Łabędy, dzielnica Gliwic. Ongiś słynąca z tego, że produkowane tam czołgi zasilały nawet armię Saddama Husajna. Dzisiaj po wielkim kombinacie (w czasie wojny zakłady należały do koncernu Hermann Goering Werke) ostały się tylko zabudowania.
Lecz jest coś, co Łabędy wyróżnia na mapie Polski.
To ulica Główna nr 8.
Ponownie siedziba słynnej firmy-widma, towarzystwa finansowego FUNT sp. z o.o.

(KRS: 0000224183).

Na jej czele stanęła niejaka Sylwia Witalińska – Gąsior (l. 63) do pomocy mająca podającego się przez kilka lat za prezesa męża, Józefa (l. 62), zwanego „Egonem” ze względu na podobieństwo do filmowego Olsena. Z kolei wspólnicy to matka rodu, Maria Gąsior (l. 90 – rocznik 1925) oraz, nadzieja ojca, do tej pory dostarczający sygnał internetowy do kilkudziesięciu mieszkań syn – Tomasz (l. 36).
Oto prawdziwa firma wielopokoleniowa.
Rodzinna spółka, niczym mały sklepik gdzieś na południu Sycylii.
Ale…
Małgorzata D. mieszkająca nieopodal Gliwic kilka lat temu została okradziona z dorobku. Na podstawie opatrzonego podrobionym podpisem weksla TF FUNT p. z o.o. ściągnęła z niej prawie 15.000,- zł. Co z tego, że później Gośka uzyskała wyrok, nakazujący zwrot bezprawnie zagarniętej kwoty, skoro TF FUNT sp. z o.o. mimo deklarowanego kapitału w wysokości 100.000,- zł nie posiada majątku.
Nie posiada również konta bankowego.
Nikogo też nie zatrudnia.
Egzekucja nie przynosi więc rezultatu.
Po latach widać też wyraźnie, że nagła bezdomność spółki była powodowana obawą przed kontrolą skarbową.
FUNT ujawnił się pod tym samym adresem dopiero wtedy, kiedy podatki uległy przedawnieniu, i ustała obawa przed kontrolą skarbową.
Tymczasem wg składanych raportów finansowych w KRS majątek spółki był pokaźny – ok. 500.000,- zł.
Do kogo trafiły te pieniądze?

gangolsena

 

To jednak nie jedyny „walor” spółki.
Pani prezes, Sylwia Gąsior z domu Witalińska oraz jej ślubny, Józef „Egon” Gąsior, są ścigani przez komornika.
Kwota może wielu zawrócić w głowie – ponad 3.220.000,- zł!
(egzekucję tym razem prowadzi komornik Ewa Zamiela z Gdyni, Km 410/15)
To tłumaczy, dlaczego mimo podeszłego wieku małżonkowie Gąsior oficjalnie nic nie posiadają.
Zadłużona firma, zarząd z długami o wysokości przewyższającej cały zarobek przeciętnego Polaka przez całą jego aktywność zawodową.
Tak wygląda po latach biznes Gąsiora.
Tego samego, który jeszcze 15 lat temu wzbudzał jeśli nie strach, to przynajmniej respekt kontrahentów, obawiających się wożenia w bagażniku samochodu osobowego po okolicznych wertepach.
Jak to powiedział Leszek Miller?
Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.

Józef „Egon” Gąsior kończy się jako błazen .

Jak długo jeszcze tę błazenadę będzie tolerować prokuratura?

28.09 2015