#SubiektywnyCiemnogród

Bardzo długo takie zdjęcia uważałem za fejk. Na stronie Portal Samorządowy ukazał się artykuł o budowie farmy wiatrowej 53 wiatraków w Miejskiej Górce (województo wielkopolskie).
Krótko, jak mawia pani minister Zielińska „wiatr narodowy” to tani prąd. Ale nim powstanie ładny, imponujący wiatrak musi powstać ekologiczna dziura, z ekologiczną stalą wylana ekologicznym betonem…na polu.
Budowa fundamentu pod typową lądową turbinę wiatrową (ok. 2-3 MW) wymaga średnio około 600-1000 metrów 3 betonu oraz 60-100 ton stali zbrojeniowej. Są to konstrukcje żelbetowe, często w kształcie ośmiokąta o średnicy około 20 metrów, ważące łącznie nawet ponad 1000-2000 ton.
Oto szczegółowe informacje: Beton: Ilość zależy od wielkości turbiny i warunków gruntowych. Przykładowo, fundamenty o średnicy ok. 20 m wymagają ogromnej ilości betonu, przekraczającej często 600-800 metrów 3, przykładowo jedna betoniarka to około 8-9m3. Łatwo policzyć, ile betoniarek musi wjechać na teren budowy, ale to są ekologiczne betoniarki.
Stal: Zbrojenie fundamentu pochłania znaczną ilość stali, zazwyczaj od 50 do ponad 100 ton na jeden fundament.
Fundamenty grawitacyjne: Najczęściej stosowane, oparte na masywnej płycie betonowej, która zapewnia stabilność dzięki swojej masie własnej.
Im więcej widzimy stojących wiatraków przy drodze, proszę oczami wyobraźni dodać tyle samo dziur, które wykluczają działania rolnikom na wieczność. Pamiętajmy, że do każdego wiatraka musi być droga dojazdowa utwardzona nie gruntowa. Ale zapomniałem, to też droga ekologiczna.
Halo ekipa ostatniego pokolenia, tak się zabija rolnictwo i robi betonozę na polach zamiast upraw zboża…

Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.