Po upadku Sowietów w końcu XX w. ukształtował się ład „jednobiegunowy” w którym rolę gwaranta istniejącego porządku przyjęły Stany Zjednoczone, nazywane przez jednych policjantem pilnującym tego ładu, a przez innych żandarmem wymuszającym siłą określone zachowania.
Na terenie najważniejszej przestrzeni euro-atlantyckiej Amerykanie ustanowili sojusz wojskowy NATO, który miał stać na straży ustanowionego ładu.
Przeciwnikami tego ładu okazała się imperialna Rosja, rosnące w siłę komunistyczne Chiny i znajdujące się w śmiertelnym konflikcie z Izraelem państwa muzułmańskie, głównie Iran.
Ekipa Donalda Trumpa postanowiła przebudować istniejący ład tak, aby USA zachowując swoją pozycję w świecie niejako podzieliły się odpowiedzialnością za bezpieczeństwo z sojusznikami.
W nowej strategii bezpieczeństwa jasno wyrażono zamiary USA – półkula zachodnia (obie Ameryki) ma być wyłączną domeną USA natomiast w świecie Waszyngton wskazuje na trzy oparcia polityki USA:
– Bliski Wschód (Izrael, Arabia Saudyjska);
– Daleki Wschód (Japonia, Korea Płd.);
– Europa Środkowa (Polska, Rumunia).
Kto jeszcze znajdzie się w tej sieci bezpieczeństwa USA? Trump właśnie zaczął sprawdzać. Podjął działania uderzające w sojuszników Rosji i Chin (Wenezuela, Iran) i sprawdza jak zachowują się państwa sojusznicze, zwłaszcza te zgrupowane w NATO.
Nie trzeba mówić, że próby obecne Berlina zbudowania jakiejś samodzielnej siły europejskiej skończą się opuszczeniem NATO przez USA.
Wtedy Amerykanie będą budować nowy sojusz z państwami traktującymi poważnie swoje bezpieczeństwo. Pytaniem jakie stoi przed Polską to pod czyim przywództwem pomaszeruje pod osłonę francuskiej wątłej parasoliki atomowej, czy też znajdzie się pod solidnym parasolem atomowym USA?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Szanowny Panie Szeremietiew, pisze Pan: „Pytaniem jakie stoi przed Polską to pod czyim przywództwem pomaszeruje pod osłonę francuskiej wątłej parasoliki atomowej, czy też znajdzie się pod solidnym parasolem atomowym USA?”.Jak uczy Ciocia Historia Dzielne Wojska Francuskie rozbily armie turecką pod Wiedniem. Takze przejechaly przez kraine germanskich bandytow w drodze do Gdanska na czolgach o szesciu biegach wstecznych. Po czym ochoczo poddaly sie w/w bandytom po dziewieciomiesiecznym przygotowaniu sie do wojny. Majac w prezencie od Polski kopie Enigmy i metodologie odczytywania szyfrow. Zatem niewatpliwie pomkna na swych smiglych maszynach do Suwalk. Użyja prawdopodobnie swych groznych żab bojowych. I zapewne pozwola aby postsowiecki zlom zaoral Kolebke Wielkiej Socjalnej Rewolucji Francuskiej potocznie zwaną Parizem. Wszak uczyl ich Maurice Gustave Gamelin jak zwyciezac maja. Nic nie zrozumieli z lekcji jaka dal im Pan Kozietulski (Baron Cesarstwa Francuskiego) zwijając jazde w czworki. C.b.d.o. Dobrze Pan Pisze. Dziekuje. Pozdrawiam serdecznie. Stevek.