Od stanu wojennego nie oglądam polskiej telewizji, bo jak jej głos usłyszę to zaraz widzę zbrodniarza Jaruzela, jak czyta komunikat o stanie wojennym!
Oglądam TV rosyjską rozrywkową (muzyczną i humorystyczną) historycznej nie, bo jeszcze na Berlin idą i niemiecką TV, którą studiowałem służbowo już w latach 70-tych, gdy pracowałem w aparacie wojny psychologicznej. Oprócz audycji historycznych, archeologicznych w ogóle naukowych oglądam rozprawy sądowe kiedyś 4, a ostatnio do 3 godz. dziennie. W ogóle zdobywam dużo wiedzy, no i wciąż doskonalę język. Językowo sprawy sądowe są lepsze od filmów, bo w nich są bez przerwy są dialogi.
W Niemczech i na Zachodzie od lat jest już coraz więcej ruskich mafioso z nich i wielu jest właścicielami burdeli. Tu konkurencja nie przebiera w środkach. Taki właściciel pomaga w werbowaniu, przerzutach przez granicę prostytutek i niewolniczym eksploatowaniu ich. Jeden drugiemu wykrada te bardziej seksowne, a jak nie może to nawet likwiduje. Liczy się pieniądz, morale jest nieznane. Widziałem niejedną taką rozprawę kończącą się wyrokami dożywocia.
Już jako socjolog, politolog to mam dużo wiedzy o partiach, a jako 75 letni człowiek, który pracował w różnych służbach spec. i obserwował mechanizmy tworzenia ich jeszcze więcej. Nasze partie jak powstawały np. UW,UP, PD,SD KPN, itd. to najlepiej jak się raz Szeremietiew zapomniał i napisał, że on swoją partię utworzył 2 lata wcześniej, a dopiero teraz ją ujawnił – widocznie wtedy mu pozwolili lub kazali ujawnić, bo to był czas kopulacji z innymi…, a sterowali czerwoni!
Czyli jak się spojrzy na szefów partii to działają tak jak ci właściciele burdeli w Niemczech. Żaden z nich nie dba o postępowanie zgodnie ze poglądami głoszonymi, tylko o to ile dany członek przyciągnie głosów na wyborach! To tak jak ta ekstra prostytutka, która ściągnie jak najwięcej klientów i będzie więcej kasy.
Jarosław Kaczyński zawerbował Gowina, który przecież wysoko stał w PO, a ten jak w burdelu prostytutka zmienił partię i jest aż wicepremierem. Obie strony są zadowolone tzn. szef partii i nowy członek, bo tu nie liczy się morale!

Osobiście bardzo negatywnie patrzę na jego likwidację zawodów. Dam przykład jednego zawodu: przewodnika!
Jak światem wszędzie był: uczeń, czeladnik i majster! W przewodnictwie były klasy: 3, 2 i 1. Pamiętam, że ukończyłem 8 m-ny kurs, zdałem nie łatwe egzaminy i dostałem 3 klasę. Potem zaliczyłem pozytywnie 2 lata praktyki i mogłem pójść na kurs na 2 klasę. Po 6 m-cach egzamin i znów 2 lata praktyki. Po jej ocenie zezwolono mi napisać pracę (jak magisterską), musiałem ją przed komisją obronić i dostałem 1 klasę, co wiązało się ze stawkami godzinnymi za pracę. Czyli: 14 m-cy wykładów na kursach, 4 lata praktyki i parę m-cy napisanie pracy oraz jej obrona – łącznie prawie 5 i pół roku – czyli jak studia, a trzeba zauważyć, że nie wszyscy z nas ukończyli już przedtem jakieś studia. A to też widać różnice w pracy np. po kierunku humanistycznym (np. pedagogicznym) a mechanicznym!

Osobiście kończyłem też kurs przewodnika terenowego ( też były 3 klasy) oraz pilotażu i po 5 latach dostałem też 1 klasę.

Gowin to wszystko zniszczył, a pomógł mu w tym dyletant przewodnik Stanisław Sikora będący prezesem PTTK w Gdańsku i wiceprezesem ZG PTTK, który nie potrafił rozsądnie przemówić na posiedzeniu sejmowym, gdy referował te sprawy.
Czyli teraz byle kto nawet bez kursu, może mówić byle co i nawet kasować pieniądze za to!
Niestety i tak jest, i w świat zamiast pochwały zabytków kultury lecą bzdury!
Mnie to nie przeszkadza, ale zła jest taka władza, która dobrze rozumem nie włada!

Franciszek Krzysiak dysydent m.in. pilot, przewodnik trójmiejski i terenowy!