Gest Kozakiewicza?
Nie oglądałem Finału Eurowizji, więc spokojnie poszedłem spać i o aferze z poparciem ukraińskiego jury dla polskiego piosenkarza dowiedziałem się od żony, która jako towarzyszka życia z 55-letnim stażem, wypędzonego z rodzinnej ziemi Kresowianina trzęsła się z oburzenia, przepowiadając, iż z pozoru błaha sprawa, może mieć implikacje polityczne. Coś jak gest Kozakiewicza pokazali nam Vadim Lisitsa, Andriy Kapral, Irina Fedyshyn, Andriy Yatskiv i Lukyan Galkin. Ichni celebryci, zasłaniając się względami ultra profesjonalnymi i adwokatem, który ponoć strzegł głosowania… rozbudzili przytłumiony potrzebą niesienia pomocy humanitarnej — resentyment. Post ilustruję sceną z Żółkwi poprzedzającą, podawanie mi ukraińskiego barszczu przez panie, które były bardzo tym przejęte i zdawało mi się, że robiły to z nieukrywaną do starego Lacha brodą sympatią. Chociaż teraz, w atmosferze nieufności rozbudzonej aferą z poparciem dla Kristiana Ochmana, którą według prezesa TVP oglądało 4 miliony obywateli R.P. – zastanawiam się, czy aby one czegoś do tego barszczu nie dodawały? Hm? Pewnie grzybów, a nie płynów ustrojowych?
Zostaw komentarz