Nigdy nie uwierzę, że władze Warszawy wraz z prezydentem miasta nic o tym nie wiedziały. Nigdy nie uwierzę, że nie wiedziało o tym ABW w tym w Zarządzie Kontrwywiadu, czy jak to się tam teraz nazywa. Nigdy nie uwierzę, że nie wiedzieli o tym przedstawiciele ministerstw lub ich szef. To za duży numer, by mógł być prowadzony bez ochrony.

O rosyjskich planach w Alei Szucha wiedzieliśmy już dawno. ZK UOP usiłował ostrzec MSZ, lecz było to „walenie grochem o ścianę”, a mnie nazwano jak zwykle „esbekiem”.

W trakcie rozmów kwalifikacyjnych dla PWPW rozmawiałem kilka miesięcy temu z kandydatem do pracy w ochronie. Był to emerytowany kapitan wojska, prawdopodobne źródło WSI i był przerażony. Uciekał z dotychczasowej pracy i był skłonnny „zdegradować” sam siebie, przyjąć każdą robotę, jaką mu się zaoferuje. Pracował bowiem w firmie ochroniarskiej, nieznanej zupełnie na rynku i stworzonej wyłącznie do ochrony jednej z kamienic. Apartamenty w niej wykupiły osoby z różnych środowisk, ale ich cechą wspólną było to, że bardzo często gościły w mediach. Mój rozmówca był wyłacznie portierem, kierownikiem recepcji. Nie chciał mówić nic na temat tej pracy, ja nie miałem tytułu pytać. Stwierdził tylko, że ma dość :dziwnych przesyłek, paczuszek, zostawianych u niego dla „klientów” oraz „pilnowania instalacji audio video” w całym budynku, o której nie wiedzą nawet mieszkańcy. Bał się, a ja pomyślałem, że mógł być równie dobrze nasłany, jak i szczery. Chyba raczej to drugie.

Ciekaw jestem również listy lokatorów wspomnianych w artykule kamienic i …Gdzie jest, kurwa, kontrwywiad!

Foto: Kamienica na ul. Mokotowska 8 przed generalnym remontem/warszawa.wikia.com © Creative Commons

Czytaj więcej.