środki komunikacji czy źródła energii, ale będziemy także inaczej mieszkać. Jak już teraz wygląda Zielone budownictwo, oraz jakie ma dalsze perspektywy rozwoju, opowiedzieli eksperci biorący udział w dyskusji w trakcie Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2022.
Udział w debacie wzięli:
- Piotr Uściński, Wiceminister, Ministerstwo Rozwoju
- Henryk Kwapisz, Dyrektor Relacji Instytucjonalnych „SAINT-GOBAIN POLAND”, Saint-Gobain
- Adam Ambrozik, Dyrektor ds. Korporacyjnych VELUX Polska, VELUX
- Sebastian Wydra, Dyrektor Instytutu Elektrotechniki, Sieć Badawcza Łukasiewicz,
- Agnieszka Strzemińska, Prezydentka PLGBC KI Group Commercial Excellence Manager, PLGBC
- Katarzyna Jastrzembska, Dyrektor, NFOŚiGW
- Wojciech Racięcki, dyrektor Działu Rozwoju Innowacyjnych Metod Zarządzania Programami, NCBR
- Mariusz Błasiak, Naczelnik – Wydział Koordynacji Projektów Rozwojowych i Nadzoru Właścicielskiego, Lasy Państwowe
- MODERATOR: Joanna Makowiecka – Gatza, Prezes Karmar
Przyszłość ekobudownictwa
Joanna Makowiecka rozpoczęła od “quizu” prosząc panelistów o udzielanie odpowiedzi kciukiem w górę lub w dół.
Czy dla polaków ważne są rozwiązania eko? – 8 osób na Tak.
Czy Polacy są gotowi zapłacić za rozwiązania eko więcej lub mieć nieco mniej ale eko? – 5 Tak, 2 Wstrzymujące się, 1 na Nie.
Czy jako państwo dotychczas wspieraliśmy rozwiązania proklimatyczne? – Sporo głosów wstrzymujących się.
Czy to się zmieni? – 8 na Tak.
Jako pierwszy zabrał głos Wiceminister Piotr Uściński:
- Nie możemy na Polaków przerzucać bardzo dużych ciężarów związanych z ekologią. To wszystko trzeba robić racjonalnie. Ja tutaj też w ten sposób widzę rolę Ministerstwa: z jednej strony my musimy wywoływać trendy i tworzyć cały czas modę na ekologię, chcemy przekonać Polaków do ekologii i do tego, żeby używali – wydając nieco więcej – ekologicznych materiałów, żeby budowali domy niskoemisyjne, żeby chcieli korzystać z różnych odnawialnych źródeł energii w swoim gospodarstwie domowym. Z drugiej stronie musimy też racjonalnie do tego podchodzić, nie narzucać zbyt wiele, nie zrazić nikogo do tego i robić to w sposób wyważony. I tutaj też widzę wielką rolę Ministerstwa Rozwoju i Technologii, bo z jednej strony kreując te trendy pozytywne i realizując dyrektywy unijne, różne ustalenia międzynarodowe dotyczące działań ekologicznych, z drugiej strony musimy wziąć pod uwagę głosy społeczeństwa, ale również firm budowlanych, inwestorów, producentów materiałów budowlanych, którzy w sposób racjonalny przedstawiają swoje elementy –
Stwierdził ponadto, że w najważniejsze jest, by wprowadzając prośrodowiskowe zmiany, nie wstrzymać rozwoju budownictwa; wyrażając nadzieję, że w przyszłości technologie ekologiczne będą tańsze.
O spojrzenie na kwestię budownictwa oczami biznesu został poproszony Pan Dyrektor Relacji Instytucjonalnych „SAINT-GOBAIN POLAND” Henryk Kwapisz. Przypomniał, że w tym roku SAINT GOBAIN opublikowało raport Polskie miasta przyszłości 2050 we współpracy z Polskim Towarzystwem Studiów nad Przyszłością, w którym próbowano przewidzieć, jak się będą zmieniać Polskie miasta na przestrzeni najbliższych trzydziestu lat. Wynika z niego:
- Myśląc nad tym, co nas czeka za trzydzieści lat, wyniknęły trzy scenariusze. Jeden mówił o tym, że wyprowadzimy się z miast. Ze względu na zmiany klimatyczne, miasto nie będzie w stanie przestawić się na funkcjonowanie w nowych warunkach. Drugi scenariusz mówił zupełnie odwrotnie, że w związku ze wzrostem efektywności pracy, wszyscy będziemy mieszkać w miastach, ale te miasta będą tak zindustrializowane, że w zasadzie będziemy czas spędzać tylko i wyłącznie w budynku, a więc budynek będzie musiał być przystosowany do tego, bo wszystko będziemy robić w rzeczywistości cyfrowej. Trzeci scenariusz, mieszany, mówiący że będziemy trochę tu, trochę tam, zakłada konieczność stawiania na transport. To, co będzie się działo w ciągu najbliższych trzydziestu lat, będzie miało ogromny wpływ na budownictwo –
Stwierdził, że ciągle czeka nas przeskok z myślenia o efektywności energetycznej, a o tym, ile surowca pochodzi z recyclingu. Wymaga to wprowadzenia nowych procedur prawnych, żeby można było produkować materiały budowlane z odpadów.
Zgodził się z nim Dyrektor ds. Korporacyjnych VELUX Polska, Adam Ambrozik:
- Kierunek aby zacząć mierzyć ślad węglowy, jest tym kierunkiem wydaje mi się, który jest nieunikniony i który przede wszystkim, odpowie nam na pytanie, co jest tym budownictwem ekologicznym. Bo my dziś nie wiemy, czy taka, czy inna technologia jest bardziej ekologiczna. Pomysł, żeby mierzyć ślad węglowy w całym cyklu życia budynku jest kierunkiem pożądanym.
- Wsparcie dla budownictwa ekologicznego
Jako następny, o zabranie głosu został poproszony Sebastian Wydra, Dyrektor Instytutu Elektrotechniki, Sieć Badawcza Łukasiewicz. Przedstawił owoce trzyletniego działania sieci 26 instytutów badawczych:
- My nie realizujemy żadnych projektów badawczych, rozwojowych, które nie służą biznesowi i przedsiębiorcom. Tworzymy innowacje dla biznesu i te zagadnienia typu właśnie automatyzacja, sterowanie budynkiem, zarządzanie energią to bardzo częsty przykład potrzeb, które z rynku od przedsiębiorców do nas trafiają. Odpowiadając wprost, ten rynek jest w Polsce bardzo chłonny, tych potrzeb jest bardzo dużo (…) Mamy szereg instytutów, które stricte tematami budownictwa się zajmują, ale również w obszarach innych wokół budownictwa. I to wsparcie staramy się realnie przedsiębiorstwom dawać–
Następnie głos zabrała Agnieszka Strzemińska, Prezydentka PLGBC KI Group Commercial Excellence Manager, PLGBC. Zgodziła się z propozycjami odpowiedzialności za cały cykl życia budynku, to jak został zaprojektowany, zbudowany i jak będzie wykorzystany i w oparciu o jakieś zasoby. Za ważną nowość w Polsce uznała budynki certyfikowane, których jest coraz więcej. A certyfikaty dają dobre wytyczne odnośnie działań projektantów i budowniczych:
- Architekt, w momencie w którym projektuje, musi myśleć nie tylko o tym, co akurat wykreśla, ale jak to będzie działało. Jak to będzie działało za 5 – 10 – 30 lat. Jak to będzie działało w kontekście miasta. W związku z tym, wszystkie rozwiązania, które sprawiają że możemy odpowiedzialnie budować, to są takie, które umożliwiają odpowiedzialne trwanie tego budynku. Są efektywne energetycznie, umożliwiają zarządzanie wodą, zwiększają odporność na efekty zmian klimatu, ale także przyczyniają się do redukcji tych elementów, które zmiany klimatu popychają w stronę, której nie chcemy.
Stwierdziła, że budynki biurowe bez certyfikatów w zasadzie już w Polsce nie powstają. W budownictwie mieszkaniowym te certyfikaty także zaczynają się pojawiać. W PLGBC stworzono certyfikat Zielony dom, który jest promowany wśród polskich developerów. Także kupujący są coraz bardziej zainteresowani kosztami długiego trwania nowego budownictwa.
Fabryki domów przyszłości
Jako kolejna wystąpiła Katarzyna Jastrzembska, Dyrektor, NFOŚiGW. Zaczęła od przypomnienia, że Narodowy Fundusz jest autorem funkcjonującego obecnie standardu NF30 i NF15, już zbliżonego do budownictwa pasywnego, który jest szeroko stosowany mimo początkowej niechęci architektów do jego stosowania. Pochwaliła również program Czyste powietrze:
- Nie jest prosto dotrzeć do standardowego Pana Jana, czy Pana Józka, żeby go zachęcić do podejmowania działań, które wpłyną na jakość powietrza, którym na co dzień oddychamy. A to powoli, dzięki temu programowi się dzieje.(…) Wiemy, że to jest syzyfowa praca dotrzeć do pojedynczego człowieka i ukształtować jego świadomość, żeby swoje potrzeby i zasoby finansowe przekierował na działania, które służą również nam wszystkim –
Przypomniała również o konieczności kompleksowego myślenia o renowacji budynków. Poprawiając efektywność energetyczną, należy myśleć o kolejnych krokach np. po wymianie okien, należy pomyśleć o sprawnej wentylacji, żeby działanie termomodernizacyjne nie zaszkodziło samemu budynkowi. Następnie poproszono o zabranie głosu Wojciecha Racięckiego, dyrektora Działu Rozwoju Innowacyjnych Metod Zarządzania Programami NCBR.
- Nowe technologie są rozwiązaniem na wszystkie wyzwania czy klimatyczne, czy energetyczne, czy cywilizacyjne przed którymi stoimy. I rzeczywiście w NCBR realizujemy teraz szereg projektów dla budownictwa, które adresują te wszystkie wyzwania w szczególności jeśli mówimy o budownictwie, czy to nowym, czy istniejącym, bo to są dwa niezależne wyzwania. Budynek nowy ekologiczny powinien być inaczej budowany, w sposób modułowy, gdzie cała instalacja, cały montaż, nawet wyposażenie w elementy typu AGD może zostać wyposażony w fabryce, tak ażeby on się budował szybko, efektywnie i zgodnie z wysokim standardem. Żeby był od razu gotowym produktem dla klienta w znaczeniu gotowego mieszkania, a nie że to mieszkanie musi być jeszcze długo wykańczane
Zwrócił następnie uwagę na wysokie standardy odnośnie energooszczędności i emisyjności, jakie będą stawiane przed budynkami przyszłości. Budynki będą także musiały dostosowywać się do wyzwań demograficznych w Polsce, to jest starzenia się społeczeństwa.
Polskie Domy Drewniane
Jako kolejny wypowiedział się Mariusz Błasiak, Naczelnik Wydziału Koordynacji Projektów Rozwojowych i Nadzoru Właścicielskiego Lasów Państwowych:
- Prowadziliśmy projekt Polskie Domy Drewniane, po jego zakończeniu została powołana taka spółka przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska czerpiąc doświadczenia z tego projektu. W jaki sposób widzimy budownictwo drewniane i dlaczego nie jest u nas powszechne? W Polsce mamy jednych z największych producentów domów modułowych i domów, które są prefabrykowane. Głównymi odbiorcami jest Skandynawia i Europa Zachodnia, one są wysoko oceniane, fantastyczne, a w Polsce jest problem. Jest to problem wynikający z naszego doświadczenia i wiedzy nabytej już w szkole. Proszę sobie przypomnieć, który z królów jest ceniony za to, że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną.
Dodał, że w Polskim społeczeństwie są zakorzenione stereotypowe przekonania o łatwopalności drewnianego budownictwa czy jego wystawieniu na insekty. Stąd drewniane budownictwo pozostaje niedostatecznie wykorzystaną opcją w naszym kraju.
ZEROEMISYJNA MOBILNOŚĆ: NOWY ŚWIAT TRANSPORTU – MIĘDZYNARODOWY SZCZYT KLIMATYCZNY TOGETAIR 2022 (dzień 2, debata 14)
Kwestia ilości , rodzajów oraz możliwości wykorzystania pojazdów opartych na paliwach alternatywnych stała się głównym tematem 14 Debaty Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2022.
Szymon Byliński, Dyrektor, Ministerstwo Klimatu
Rafał Kręcisz, Dyrektor, NFOŚiGW
Aleksander Rajch, Dyrektor ds. Relacji Zewnętrznych, Członek Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych
Mariusz Wdowczyk, Prezes ARP E-Vehicles, Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.
Bartosz Widomski, Prezes, Kross Rental
Paweł Wideł, SG/DAP/PAOV Public Affairs and Governmental Relations Director Czech Republic, Hungary, Poland & Slovak Republic, SG/DAP/PAOV
Piotr Puchalski, Wiceprezes, mLeasing
Moderator: Przemysław Białkowski, Zielona Interia
Debata skupiła się wokół szeroko pojętych paliw alternatywnych oraz możliwościach wykorzystania opartych na nich pojazdów, zarówno prywatnych jak i wchodzących w skład flot publicznego transportu miejskiego. Rozmówcy nie mają wątpliwości, że następuje odejście od paliw kopalnych i dyskutują o stanie zielonej infrastruktury w Polsce.
Przyszłość paliw alternatywnych
Jako pierwszy wypowiedział się Szymon Byliński, który skupił się na perspektywach paliw alternatywnych:
– Myślę, że przyszłość jest już zdefiniowana w paliwach alternatywnych. Jakie to będzie jednak paliwo, ta dyskusja jest jeszcze przed nami. Kierunek jest już określony: odchodzimy od paliw kopalnych, ale kto będzie zwycięzcą tego wyścigu pewnie pokaże najbliższe 10 lat. bo koncerny i firmy paliwowe inwestują w różne nośniki energii szukając najbardziej ekonomicznego źródła zasilania samochodu.
Zapytany, czy o tym, jakie paliwo zwycięży zdecydują kwestie finansowe odpowiedział:
– Chciałbym powiedzieć, że zdecyduje o tym ekologia, ale niestety zapewne będzie to ekonomia.
Piotr Puchalski również nie kwestionował, że paliwa alternatywne staną się trendem rynkowym:
– My w zasadzie pewnie wszyscy myślimy o tym nie czy, ale jak szybko on nadejdzie i będzie naszą codziennością.
Oznajmił, że technologia nie jest problemem dla wchodzenia na rynek polski samochodów elektrycznych, bo już obecnie mamy w Polsce 80 modeli aut osobowych dostępnych w formie pełnego elektryka. O tym czy konsumenci wybiorą samochody elektryczne powiedział jednak:
- Generalnie wszyscy wiemy, że brakuje infrastruktury, zasięgów, wygody użytkownika. Na koniec dnia zdecyduje o tym nie tylko rachunek ekonomiczny bo w przypadku samochodów elektrycznych jest jasny – jeżeli mamy ładować go energią w swoim domu to 100 km przejechanych na elektryku kosztuje nas średnio 4-5x mniej niż koszt paliwo. Ale jeszcze trochę nie ma gdzie ładować tych samochodów. A na koniec dnia to użytkownicy decydują czy są one pragmatyczne.
Zapewnia jednak, że aglomeracyjne życie codzienne spokojnie może być przez auta elektryczne zaspokojone:
– Badania wskazują, że 90% jazd Polaków to jazdy do 50 km dziennie.
Auta elektryczne
Jako kolejny wypowiadał się Rafał Kręcisz, mówiący o programie Mój Elektryk.
Rozpoczęliśmy program Mój Elektryk w 2021 roku. Pierwszą jego odsłoną była część dla osób fizycznych, którą uruchomiliśmy w czerwcu. Następnie dołożyliśmy moduł dla przedsiębiorców oraz moduł leasingowy z wykorzystaniem ścieżki bankowej. Także w tym momencie pełną ofertę mamy już aktualizowaną i dostępną.
Podsumował ile pieniędzy w ramach programu już zostało wykorzystane:
- Można powiedzieć, że w każdym segmencie wygląda to trochę inaczej, natomiast są to już okrągłe sumy liczone w milionach a nawet dziesiątkach milionów złotych. Dla osób prywatnych wypłacono już 6 mln, zaraz będą kolejne 4 miliony. W module leasingów złożono wnioski na 30 mln. Od przedsiębiorców mamy prawie 500 wniosków na 15 mln, ale te wnioski będą dopiero kontraktowane.
Dodał, że o środki w ramach programu nadal można się ubiegać, ponieważ nie zostały do tej pory wykorzystane w małym stopniu – na program przeznaczono ok. 70 milionów złotych.
Aleksander Rajch wypowiedział się o prognozowanej ilości pojazdów elektrycznych na polskich drogach.
- Nasze prognozy są optymistyczne: 5 lat temu udział pojazdów elektrycznych w ogólnym parku maszynowym Polski nie przekroczył 0.1%, potem było to 0,5%, po roku 1%, po kolejnym 2%, dzisiaj mamy ok 4%, czyli mamy stuprocentowy przyrost właściwie co roku.
Powiedział też dokładne liczby:
- Obecnie mamy 43 tys. pojazdów elektrycznych w Polsce, z tego ponad 21 tys w pełni elektrycznych. Szacujemy, że te liczby będą się zbliżały do 300 tys za 2,5-3 lata i do miliona pod koniec dekady.
Dodał też, że pojazdów z napędem wodorowym mamy zarejestrowanych 119. Odniósł się następnie do problemów związanych z produkcją pojazdów elektrycznych, np. Rosji jako producenta 10% światowego niklu czy Ukrainy, która była olbrzymim dostawcą kabli i neonu. Uważa jednak, że obecne przyspieszone poszukiwanie alternatyw dla źródeł kopalnych będzie przyspieszało proces przechodzenia na napędy zeroemisyjne.
Wskazał też, że musi nastąpić rozwój infrastruktury, np. ładowania, jeżeli chcemy prawdziwego rozwoju. Twierdzi, że mimo to, już dziś da się wyruszyć autem elektrycznym w dalszą drogę, np. na wakacje:
- Problem zasięgowy dziś jest na granicy mitu. Jest to trochę problem mentalny. Jednak faktycznie 56% infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych w Polsce jest w 30 miastach. Cel jest taki, żeby co 60 km były stacje ładowania samochodów elektrycznych co 150 km tankowania wodoru.
Podkreślił też, że baterie stają się coraz bardziej wydajne, a koszt ich produkcji spada. Na koniec dodał, że uważa się, iż to wodór będzie dominował jako paliwo w transporcie ciężkim.
Zielony transport publiczny
Mariusz Wdowczyk optymistycznie odnosi się do kwestii paliw alternatywnych w transporcie miejskim:
- Środki publicznego transportu zbiorowego wyprzedzają to, co się dzieje w ruchu osobowym. Jest to wynikiem programów wsparciowych. Bez nich samorządów i spółek operatorskich nie byłoby stać na zakup środków transportu publicznego.
Razem z innymi panelistami poinformował, że obecnie jest w Polsce 720 autobusów z napędem elektrycznym, a za cztery miesiące będzie ich 850.
Opowiedział też więcej o programach wsparciowych:
- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska prowadzi bardzo skutecznie 2 edycję programu Zielony Transport Publiczny, która cieszy się oszałamiającym powodzeniem. Pierwsza edycja została zdominowana przez duże ośrodki miejskie, ale druga pokazuje, że zielony masowy transport publiczny wychodzi już z aglomeracji i rozwija się w sposób zrównoważony w miejscach, w których do tej pory szans na rozwój nie było.
Moderator dodał w tym miejscu, że w zeszłym roku Polska zajęła 5 miejsce w Europie pod kątem nowo zarejestrowanych autobusów elektrycznych.
Rowery ze wspomaganiem elektrycznym
Bartosz Widomski wypowiedział się na temat perspektyw rowerów ze wspomaganiem elektrycznym:
- Częste jest mylne pojęcie, że rower elektryczny to rower, który sam jedzie. Jest to rower, który jest wspomagany silnikiem i to ułatwia jazdę, natomiast wciąż trzeba pedałować.
Zauważył, że od marca-kwietnia w przestrzeni miejskiej pojawia się duża ilość rowerzystów. Uważa korzystanie z roweru za ciekawą alternatywę niosącą za sobą korzyści w postaci lepszej sprawności fizycznej, ruchu a także oszczędności:
- Roweru nie trzeba ładować, naładowanie roweru elektrycznego naładowanie takiej baterii to koszt rzędu 45-50 groszy – na takim rowerze można zaś przejechać nawet 100 km.
O rowerach cargo powiedział:
- Rowery caro na rynku polskim w szerszym zastosowaniu to jeszcze przyszłość. Na zachodzie są używane często przez firmy spedycyjne, kurierskie. Chcielibyśmy, żeby ten trend pojawił się również w Polsce. Rowery cargo mogą być wspomagane silnikiem elektrycznym, mogą się poruszać po ścieżce rowerowej i mogą być postawione w dowolnym miejscu, czyli nie mają ograniczeń dotyczących samochodów.
Swoją wypowiedź podsumował:
- Myślę, że do tego będziemy zmierzać, że będziemy zamykać centra miast przed transportem spalinowym i będziemy wypuszczać rowerzystów -kurierów na ścieżki rowerowe kosztem samochodów.
Paweł Wideł jako jedyny odniósł się do kwestii legislacyjnych:
- Na kwestię przyszłości elektromobilności musimy patrzeć z kilku perspektyw i dlatego to nie jest taka prosta sprawa: musimy rozpocząć od regulacji: wydaje się, że UE to ten region, który ma najbardziej ambitne cele regulacyjne w zakresie ochrony środowiska. Dla mobilności to oznacza, że od roku 2035 nie będzie można rejestrować samochodów emitujących jakąkolwiek ilość dwutlenku węgla.
Podkreślił, że planowane przepisy tworzą do tej pory nieznaną sytuację dla technologii samochodowej:
- Każda firma, która chciałaby zostać na rynku europejskim, musi dostosować swoją technologię do wymogów regulacji. Teoretycznie w przeszłości to regulacje goniły za technologiami, obecnie mamy sytuację luki technologicznej: to my jako producenci samochodów gonimy za regulacją. Potencjalnie luka technologiczna może być niszcząca, ale jest to szansa byśmy inwestowali w nowe technologie i zrealizowali ambitne cele UE.
WIELKIE MIASTA CZY MAŁE, BLISKIE NATURY OSIEDLA? JAK BĘDZIEMY ŻYLI W XXI WIEKU?
Przez większość czasu swojego istnienia, człowiek żył poza miastami. Globalnie całkiem niedawno więcej ludzi zaczęło żyć w miastach, niż poza nimi. Zbliżający się kryzys klimatyczny wymusza podjęcie rozmaitych innowacji technologicznych i gospodarczych. Jak wpłyną one na kształt miast przyszłości? A może wrócimy do małych osiedli blisko natury? Jak będzie wyglądało przyszłe osadnictwo, starali się przewidzieć eksperci w trakcie 15 panelu dyskusyjnego na Kongresie Klimatycznym TOGETAIR.
PANELIŚCI:
- Michał Wiśniewski, Wiceminister, Ministerstwo Rozwoju
- Iwona Sroka, Członek Zarządu, Murapol
- Adam Ambrozik, Dyrektor ds. Korporacyjnych VELUX Polska, VELUX
- Aleksandra Gołdys, Education Design Developer, Central and Eastern Europe, EIT Climate-KIC
- Justyna Glusman, Dyrektorka Zarządzająca, Fala Renowacji, UN Global Compact
- Elżbieta Płuska, Ekspert ds. Regulacji i Ryzyk Środowiskowych, Business Centre Club
- Łukasz Dziamski, Partner, HANTON Kancelaria Prawna
- Jakub Manicki, Prezes, Red Snake
- Konrad Płochocki, Dyrektor Generalny, PZFD
- MODERATOR: Agnieszka Zaręba, RadioZET.pl
Prowadząca panel Agnieszka Zaręba rozpoczęła debatę na temat budownictwa przyszłości. Otwarte pytanie: Jak wyglądałoby to wymarzone miejsce do życia w Państwa przypadku? Czy to aglomeracja, małe miasteczko, czy polska wieś z dala od miasta?
Wymarzone miejsce do życia – miasto czy wieś?
Michał Wiśniewski:
- Chciałbym wrócić na wieś, ale wieś zdigitalizowaną (…) To co oferuje nam duże miasto, na wsi może dać digitalizacja.
Iwona Sroka odpowiada, że marzy jej się miasto pełne zieleni, nie dla samochodów, tylko dla ludzi.
Adam Ambrozik:
- Potrzeba obcowania z naturą, z zielenią to trend, który będziemy obserwować w najbliższych latach.
Elżbieta Płuska zgodziła się z poprzednikami. Wyraziła zdanie, że zieleń, przyroda to element, do którego będziemy dążyć niezależnie od etapu życia.
Justyna Glusman wyraziła zdanie, że mówimy o zieleni i czystym powietrzu, dostępie do atrakcyjnych przestrzeni, nowych technologiach i o takim mieście będziemy marzyć.
Łukasz Dziamski dodaje, że dla niego ideałem jest świetne skomunikowane przedmieście z dobrym Internetem i infrastrukturą.
Jakub Manicki mieszkając w Szczecinie ma mnóstwo zieleni, dobrą infrastrukturę i dostęp do mediów.
Konrad Płochocki jest zdania, że miasto przyszłości to miasto z dobrą komunikacją ale też miasto, gdzie będziemy się pieszo przemieszczać. Nasza planeta tego potrzebuje.
Aleksandra Gołdys: Stary podział na miasto i wieś jest już nieadekwatny. Człowiek chce wybrać to co najlepsze z każdej przestrzeni – miasta i wsi. Wszyscy chcą łączności z przyrodą a tymczasem Polacy nie są gotowi na zajmowanie się przyrodą.
Michał Wiśniewski: W Polsce nie ma tzw. dobrych czy złych dzielnic, w odróżnieniu od np. USA. Mamy mix bloków z wielkiej płyty i nowoczesnych bloków, apartamentowców. Prelegent nie jest zwolennikiem zmiany na model zachodni.
Iwona Sroka: Kiedyś wydawało się ludziom, że będą mieszkać w jednym miejscu, teraz obserwuje się tendencje do migracji mieszkaniowej. Potrzeby mieszkańców miast zaczęły zbliżać się do potrzeb ludności wiejskiej: ogródki, altany, parki coraz częściej pojawiają się w miastach.
Adam Ambrozik jest zdania, że należy położyć nacisk na nowoczesne technologie. Chcemy mieć do nich dostęp. Automatyzacja jest dobrą odpowiedzią na problemy współczesności.
Elżbieta Płuska twierdzi, że trzeba szukać rozwiązań w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
- W wizjach SF szukamy otwartych przestrzeni i zieleni.
Justyna Glusman podkreśla znaczenie równowagi pomiędzy rozmaitymi sposobami zagospodarowania miejskimi przestrzeniami.
- Zagrożenia wynikające z rozlewania się miasta są potężne (…) Źródłem problemów jest brak planowania przestrzennego.
Zaburzana jest równowaga ekologiczna i koszty funkcjonowania miasta. Rozwój infrastruktury nie nadąża z rozbudową. Warszawa ma jedną z najdłuższych sieci ogrzewania miejskiego ale jednocześnie 11 tys. pieców, z którymi trzeba coś zrobić. Koszty zagospodarowania nie są większe niż te, które samorządy ponoszą rozbudowując przedmieścia.
Łukasz Dziamski wybrał komplementarny cytat z raportu UE. Stwierdził, że raport dobrze zestawia się z tezami książki Ebenezera Howarda Miasto Ogród Przyszłości sprzed 120 lat. W mieście atrakcyjna jest dobra praca, zarobki, infrastruktura i dobre warunki dla socjalizacji oraz rozrywki. Podstawowa wada to choroby, zatłoczenie, brudne powietrze. Wieś zasadniczo Howard opisał kontrastowo, postulując połączenie dobrych stron wsi i miasta w Mieście-Ogrodzie. Dodał, że jednak po 120 latach dalej mamy problemy z realizacją założeń Howarda.
Jakub Manicki zacytował wypowiedź Elona Muska o budowie osiedli na Marsie. Wyraził przy tym obawę, że tego typu pomysły to wynik strachu przed katastrofą klimatyczną u osób najbogatszych. Znacznie skuteczniejsze wydaje się przeciwdziałanie zagrożeniu na ziemi.
Konrad Płochocki odniósł się do wypowiedzi Łukasza Dziamskiego:
- Musimy odróżnić, co nam się wydaje ekologiczne z punktu widzenia jednostki, a to co jest ekologiczne z punktu widzenia ogółu. Nie ma nic bardziej nieekologicznego niż wielka willa pośrodku puszczy, najlepiej z podgrzewanym basenem, pięcioma miejscami na samochód i jeszcze lądowiskiem dla helikoptera. Oczywiście każdy z nas by powiedział, że no ale otoczona zielenią… gdyby każdy z nas miał coś takiego, to tej puszczy by po prostu nie było. –
Stwierdził, że ekologiczniejszy jest wieżowiec mieszkaniowy, mimo wszystkich mankamentów, niż pochłaniające olbrzymią powierzchnię osiedle domów jednorodzinnych.
Aleksandra Gołdys odniosła się do cytowanej wypowiedzi Elona Muska. Jej zdaniem patrzenie z perspektywy superbogatych czy nawet bogatych ludzi trudno wyobrazić sobie miasto dostosowane do ludzi nieuprzywilejowanych.
– Miasto to nie wizje Elona Musk, to miejsce, które pozwala nam być wspólnotą.
RENESANS ZIELONEJ KOLEI. CZY TRANSPORT SCHODZI NA ZIEMIĘ? – MIĘDZYNARODOWY SZCZYT KLIMATYCZNY TOGETAIR 2022 (dzień 2, debata 16)
Paneliści:
- Tomasz Buczyński, Dyrektor Departamentu Kolejnictwa, Ministerstwo Infrastruktury
- Artur Martyniuk, Prezes Zarządu Polregio S.A., Polregio
- Marek Chraniuk, Prezes Zarządu PKP Intercity, PKP Intercity S.A.
- Wojciech Dinges, Zastępca Dyrektora Departamentu Komunikacji i Transportu, GZM
- Piotr Majerczak, Członek Zarządu, dyrektor ds. utrzymania infrastruktury, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
- Dorien Rookmaker, Członek komisji TRAN, Parlament Europejski
- Krzysztof Laskowski, Prezes zarządu, H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych
- Michał Zięba, Partner Zarządzający, HANTON Kancelaria Prawna
Moderator: Krzysztof Olszewski, redaktor WP.pl
Przed rozpoczęciem debaty zostali ogłoszeni laureaci rankingu Firmy Przyjazne Elektromobilności, organizowanego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „Elektromobilność – zielone światło dla klimatu” Fundacji Czyste Powietrze.
Pierwsze miejsce w kategorii Duża Firma zajęła grupa kapitałowa Integer, w skład której wchodzi m.in. InPost.
Pierwsze miejsce w kategorii Średnia Firma zajęła firma Transition Technologies-Systems.
Dodatkowo wręczono dwa wyróżnienia, dla Krakowskiego Holdingu Komunalnego SA oraz Volkswagen Group Polska.
Stan kolei w Europie
Podczas debaty jako pierwsza wystąpiła Dorien Rookmaker, obecna online. Przedstawiła prezentację z danymi dotyczącymi stanu kolei w Europie oraz sugerowanych planów jej rozwoju:
- Dobre połączenia stymulują wzrost gospodarczy. Europejski sektor kolejowy zatrudnia 1,6 mln ludzi i generuje 66 miliardów euro wartości dodanej. Wkład ten jest większy niż w przypadku transportu powietrznego i morskiego.
Pokazała też porównanie kolei z transportem samochodowym i lotniczym pod kątem emisji CO2 na pasażera na km, śmiertelności oraz dostępności. O tej ostatniej pod kątem ekologii powiedziała:
- Nie możemy opierać się tylko na samochodach elektrycznych – są zbyt kosztowne a infrastruktura do ładowania jest po prostu niewystarczająca.
Nie ma wątpliwości, że transport kolejowy jest najlepszy, zastrzega jednak:
- Pasażerowie muszą mieć możliwość szybkiego przemieszczania się, i to trzeba im zapewnić: powinniśmy rozwijać Koleje Szybkich Prędkości, zwłaszcza w Europie wschodniej, w której brakuje takich połączeń.
Koleje Szybkich Prędkości w Polsce
Jako kolejny przemawiał Tomasz Buczyński. Początkowo odniósł się do agresji rosyjskiej na Ukrainę, mówiąc:
- Wojna niewątpliwie krzyżuje plany w całej perspektywie kolejowej, nie tylko w odniesieniu do planów co do kolei szybkich prędkości, ale i do innych inicjatyw. Oczywiście my staramy się realizować nasze plany w tych trudnych Program kolejowy na kwotę 76 miliardów złotych jest i będzie realizowany, przygotowywany jest też nowy program.
Utrudnienia dla rozwoju kolei spowodowane wojną na Ukrainie określił jako spowodowane destabilizacją rynku materiałów budowlanych i wykonawstwa, co wpływa na przepływy produktów, półproduktów i generalnie materiałów niezbędnych do wytwarzania produktów kolejowych a także na rynek pracownika.
Do planów utworzenia w Polsce linii Kolei Szybkich Prędkości odniósł się następująco:
- Koleje Szybkich Prędkości są w Polsce realne już w niedługim czasie. Ma to odzwierciedlenie w planach Ministerstwa Infrastruktury w odniesieniu do spółki PKP PLK, ma również odniesienie w planach związanych z Centralnym Portem Komunikacyjnym: ma to być wielki węzeł przesiadkowy kolejowo-drogowo-lotniczy z Kolejami Szybkich Prędkości rzędu 250 km/h z większością miast wojewódzkich w kraju.
Zapewnił też, że duża część obecnych inwestycji jest dostosowywana do parametrów wysokich prędkości a do roku 2024 Centralna Magistrala Kolejowa osiągnie parametr prędkościowy w okolicach 250 km/h.
Koleje regionalne
Artur Martyniuk wypowiadał się na temat kolei regionalnych, zapewniając, że
- Koleje regionalne są tak samo piękne jak koleje dalekobieżne.
Poinformował, że pojawiają się przyrosty liczby pasażerów na nowo wyremontowanych liniach. Koleje regionalne zachęcają do korzystania ze swoich usług:
- Namawiamy pasażerów przy użyciu różnych instrumentów, jak np. Karta Dużej Rodziny – liczba pasażerów przyrasta a koszt dla nich jest niebywale mniejszy, niż gdyby ta sama rodzina podróżowała samochodem.
Podkreślił wysokie zadowolenie pasażerów z kolei regionalnych, zwracając uwagę m.in. na wysoką częstotliwość kursowania oraz dobrą sieć połączeń. Co do niezbędnych inwestycji odniósł się:
- Jeśli chodzi o zielone inwestycje: musimy wymienić przede wszystkim ten stary, nie bójmy się powiedzieć “zdezelowany” tabor, on powinien być nowszy, energooszczędny, niezawodny i to jest coś co nam spędza sen z powiek.
Dodał, że powstają też ekologiczne inwestycje innego rodzaju, np. w Skarżysku-Kamiennej.
Rozwój PKP Intercity
Jako następny głos zabrał Marek Chraniuk:
- Tabor, który zmieniamy od kilku lat, jest taborem nowoczesnym i dostrzega to pasażer. Z każdym rokiem pasażerów przybywało, w 2019 było ich prawie 50 milionów.
Liczbę tę porównał do 30 mln pasażerów w roku 2016. Zapewnił też, że dwa lata pandemii nie zahamowało inwestycji. Odniósł się też do wojny na Ukrainie i transportu uchodźców:
- zajmowaliśmy się i zajmujemy się do tej pory przewozem osób z granicy, czyli z Przemyśla i Chełma w głąb Polski oraz za granicę. Jest to duża praca nie tylko PKP Intercity, ale też pozostałych spółek samorządowych.
Następnie odniósł się do kwestii nowoczesności kolei. Zapewnił, że jeśli chodzi o modernizację każdy proces, który dotyczy jakości pasażera jest procesem jak najbardziej ekologicznym.
- Zwiększenie ilostanu taboru polega na tym, żeby zakupić jak najbardziej ekologiczny tabor, czyli tabor wyposażony w nowoczesne rozwiązania np. eco-driving.
Poinformował również, że planowane jest większe wykorzystanie paneli słonecznych, tak jak na na Grochowie, gdzie jest ich 81. Podkreślił też, że w Polsce 0.4% zanieczyszczenia CO2 to transport kolejowy, 70% drogowy, 14% lotniczy – trzeba więc iść w kierunku inwestycji w kolej.
- W Polsce trzeba dużo inwestować w nowoczesne rozwiązania – i my chcemy to robić. – podsumował.
Zielona energia w kolei
Wypowiadający się następnie Krzysztof Laskowski stwierdził:
- Większość energii trakcyjnej nadal będzie pochodziła z węgla jeszcze przez kilka lat, bo siłą rzeczy tak jak zwrotnicę da się przełożyć jednym ruchem tak energetyki w kraju czy w Europie nie da się przełożyć jednym ruchem na inne źródła i myślę, że wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę, co nie znaczy że możemy spoczywać na laurach i tego nie robić.
Zapewnił przy tym:
- Pomimo, że większość energii trakcyjnej dla kolei pochodzi z czarnego węgla to ślad węglowy idący za jednym pasażerem podróżującym koleją jest najmniejszy w porównaniu np. z samochodem osobowym, samolotem albo motocyklem.
Podkreślił też, że warto inwestować w zielone rozwiązania na kolei:
- Kolej niesie za sobą najlepsze wskaźniki ekologiczne i można powiedzieć, że każda złotówka, każde euro czy każdy dolar wydany na rozwój kolei wraca do nas nie tylko w postaci infrastruktury, nowych pojazdów czy większej liczby połączeń, ale również poprzez trochę lepsze środowisko, trochę mniejszą emisję gazów cieplarnianych czy trochę mniejszy smog.
Piotr Majerczak wypowiadał się o projekcie Centrum Efektywności Energetycznej Kolei:
- Pierwszym zadaniem jakie sobie postawiliśmy, było ograniczenie energii pobieranej o 1,2 TW do 2030 poprzez różnego rodzaju działania, jak eco-driving czy rekuperacja energii. Po pierwszych pracach okazało się, że możemy zrobić więcej! Naszym celem do 2030 roku jest wykorzystywanie zielonej energii w 85%. Do 2050 r. chcielibyśmy, żeby nasza kolej była zeroemisyjna i jeździła już wyłącznie dzięki zielonej energii.
Zapowiedział, że będzie to możliwe dzięki kluczowym działaniom, którymi są:
– jak najbardziej optymalne wykorzystanie energii, którą mamy teraz
– pozyskanie energii zielonej (magazyny energii zasilane ze źródeł odnawialnych – projekt nie tylko na papierze, tylko istnieje już, działa np. w Garbcach)
– pozyskiwanie wodoru
Do pozyskania energii zielonej planowane są również magazyny energii zasilane ze źródeł odnawialnych. Jak zapewnia:
- Ten projekt nie istnieje tylko na papierze, tylko istnieje już, działa np. w Garbcach.
Jako ostatni głos zabrał Michał Zięba:
- Budowa OZE w pobliżu linii kolejowych czy podstacji trakcyjnych to jeden z najłatwiejszych sposobów zapewnienia zielonej energii. Odleglejszą, ale może docelową przyszłością jest stworzenie w prawie energetycznym mechanizmów, które pozwolą produkować energię zieloną na Pomorzu i sprzedawać ją do sieci trakcyjnej na południu Polski, chodzi o tzw. znakowanie energii i system rozproszony i magazyny energii się dobrze sprawdzą w takim systemie.
Poinformował, że kolej byłaby też wdzięcznym odbiorcą energii z fotowoltaiki, którą ktoś chciałby sprzedać akurat na kolej. Poinformował:
- Kolej to ok. 3-4% energii elektrycznej zużywanej i produkowanej w Polsce. Jest to pewien kawałek tortu, odbiorca stabilny, wypłacalny i też CSRowy, czyli zielony.
O ekologiczności kolei dodał jeszcze:
- Kolej dzisiaj jest zielona, jaka by ona nie była. My pracujemy aby była jeszcze bardziej zielona, szlifujemy rozwiązania techniczne, ale największe skutki dla środowiska wywoła sama promocja korzystania z kolei jako takiej.
Na koniec dodał, że jest zwolennikiem radykalnych silnych regulacji na poziomie unijnym, aby postawić na kolej mocniej, jako najbardziej efektywny i najbardziej zielony środek transportu.
Udział w debacie wzięli:
- Adam Wieczorek, Wiceprezydent Miasta Łódź, Łódź
- Agata Du Re, Portfolio Manager, Fundacja Clean Air Fund
- Maciej Mazur, Prezes Zarządu, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych
- Mariusz Śpiewok, I Zastępca Prezydenta Miasta Gliwice, Gliwice
- Blanka Romanowska, Dyrektor Departamentu Infrastruktury i Środowiska, GZM (Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia)
- Marcin Korolec, Prezes, Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych
- MODERATOR: Agata Rzędowska, dziennikarka elektromobilnościowa
Miasto – Smog – Maszyna
Agata Rzędowska rozpoczęła panel od przypomnienia przemian jakie zaszły w naszych miastach na przestrzeni ostatniego stulecia, które doprowadziły do tego, że mamy wysoki poziom zanieczyszczenia w miastach, co prowadzi do tysięcy spowodowanych przez nie zgonów rocznie. Spytała, jak z zanieczyszczeniami radzą sobie w Łodzi.
Pan Adam Wieczorek, Wiceprezydent Miasta Łodzi odpowiedział:
– Jakiekolwiek działanie zmierzające do tego, aby zmniejszyć ilość emisji i wyeliminować niektóre źródła emisji, to jest dążenie. Oczywiście można postawić sobie cel na poziomie eliminacji wszelkich źródeł, ale wiemy, że to niemożliwe. Ten cel, który byśmy postawili na piedestale to jest topic który będziemy zawsze gonić. I to powinien być element do którego dążą samorządy.
Łódź uczestniczy w wielu projektach, a obecnie lokalnie przygotowuje się do badań emisji komunikacyjnej. Wiceprezydent Adam Wieczorek wyraził jednak obawę, że obecne natężenie emisji jest tak duże, że tygodniowo dostarczamy w wielkich miastach kilogramy, jeśli nie tony zanieczyszczeń do płuc mieszkańców.
Następnie zabrała głos Agata Du Re.
– Jeśli chcemy poprosić kogoś, żeby się przesiadł z samochodu na inny środek transportu, to musi być alternatywa. Oczywiście w pierwszej kolejności patrzymy na transport publiczny, ale patrzymy też na możliwość przemieszczania się rowerem, chodzenia na piechotę. Teraz coraz więcej firm, organizacji, instytucji pozwala pracownikom pracować w trybie hybrydowym, więc ta potrzeba przemieszczania się zmalała (…) Tam gdzie transport publiczny jest rozbudowany, ludzie wybierają podróż transportem zbiorowym –
Dodała, że niechętnie przypisuje się konkretne zgony do skutków zanieczyszczenia powietrza, bo ktoś powinien wówczas za nie odpowiadać.
- Porównuje się bardzo często wdychanie zanieczyszczonego powietrza do wdychania dymu papierosowego. Dla wszystkich zupełnie normalne jest dzisiaj, że w restauracjach nie można palić papierosów, co kiedyś było normą, natomiast nie jest jeszcze normalnym dla wszystkich że nie pozwalamy jeździć na naszych drogach starym samochodem, który zanieczyszcza powietrze i nam zdrowie. –
Czyste strefy
Jako kolejny, wystąpił Maciej Mazur. Zwrócił uwagę, że na przestrzeni kilku lat dyskusje nad np. strefami czystego transportu przeszły od teorii i projektowania rozwiązań prawnych, do praktyki.
–Uważamy, że mamy już możliwość projektować strefy czystego transportu i żeby one mogły w praktyce móc się zweryfikować. (…) Strefy czystego transportu nie powinny być przepisem prawa, a umową społeczną. –
Zapowiedział plan wyjazdu studyjnego po czterech europejskich strefach czystego transportu, którego celem było zobaczenie, jak przebiegało tam ich projektowanie i wdrożenie.
O podzielenie się doświadczeniem z wprowadzaniem strefy bez ruchu w Gliwicach został poproszony Mariusz Śpiewok:
– W Gliwicach w trakcie kampanii wyborczej ogłosiliśmy, że przymierzamy się do takich kroków i dopiero przygotowywaliśmy kampanię informacyjną, konsultacje z mieszkańcami. Nastąpił czas pandemii, który nam pomógł, bo pojawiła się potrzeba pomocy restauratorom i właścicielom kawiarenek. Zamknęliśmy w 2020 roku trzy ulice, a równocześnie na pozostałej części Starówki wydaliśmy bardzo dużo zgód na zajęcie pasa dróg restauratorom i właścicielom małych punktów, by umożliwić im przeżycie w trudnym czasie. Ta metoda przysporzyła nam zwolenników dla kroków, które podjęliśmy. W 2021 roku udało nam się zamknąć połowę Starówki. Mówimy głośno o tym, że płyta Rynku nie będzie już pasem drogowym, zmienimy status tej przestrzeni. Natomiast przed nami kolejny krok, czyli docelowe zamknięcie całej Starówki.-
Kolejnym krokiem w Gliwicach będzie powołanie przestrzeni dla samochodów o mniejszej emisyjności. Moderatorka zapytała o te zmiany z punktu widzenia całej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Następnie głos zabrała Blanka Romanowska: – Potrzebujemy przepisów, które nie ograniczą nam swobodnego przemieszczania się, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy mieszkając np. w Gliwicach, która wprowadzi strefę z konkretnymi ograniczeniami, będę np. musiała zmienić pojazd po to żeby wjechać do Katowic, albo zatosować inny rodzaj oznaczenia. Zdecydowanie będziemy tutaj lobbować za tym, żeby przepisy uwzględniały potrzeby obszarów funkcjonalnych. –
Zwróciła uwagę, że tak funkcjonują strefy np. w Zagłębiu Ruhry, gdzie działają na wspólnych zasadach.
Czystość ma przyszłość
Marcin Korolec został zapytany o inwestycje w sprawdzanie emisji. Odwołał się do działań Alarmu smogowego, który w świadomości społecznej ujawnił wartość jakości powietrza.
- Mamy taki moment, że od 60 dni trwa wojna w Ukrainie. Mamy deklaracje takie, że będziemy derusyfikować nasz transport. Mi się wydaje, że derusyfikacja powinna wiązać się z dekarbonizacją. Nie powinniśmy doprowadzić do takiego momentu, w którym zastąpimy import ropy czy gazu z Rosji importem z Arabii Saudyjskiej w stosunku 1 do 1. Cała para inwestycyjna powinna pójść w to, żebyśmy zelektryfikowali cały transport w miastach. (…) Przepiszmy KPO w ten sposób, że zelektryfikujemy transport publiczny do 2030 roku. –
W dalszej części dyskutanci zastanawiali się, jak przekonać mieszkańców do ograniczenia ruchu samochodowego, czy wykluczenia najstarszych, mocno zanieczyszczających powietrze samochodów z naszych ulic. Uczestnicy zgodzili się, że zmiany powinny wchodzić etapami, by powoli oswajać z nimi mieszkańców. W podsumowaniu, poproszono panelistów o przewidywania jak sytuacja zmieni się na przestrzeni roku. Marcin Korolec stwierdził, że być może strefy wolne staną się prędzej czy później obowiązkowe w prawie europejskim. Zdaniem Blanki Romanowskiej za rok nie zauważymy jeszcze znaczącej poprawy jakości powietrza, życzy sobie natomiast powstrzymania napływu starych diesli. Mariusz Śpiewok powiedział, że z każdym rokiem świadomość społeczna będzie rosnąć. Maciej Mazur przewiduje, że za rok nie będzie jeszcze wielu nowych stref, ale można stworzyć spójny system, który będzie implementowany w kolejnych miastach w Polsce. Agata De Ru z optymizmem założyła, że za rok sami mieszkańcy będą pukać do prezydentów miast z pytaniem o wdrażanie stref czystego transportu. Adam Wieczorek zwieńczył te wypowiedzi komentarzem, że zapanowaliśmy jako cywilizacja nad światem, ale nie umiemy się tym światem, który sami stworzyliśmy dobrze posługiwać. Ma nadzieję, że w ciągu roku wzrośnie tego świadomość.
NIEDOINWESTOWANA GOSPODARKA ODPADAMI W CIENIU WIELKICH REFORM. DEBATA 18, 2 DZIEŃ SZCZYTU KLIMATYCZNEGO TOGETAIR
Społeczeństwo zmaga się ostatnio z falą podwyżek cen energii elektrycznej, ogrzewania, co związane jest z sytuacją na rynku paliw. Nie dziwi fakt, że coraz częściej pojawiają się pytania o odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Rodzi się pytanie na ile recykling może obniżyć koszty życia przeciętnego obywatela. Dużo emocji budzi też kwestia składowania odpadów z krajów unijnych na terenie Polski. Gospodarka odpadami jest istotna w skali całego kraju i dla jej efektywnego funkcjonowania konieczne są inwestycje. W ostatnim czasie pojawiły się zmiany w prawie odpadowym, które wywarły wpływ na funkcjonowanie rozmaitych sfer społecznych i gospodarczych.
PANELIŚCI:
- Krzysztof Baczyński, Prezes, EKO-PAK
- Karol Wójcik, Przewodniczący Rady Programowej, ZPGO
- Jakub Tyczkowski, Prezes, Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań S.A. Warszawa
- Robert Chciuk, Dyrektor, Ministerstwo Klimatu
- Anna Marcinkiewicz, Dyrektor, NFOŚiGW
- Marcin Borek, Dyrektor Funduszu Inwestycji Samorządowych, PFR
- Leszek Wieciech, Head of Anti-Corruption Programme, UN Global Compact
MODERATOR: Jakub Pawłowski, dziennikarz, publicysta
Panel rozpoczął Jakub Pawłowski wyrażając nadzieję, że uda się podczas debaty odpowiedzieć na pewne pytania związane z gospodarką odpadami.
– Podczas całego szczytu mówimy o sprawach aktualnych. Nie możemy uciec od tego co dzieje sie za wschodnią granicą. 2,5 miliona uchodźców z zagranicy trafiło do Polski na koniec marca. Wydaje się, że ten temat nie ma związku z gospodarką odpadami, ale wprost przeciwnie. Czy wstrząśnie to gospodarką odpadami? Jak się mają do tego rosnące koszty paliw? Istotną kwestią są też kary za niewywiązanie się z recyklingu. Czy jest możliwe żeby do wzrostu kosztów nie doszło?
CZY PRZYBYCIE UCHODŹCÓW Z UKRAINY SPOWODOWAŁO LAWINOWY WZROST ODPADÓW?
Karol Wójcik
– Około 5% wzrost odpadów w związku z przybyciem uchodźców to nie jest ilość, która wiązałaby się z rewolucją i dodatkowymi kosztami. Nie straszył bym sytuacją.
Najgorsze jest zarządzanie ryzykiem.
Jakub Pawłowski zapytał jak wygląda to ze trony legislacyjnej. Na horyzoncie jest wiele kwestii prawnych. Czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie.
Odpowiada Robert Chciuk:
- Ministerstwo przygląda się wnikliwie sytuacji.
Celem Ministerstwa jest modelowanie rozporządzeń tak, by odpowiadały na to co się dzieje na rynku obecnie.
Krzysztof Baczyński:
– Nie popadajmy w nurt populistyczny, jeśli chodzi o podwyżki cen i marż. Potrzeby samorządów w zakresie gospodarki odpadami są znane nie od dzisiaj.
Pan Baczyński liczy na takie modyfikacje w przepisach, które poprawia sytuacją w gospodarce odpadami. Niekiedy sortowanie jest nieopłacalne. Rodzi się pytanie czy strumień pieniędzy płynący do samorządów skierowany by mieszkańcy nie płacili więcej, spowoduje że recykling będzie efektyczniejszy. Prelegent nie jest przekonany o tym. Każdy pretekst jest dobry, by adresować swoje oczekiwania. Pojawia się nadzieja, że ustawa zostanie głęboko zmieniona.
Robert Chciuk przekazał, że koszty to nie tylko wymienione już czynniki, ale też inne czynniki. Pojawia się kwestia analizy konkurencyjności. Do przetargów stają tylko jedna lub dwie firmy. Wiele gmin stosujących inhouse ma ceny niższe, niż te stosujące procedury przetargowe. Nie zauważono istotnych problemów związanych z napływem uchodźców.
Jakub Tyczkowski:
– Nie wszyscy mieszkańcy w Polsce i to w stanie sprzed 24 lutego płacą za gospodarkę odpadami komunalnymi.(…) z tego co mi wiadomo płaci około 28 – 30 milionów. Gdybyśmy objęli opłatami wszystkich to wszyscy płaciliby mniej.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta sprowadza się do mechanizmu finansowego, a to nie jest dobrze. Powinniśmy wpływać na efektywny system gospodarki odpadami. Pieniądz jest jednym z mechanizmów, ale nie jedynym. Pytanie dlaczego 35-40% żółtego worka nadaje się do recyklingu? To błędy, które popełniamy my, mieszkańcy. Finalne przetwarzanie/ recykling powinno być dofinansowywane.
– Mieszkaniec będzie partycypować w efektywnym systemie ROP udziałem mniej więcej 60 zł w skali roku.
Celem jest efektywne zarządzanie odpadami.
Krzysztof Baczyński dopowiada, że wielu uchodźców ulokowano w nieruchomościach niezamieszkałych, które nie są w zarządzie samorządów. Takim przykładem jest hala w Nadarzynie.
KONKURENCYJNOŚĆ NA RYNKU GOSPODAROWANIA ODPADAMI
Jak to możliwe, że przy dużych pieniądzach cały czas luka inwestycyjna występuje i konkurencyjność jest podcinana?
Anna Marcinkiewicz odpowiedziała, że oczywiście luka inwestycyjna istnieje.
– Będziemy musieli wybudować przez najbliższe kilkanaście lat kilkaset punktów selektywnej zbiórki odpadów, usprawnić system sortowania.
Panuje iluzja, że tę lukę inwestycyjną jesteśmy w stanie zasypać środkami publicznymi. Środki publiczne są ważne, ale mają charakter interwencyjny, punktowy. Doświadczenia z perspektywy unijnej pokazują, że wykorzystaliśmy w pełni alokację. Warunkiem koniecznym stają się środki publiczne ale również i prywatne. Dedykujemy wsparcie dotacyjne, które ma stanowić wsparcie w realizacji projektów trudnych. Ważne jest stworzenie montażu finansowego inwestycji, które są konieczne.
Jaka jest oferta PFR-u dla samorządów?
Marcin Borek opowiedział o tym, że w zeszłym roku dokonane zostały inwestycje w Dobrą Energię dla Olsztyna. Jest to część łańcucha wartości odpadów, która jest w Polsce potraktowana po macoszemu.
– Zbudowaliśmy 10 instalacji tego typu w Polsce o łącznej przepustowości 1 mln ton. Tak dla porównania dodam, że Niemcy mają 26 mln ton, czyli 26 razy tyle.
Instalacje niemieckie nie są wypełnione, ale Polska jest na szarym końcu Europy w kwestii gospodarowania odpadami. Inwestycja w Olsztynie to 860 mln złotych PFR włożył 50 mln. To nie dużo. Samorządy powinny pracować nad wieloma tego typu projektami w Polsce. Brak ośrodka doradztwa dla samorządów. Pojawiają się problemy proceduralne, które są powodem małej liczby inwestycji tego rodzaju. Instalacje, choćby najtańsze, jak w Krakowie, czy Poznań, to są instalacje przyjmujące odpady za 230 – 260 zł za tonę, gdy tymczasem Warszawa przyjmuje za 1200. To ogromna różnica.
ZAGROŻENIA WYNIKAJĄCE Z ISTNIENIA SZAREJ STREFY
Leszek Wieciech: Kontrolowanych jest zaledwie 8% transportów wjeżdżających do Polski i deklarowanych jako odpady. Wwieźć można wszystko.
Znaczącą rolę odgrywa Krajowa Administracja Skarbowa, ponieważ patrole stojące na granicach współpracują z inspektorami ochrony środowiska. KAS wprowadziła system send do przewozu odpadów, który sprawdził się w innych branżach. Kilka lat temu szara strefa w branży paliwowej była gigantyczna. Zapadła decyzja o uznaniu tego problemu za strategiczny. Konieczne jest kompleksowe podejście do branży odpadowej. Oprócz odpadów komunalnych są przemysłowe, których jest nieporównanie więcej. Na nielegalnym wywozie olejów przepracowanych tracimy, bo mamy instalacje do ich przetwarzania. W związku z tym brakuje surowca w kraju.
Karol Wójcik odpowiedział, że przyczyn wzrostu kosztów w gospodarce odpadami jest wiele. Problemów również.
– Dziś w rozwoju przedsiębiorczości nie są tyle pieniądze, lecz skomplikowane procedury środowiskowe. Brakuje w Polsce instalacji do termiki i przetwarzania odpadów. Cierpimy na deficyt instalacji. Przedsiębiorcy prywatni boją się, że jedną arbitralną decyzją mogą stracić dostęp do rynku. Gmina może postanowić, że bezprzetargowo powierzy usługi swoim firmom.
Robert Chciuk dodał, że rynek potrzebuje nieco czasu, by zauważyć pewne możliwości i korzyści. Widoczne są pierwsze symptomy w Departamencie, pojawia się szereg spotkań z przedsiębiorcami. Jest pewne opóźnienie spowodowane pandemią.
Krzysztof Baczyński zabrał głos. Należy pamiętać o aspekcie stabilności prawa, istotnym dla przedsiębiorcy. Jedna ustawa może wywrócić funkcjonowanie przedsiębiorstw do góry nogami. Zniechęca to do inwestowania. Istotną kwestią jest też akceptacja społeczna. Tu pojawia się rola samorządów. W gospodarce odpadami sztuczny jest podział na inwestora prywatnego i publicznego. Opór mieszkańców bywa taki sam. Gminy nie wymieniają się doświadczeniami, co jest niewłaściwe.
JAK POPRAWIĆ SYTUACJĘ W GOSPODAROWANIU ODPADAMI?
Leszek Wieciech: administracja powinna wsłuchiwać się w głos przedsiębiorców, producentów. Lepszy dialog oraz implementacja gotowych rozwiązań.
Marcin Borek: Należy uruchomić mechanizm darmowego doradztwa dla samorządów.
Anna Marcinkiewicz: planowanie i samorządy to istotne elementy. Wsparcie jest niewystarczające bo potrzebne jest dofinansowanie ze sfery publicznej i prywatnej. Pieniądze są podstawą w inwestycjach. Koszty mają przełożenie na opłaty i trzeba je zniwelować.
Robert Chciuk: Konieczna jest edukacja, która może rozwiązać wiele problemów. Jak będzie ona na dobrym poziomie to osiągnie dobre efekty. Chcemy aby wprowadzić nowe dyrektywy unijne w sposób skuteczny. Ustawy powinny wspierać rynek i pomagać.
Jakub Tyczkowski: Nie możemy tylko krytykować, ale zauważmy, że wykonaliśmy skok cywilizacyjny, z którego musimy się cieszyć. Nie znaczy to, że zrobiliśmy wszystko. Konieczne jest dobre prawo traktujące równo wszystkie grupy.
Karol Wójcik: Zgadzam się całkowicie z przedmówcami. Idziemy w dobrą stronę, ale idźmy trochę szybciej. Jeśli mamy braki, to zrewidujmy procedury.
CYFRYZACJA I CYBERBEZPIECZEŃSTWO W SŁUŻBIE KLIMATU: JAK ALGORYTMY I NOWE TECHNOLOGIE MOGĄ WESPRZEĆ OCHRONĘ ŚRODOWISKA I KLIMATU – MIĘDZYNARODOWY SZCZYT KLIMATYCZNY TOGETAIR 2022 (dzień 2, debata 19)
Nowe technologie informatyczne pomagają w transformacji gospodarki i ochronie klimatu. Czy sztuczna inteligencja pomoże nam ocalić planetę? Czy zbuduje nam inteligentne miasta? Na te pytania szukali odpowiedzi eksperci w czasie panelu dyskusyjnego na trwającym Szczycie Klimatycznym TOGETAIR.
Udział w debacie wzięli:
- Janusz Cieszyński, sekretarz stanu, pełnomocnik Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa, KPRM
- Tomasz Niebylski, Dyrektor sprzedaży, Microsoft
- Cezary Albrecht, Head of Division, T – Mobile
- Tomasz Chróstny, Prezes, Urząd OKiK
- Tomasz Gontarz, Członek Zarządu PKP Intercity, PKP Intecity
- Dawid Solak, Prezes, Platforma Przemysłu Przyszłości
- Ewelina Łukasik-Morawska, Menedżer, PwC Polska, PwC
- prof. Mariusz Figurski, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej
- Grzegorz Piątkowski, Pełnomocnik Rzecznika MŚP przy Instytucjach Unijnych, Dyrektor Wydziału Analiz, Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców
- MODERATOR: Przemysław Białkowski, Zielona Interia
TECHNOLOGIA DLA KLIMATU – KLIMAT DLA TECHNOLOGII
Przemysław Białkowski zaczął od ogólnego pytania jak w poszczególnych organizacjach wygląda łączenie ekologii, ochrony środowiska i nowych technologii. Jako pierwszy zabrał głos Tomasz Niebylski:
- Technologia nie zmieni nam klimatu, zmienią go ludzie. Natomiast bez technologii klimatu zmienić się nie da (…) Jako Microsoft, jesteśmy dostawcą technologii dla klientów z różnych branż, którzy z tematami poprawy jakości klimatu są związani na co dzień, a z drugiej strony jesteśmy przedsiębiorstwem, które posiada własne centra danych, produkuje też CO2 i też podejmujemy pewne kroki chcąc mieć pozytywny wpływ na klimat jako firma –
Następnie głos zabrał Cezary Albrecht:
- T-Mobile, jako grupa, globalnie chce osiągnąć zeroemisyjność do roku 2040, ale sądzę, że będzie to wcześniej. Tu w kraju dokonujemy olbrzymich wysiłków by kupować naszą energię elektryczną ze źródeł ekologicznych np. farm fotowoltaicznych albo wiatraków. Robimy to w znacznym stopniu i niebawem będziemy pokrywać 90% naszych potrzeb z tych źródeł, co nie jest rozwiązaniem najtańszym, ale to jest nasze credo (…) –
Równocześnie, T-Mobile próbuje stopniowo nakłaniać klientów do proekologicznych działalności, jak np. rezygnacja z papierowej dokumentacji czy rzadsza wymiana aparatów. To drugie rozwiązanie jest utrudnione, ze względu na różne ograniczenia i praktyki stosowane przez producentów sprzętu.
Jako kolejny, wystąpił Tomasz Chróstny.
- Jak spojrzymy na przykład na te możliwości techniczne, które są związane z E-Commerce, cyfryzacją z analizą stanu zdrowia itd., to są one niebywałe i mogą przekładać się one na poważną i pozytywną zmianę nawyków konsumenckich. Natomiast niosą za sobą pewne zagrożenia. Biznes robi swoje w sposób bardzo dynamiczny. Możemy chwalić się tym, co dany przedsiębiorca robi po to, aby świat wokół niego wyglądał lepiej. Ale mimo wszystko biznes jest bardzo mocno ukierunkowany na zarabianie i tu mamy konflikt interesów. (…) –
Zwrócił uwagę na praktyki, w których wykorzystując wiedzę, producenci stopniowo skracają cykl życia urządzeń, by przyzwyczajać konsumentów do kupowania nowego i lepszego. Jak zaznaczył, dopiero po wielu latach UE wprowadziła obowiązek zapewniania części zastępczych pięć lat po wyprodukowaniu. Stwierdził, że prawo do naprawy urządzeń i ciągłości korzystania z oprogramowania może odwrócić poważną konsumpcję zasobów.
Dawid Solak opowiedział o celach Platformy Przemysłu Przyszłości:
- Naszym głównym wyzwaniem (jako Platforma Przemysłu Przyszłości) tak naprawdę jest praca nad świadomością przedsiębiorców, żeby zdawali sobie sprawę, że transformacja cyfrowa ich firmy, przedsiębiorstwa tak naprawdę w bardzo wymierny sposób im się opłaca. Technologie cyfrowe mogą pozwolić na skrócenie czasu produkcji, trzymanie mniejszych zapasów w magazynach, mogą przyczynić się do ograniczenia zużywania energii. –
Stwierdził, że liczba instrumentów pomagających w transformacji lub dających na nie środki jest znaczna, a pod koniec roku zacznie działać Europejska Sieć Hubów Cyfrowych, która wręcz za rękę będzie przeprowadzać przedsiębiorców przez proces cyfryzacji ich działalności.
Ewelina Łukasik-Morawska odpowiedziała na pytanie o analizy robione przez PvC, dotyczące zainteresowań inwestorów startupami proekologicznymi. Zwróciła uwagę, że tylko 1% startupów adresował działania adaptacji do zmian klimatu, a gigantyczna większość dotyczy technologii, które łagodzą zmiany klimatyczne. W kwestii uzyskanego finansowania, zwróciła uwagę na nierównomierne rozłożenie środków pomiędzy branże:
- ⅔ finansowania dedykowane jest do sektora transportu i mobilności, a tylko niewielka do budownictwa, które relatywnie w większym stopniu odpowiada za emisję gazów cieplarnianych. To też wskazuje, że kapitał, który płynie jest dedykowany do tych rozwiązań czy sektorów, które mają już wypracowane modele biznesowe i te technologie są wdrażane i zastane od wielu lat. Czyli są to tak zwane bezpieczne inwestycje –
Rosnącym zainteresowaniem inwestorów cieszyć się zaczyna rolnictwo precyzyjne, technologie ograniczenia marnowania żywności, czy technologia zielonego wodoru.
Następnie prof. Mariusz Figurski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej został zapytany o wpływ nowoczesnych technologii na jego branżę. W kwestii przewidywania pogody, dokonano znacznego postępu w ostatnich dekadach. Superkomputery i sztuczna inteligencja nie rozwiązują jednak wszystkich problemów. Długookresowe zmiany klimatu wpływają na prawdopodobieństwo naszych prognoz krótkoterminowych.
- Nowoczesne technologie jest trudno opracować tak, by oddziaływała na świat, ale tylko w pozytywnym aspekcie. Jako naukowiec spotykam się z tym, że to, co 20-30 lat temu uważaliśmy za technologie, które pomagają człowiekowi w rozwoju cywilizacji teraz okazują się wysokoemisyjne, zanieczyszczające atmosferę itp. (…) Nowe technologie to nic strasznego, ale należy nauczyć się umiejętnie z nich korzystać. Tutaj przewijał się ten wątek żeby nauczyciele, naukowcy akademiccy w sposób popularny, nie językiem naukowym mówić do społeczeństwa że technologie nam nie szkodzą. Druga rzecz, to samokontrola naukowców. –
CYFRYZACJA ALBO ŚMIERĆ MAŁEGO I ŚREDNIEGO BIZNESU
Następnie o sytuację Małych i średnich przedsiębiorstw został zapytany Grzegorz Piątkowski. Zachęcił do korzystania z grantów akceleracyjnych, bo bywa, że nikt z polski nie tyle ich nie dostał, co nawet nikt się nie zgłosił. Powoduje to potencjalne ryzyko:
- Tempo zmian jest na tyle duże, że jeśli nie skorzysta z tego polski sektor MśP, to zostanie wyparty z rynku, jak można pokazać to na przykładzie historii Nokii, giganta oczywiście, ale lidera rynku, dziś niemalże nieistniejącego, albo pokazać na przykładzie wczorajszego spadku akcji Netlifxa (…) Oczywiście polski przedsiębiorca MśP nie dozna w ciągu jednego dnia ani nawet tygodnia tego typu problemów, ale jeśli się nie dokona ta transformacja ku założeniom zielonego ładu i jeśli nie dokona się transformacja cyfryzacyjna to zostanie nasz sektor wypchnięty z rynku na przykład przez niespełnienie poszczególnych certyfikatów zielonych i dla kontrahenta niemieckiego czy hiszpańskiego będzie ważne spełnienie przed dostawców określonych norm np. CO2, gdzie jeśli nie spełni tego nasz przedsiębiorca, to będzie wykluczony. Nie przez zasady unijne, a przez prawo wolnego rynku. –
ZIELONA KOLEJ
O rewolucji technologicznej w InterCity opowiedział Tomasz Gontarz:
- Nowa technologia ułatwia wybór konkretnego środka transportu, bo kolej nawet będąc najbardziej ekologicznym środkiem transportu zbiorowego, jeśli będzie nieprzystępna dla klienta, jeśli będzie wielki problem z kupnem biletu, to ten klient mimo pewnych przekonań albo i świadomości, że ten środek transportu jest lepszy, mniej szkodliwy dla środowiska, to siłą rzeczy kierując się swoją wygodą będzie wybierał inne środki transportu. (…) Bijemy się w pierś, bo wiemy że przez lata właśnie ten aspekt technologiczny, cyfryzacyjny nie był najmocniejszą stroną polskiej kolei. Ale co ciekawe teraz kolej, ten wynalazek XIX wieku przeżywa swój renesans. –
W jego ocenie, za środkiem transportu jakim jest kolej jest niska emisyjność, a także możliwość przewozu dużej liczby ludzi albo zasobów na raz. Dla ponad 50% klientów świadomość aspektu ekologicznego, decyduje o wyborze kolei jako środka transportu.
INTELIGENTNE MIASTA
W dalszym ciągu dyskusji zastanawiano się nad tym, jak technologie zmienią życie w miastach za dekadę. Cyfryzacja spowoduje stopniowe stosowanie rozwiązań SMART CITY. Wśród już tworzonych rozwiązań są np. informacje o bieżącej dostępności parkingów, czy czujniki napełnienia śmietników, które ograniczą puste przebiegi samochodów. Również możliwość załatwiania spraw zdalnie zmniejszy koszty emisji z transportu. Inne dotyczą miejskiego oświetlenia, np. czujniki zapalające i gaszące oświetlenie na mniejszych ulicach. Inteligentne miasta będą też bardziej uwzględniały pogodę, np. ulewne deszcze, coraz częstsze w zmieniającym się klimacie, czy letnie miejskie upały. Systemy cyfrowe pozwolą rozwijać aglomeracje by usuwać lub chociaż zmniejszać problemy wynikające ze zmian pogodowych.
ZASYPANI TONAMI PLASTIKU: JAK NIE UTONĄĆ W MORZU OPAKOWAŃ JEDNORAZOWYCH? – MIĘDZYNARODOWY SZCZYT KLIMATYCZNY TOGETAIR 2022 (dzień 2, debata 20)
Próby rozwiązania problemu zwiazanych z nadmiarem opakowań tworzyw sztucznych, recykling, system depozytowy i świadomość producentów oraz konsumentów były głównymi tematami ostatniej debaty drugiego dnia Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2022.
Paneliści:
- Magdalena Dziczek, Dyrektor Biura Zarządu, EKO-PAK
- Andrzej Grzymała, Dyrektor zarządzający i wiceprezes zarządu, RLG POLSKA
- Robert Chciuk, Dyrektor, Ministerstwo Klimatu
- Jan Słowik, Dyrektor ds. logistyki, LIDL
- Paulina Kaczmarek, Dyrektor ds. Zrównoważonego rozwoju, Żywiec Zdrój
- Anna Larsson, Dyrektor, Reloop Europa, RELOOP
- Krystian Szczepański, Dyrektor, Instytut Ochrony Środowiska
Moderator: Jakub Pawłowski, dziennikarz, publicysta
Debata zaczęła się próbą odpowiedzi na pytanie co jest największym problemem: sam plastik jako tworzywo, jego ilość czy brak pomysłów na to co z nim zrobić? Najbardziej zajmujący dla panelistów okazał się jednak projekt wprowadzenia systemu kaucji, który zdominował debatę. Pojawiły się zarówno głosy pozytywne jak i krytyczne.
Magdalena Dziczek wystąpiła jako pierwsza, tłumacząc, że plastik to tworzywo bardzo przydatne i posiadające ważne zalety:
- Plastik zrobił karierę nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że jest tak dobry, czyli trochę jest ofiarą własnego sukcesu. Borykamy się teraz globalnie z kwestią zagospodarowania tego plastiku – to wyzwanie przed którym stoimy wszyscy.
Mówiła też o znaczeniu odpowiedniej zbiórki śmieci oraz recyklingu.
- To, że w morzach znajdują się tony plastiku to nie jest kwestia zupełnego przypadku tylko nieuczciwych firm, które przewożąc tworzywa przez oceany nagle pozbyły się ich w sposób niewłaściwy.
Zwróciła też uwagę na system kontroli:
- Potrzebujemy większego zaangażowania po stronie legislacyjnej abyśmy mogli głębiej wpływać na to w jaki sposób odpady opakowaniowe są zagospodarowywane.
Podkreśliła, że problem dotyczy wszystkich rodzajów opakowań na rynku, nie tylko plastiku.
Problem nadmiaru opakowań
Anna Larsson: stwierdziła, że nadmiar opakowań z tworzyw sztucznych to główny problem, ale kłopotliwa jest też kwestia samego recyklingu:
- Produkty i opakowania z tworzyw sztucznych bardzo często nie nadają się do recyklingu poprzez swoje właściwości, poprzez to, że producenci nie wiedzą jak je projektować. Trzeba zadbać o to, by to co dostaje się na rynek nadawało się do recyklingu w zamkniętych cyklach oraz ponownego użytkowania.
Zwróciła również uwagę na kwestię brak popytu na recyklat, na co mogłoby pomóc wskazanie minimalnej części recyklatu w produkcie. Podkreśliła też potrzeby zmian w polskiej legislacji:
- W Polsce brak nadal rozwiązań dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta i wdrożenia dyrektywy o jednorazowych produktach i opakowaniach z tworzyw sztucznych.
Robert Chciuk zgodził się, że w celu zwiększenia stopnia odzysku odpadów niezbędne jest wdrożenie stosownych rozporządzeń i uruchomienie odgórnych mechanizmów:
- Uważam, że mechanizmy te będą wprowadzone. Mam na myśli dwie procedowane ustawy – jedną o rozszerzonej odpowiedzialności producenta oraz drugą o ograniczeniu tworzyw sztucznych w życiu publicznym. Planujemy też coś, co sprawdziło się już w dwóch krajach – wprowadzenie systemu kaucyjnego.
O perspektywie czasowej systemu kaucyjnego powiedział:
- Naszym celem jest uchwalenie ustawy w tym roku, ale trzeba też wziąć pod uwagę okres jej wprowadzenia, aby nie doprowadzić do chaosu jeżeli producentom i klientom zabraknie czasu na dostosowanie się.
Poinformował, że system kaucji na pewno dotyczyłby plastiku o pojemności od pół litra do 3 litrów i szkła. Trwają dyskusje nad objęciem systemem dwóch dodatkowych frakcji.
Jako kolejny wypowiadał się Krystian Szczepański:
- Tworzywa sztuczne wyparły inne materiały bo były tanie, łatwe do przetworzenia, łatwo je zutylizować, bo wystarczy do tego 100 stopni celsjusza. Nikt z nas nie myśli o tym, żeby wrzucić do ognia metal czy butelkę.
Podkreślił, że dużym problemem są drobne opakowania nienadające się do recyklingu:
- Możemy się skupić na butelkach ale różnego rodzaju owijki, folie, pod kątem recyklingu są trudne i mało interesujące. Dla nas folijka z cukierka to jest nic, ale w skali kraju to są setki tysięcy ton. I to musimy również poddać recyklingowi. Mówimy tu już o recyklingu chemicznym, który jest znacznie droższy i bardzo mało opłacalny. Ale o tym też musimy myśleć.
Ekoprojektowanie
Następnie o kwestii ekoprojektowania opakowań wypowiedział się Jan Słowik:
- Myślę, że wciąż możemy dużo zrobić, ale na pewno ekoprojektowanie nie jest tematem marzeń tylko realnością.
Podkreślił, że ważna jest dobra wola organizacji, producentów i detalistów:
- Trudno mi sobie wyobrazić firmę tej skali co nasza, która przechodzi obojętnie wobec problemu odpadów. To jest must-have w obecnym biznesie i my też od lat to robimy. Już parę lat temu zdecydowaliśmy na wdrożenie w Lidlu projektu Reset Plastic, gdzie zobowiązaliśmy się do pewnych działań, w tym do redukcji 20% plastiku już za 3 lata i myślę, że ten cel osiągniemy spokojnie. Równocześnie chcemy przeprojektować opakowania w taki sposób, aby były w pełni recyklingowane.
Zauważył, że w ekoprojektowaniu kluczowe są m.in. rezygnacja z czarnego plastiku i pewnych form owijek, które są często całkowicie niepotrzebne. Stwierdził też, że świadomość dostawców i producentów jest duża oraz podkreślił, że nie mogą sobie oni pozwolić na ignorowanie problemu odpadów:
- To nie jest tak, że ktoś produkuje pewne rzeczy tylko tak, żeby je wprowadzić na rynek, ale też chce je sprzedać. Obecnie świadomość klienta też rośnie.
Do kwestii ekoprojektowania odniosła się też Paulina Kaczmarek:
- Jako społeczeństwo potrzebujemy materiałów opakowaniowych, czy to jednorazowego użytku czy wielorazowego użytku, aby dostarczać konsumentom wodę, napoje, żywność. My, jako Żywiec-Zdrój, wprowadzając produkty w opakowaniach zdajemy sobie sprawę z tego, że zbiórka i zagospodarowanie tych odpadów jest wyzwaniem.
Następnie odniosła się do działań firmy:
- Myślę, że przez ostatnie lata zrobiliśmy wszystko co możliwe, aby nasze opakowania w pełni nadawały się do recyklingu. Poza tym jako pierwsi w 2019 r. wprowadziliśmy opakowanie 5l w stu procentach z recyklatu, a w tym momencie dostępne jest też takie opakowanie 1l.
Zauważyła, że różnorodność opakowań, połączenie wielu materiałów i elementów opakowaniowych powoduje, że szczególnie branża spożywcza cały czas ma dużo pracy do wykonania, aby zapewnić by te opakowania nadawały się w 100% do recyklingu. Zwróciła też uwagę na kwestię edukowania konsumentów:
- Ekoprojektowanie to tylko jeden z kierunków działania firmy Żywiec-Zdrój. Równie ważne jest kształtowanie właściwych zachowań konsumenckich. 2 lata temu prowadziliśmy kampanię “Do żółtego kosza” gdzie w reklamach edukowaliśmy i zachęcaliśmy polaków aby te opakowania nie trafiały do natury tylko właśnie do żółtego kosza, aby można je było przetworzyć.
Podkreśliła, że jako firma działają na rzecz wprowadzenia w Polsce systemu depozytowego i wyraziła nadzieję, że spowoduje to wytworzenie w Polsce gospodarki o obiegu zamkniętym dla pewnych typów tworzywa.
Zalety systemu depozytowego
O obiegu zamkniętym mówił też Andrzej Grzymała:
- Dla mnie kluczowe jest dzisiaj by przejść od gospodarki linearnej do cyrkularnej, zamknąć obieg, Jeżeli nasza gospodarka będzie tak myślałą będziemy w stanie sobie poradzić z tworzywami sztucznymi i innymi opakowaniami.
Zauważył, że edukacja nie wystarczy i zgodził się co do konieczności wprowadzenia kaucji:
- Mówimy, że edukacja jest w stanie załatwić wszystko, ale od 21 lat edukujemy. Ta edukacja już trwa i widzimy jakie mamy efekty: nie są złe, ale brakuje nam dużo do tego, aby osiągać poziomy docelowe, które mamy mieć. Kaucja jest ciekawym przykładem dania konsumentowi zachęty, aby opakowanie, które zostało mu po produkcie, oddał do recyklingu.Jest ona innym podejściem, sprawia, że nadając wartość opakowaniu motywujemy konsumenta.
Jest jednak świadomy wysokich nakładów niezbędnych do wprowadzenia kaucji:
- System kaucyjny ma jedną dużą wadę na samym początku: wymaga dużych inwestycji. Musimy się zastanowić jak ją wprowadzić bez zbytnich kosztów.
Wady systemu depozytowego
Krytycznie o wprowadzeniu systemu depozytowego wypowiadał się Krystian Szczepański. Zwrócił uwagę, że łączą się z nim różne trudności: np. nieuregulowana kwestia opakowań po napojach mlecznych, albo fakt, że o kaucji dla tworzywa możemy mówić dopiero, gdy PET jest powyżej 4,5 tys.
- Wymagania sanitarne dotyczące opakowania poszczególnych produktów też nie są do końca sprzyjające.Trzeba się zastanowić co to znaczy bezpieczeństwo żywnościowe? Może nie musi to być wydłużenie terminu przydatności?
Podkreślił, że system kaucji jest częściowo obecny na rynku:
- W przypadku opakowań szklanych już to działa w Polsce bez żadnych regulacji prawnych.
Następnie szerzej na temat systemu kaucyjnego wypowiedziała się Anna Larsson:
- Inne systemy nie zagwarantują utrzymanie opakowania w obiegu tak długo jak to tylko możliwe.
Magdalena Dziczek zauważyła, że system kaucyjny może wpłynąć na ceny systemu komunalnego oraz powiedziała, że może on wywołać niechęć do recyklingowania innych frakcji:
- Prowadzimy projekt polegający na wysortowywaniu i poddawaniu recyklingowi elastycznych opakowań z tworzyw sztucznych, tzw. flexibles. Jaki spotykamy problem przy realizacji tego projektu? Część instalacji w ogóle nie jest zainteresowana tym, żeby taką frakcję wysortowywać, mimo, że dobrze płacimy.
Jan Słowik podkreślił konieczność zaprojektowania odpowiednich rozwiązań:
- System zbiórki ręcznej się nie sprawdza, w dużych sklepach jest to utopijne. Musi następować jakikolwiek stopień automatyzacji. Potrzeba też miejsca na przechowanie i pieniądze na transport.
MIĘDZYNARODOWY SZCZYT TOGETAIR 2022
Szczyt Klimatyczny odbywa się w dniach 20-21-22 kwietnia, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego (BUW), ul. Dobra 56/66 w Warszawie, a także w dostępnej dla wszystkich w Polsce i Europie przestrzeni online.
Wydarzenie, realizowane w formule hybrydowej i transmitowane telewizyjnego studia, oglądać można bezpłatnie i bez rejestracji na głównych stronach najważniejszych polskich portali internetowych https://togetair.eu/partnerzy, a także na polskich i belgijskich platformach Linkedin i Twitter – tak, aby nasz głos był słyszany w Europie.









Zostaw komentarz