Ukraińska armia od dłuższego czasu boryka się z problemem nieefektywnej systemy zarządzania na polu walki. Pomimo iż podczas wojny ta armia rozrosła się kilkakrotnie i sformowała dziesiątki batalionów, pułków i brygad, system dowodzenia w niej pozostał niezmienny aż od czasów kiedy ta armia liczyła niespełna 150 tyś. ludzi za czasów Janukowycza. Formowane ad hoc dowództwa poszczególnych odcinków frontu, które dotychczas kierowały jednostkami na poszczególnych odcinkach frontu pokazały w praktyce swoją nieefektywność. Bo one nie mają stałego zestawu jednostek podporządkowanych, nie odpowiadają za te jednostki, którymi kierują, nie znają realnej zdolności bojowej poszczególnych brygad i mają w podporządkowaniu zazwyczaj za dużo po prostu drobnych jednostek co przekłada się na słabą koordynację. A to powoduje problemy na froncie.

O tym problemie na Ukrainie dyskutowano od dłuższego czasu i szukano stosownego rozwiązania. Obecnie podstawową jednostką na froncie dla SZU jest brygada. Z tego powodu, że pośredniego poziomu dowodzenia brakuje, sztab brygady jest zazwyczaj mocno przeciążony bo do brygady dorzuca się różne pododdziały, które etatowo do niej nie należą. By ją wzmocnić w konkretnej wymagającej tego sytuacji. W 2024 roku kierownictwo państwa i Sił Zbrojnych doszli do pewnego konsensusu, że najłatwiejszym sposobem na poprawę sytuacji jest po prostu połączenie poszczególnych brygad w korpusy.

Oczywiście pomiędzy ogłoszeniem, a wdrożeniem – jeszcze długa droga. W ostatnie dni pojawiło się wiele przecieków, jak konkretnie ma ta reforma przebiegać. Planowane jest sformowanie ok 20 korpusów. Przy czym trzonem każdego z nich musi stać sie jedna z tych „lepszych” ukraińskich brygad, które wyróżniają się na tle innych dobrą wewnętrzną organizacją, dyscypliną i dobrej jakości dowodzeniem. Mało tego sztaby tych brygad, jak rozumiem, mają posłużyć fundamentem dla formowania sztabów korpusów, łącznie nawet z tym żeby dowódców tych „lepszych” brygad mianować na dowódców tych korpusów. Jeden z pierwszych korpusów ma być formowany na bazie 3 brygady szturmowej dowodzonej przez byłego dowódcę pułku Azow – Andrzeja Bieleckiego.

Osobnym problemem jest sam proces łączenia brygad i mniejszych jednostek w korpusy. W tej chwili różne ukraińskie brygady są rozrzucone po całej linii frontu. Więc w sytuacji, kiedy zadaniem jest na przykład zebrać brygady desantowo-szturmowe w kilka korpusów, trzeba w jakiś sposób najpierw zebrać te jednostki w jednym miejscu. A raczej wycofać na tyły, uzupełnić i na nowo zebrać je jako realne związki operacyjne. Co moze byc problematyczne podczas wojny takiej intensywności. Więc zapewne cały ten proces zajmie dużo czasu.

Zobaczymy co z tego wyjdzie.

______________________________________________________________
______________________________________________________________
Zachecam do wspierania mojej niezależnej  publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews