Postawmy sprawę jasno. Zastrzelony w czwartek na lotnisku w Bagdadzie Ghasem Solejmani kierował operacjami terrorystycznymi na Bliskim Wschodzie.

Kariera wojskowa (tak ją nazwijmy) Solejmaniego zaczęła się w 1979 roku, kiedy to w Iranie wybuchła islamska rewolucja.

Do tej pory nikomu nie znany 22-letni urzędnik miejski wstąpił do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Strażnicy Rewolucji pełnili więc rolę czegoś na wzór policji politycznej (wyznaniowej) wewnątrz kraju, na zewnątrz zaś wspierali wszelkie ruchy i organizacje, jakie ajatollahowie uznawali za pożyteczne.

Był to drugi, niezależny od armii, człon sił zbrojnych islamskiej republiki. Według irańskiej konstytucji Armia odpowiada za obronę granic i porządku wewnętrznego Iranu, podczas gdy Korpus odpowiedzialny jest za obronę rewolucji islamskiej i jej osiągnięć. Do jego zadań należy zwalczanie ruchów niechętnych ustrojowi Iranu jako republiki islamskiej, wspieranie proirańskich organizacji zbrojnych poza granicami kraju i zwalczanie wpływów obcych w Iranie.

W ramach Korpusu funkcjonują tzw. siły al-Kuds (Ghost). Podlegają tylko Najwyższemu Przywódcy.

Według amerykańskiego Departamentu Stanu ich zadaniem jest działalność wywiadowcza, przetwarzanie tak uzyskanych danych, prowadzenie nieoficjalnych działań dyplomatycznych, wspieranie proirańskich organizacji muzułmańskich oraz wybranych organizacji zbrojnych, także terrorystycznych (m. in. poprzez dostarczanie pieniędzy i broni, szkolenie członków a także udzielanie schronienia).

W 1997 Ghasem Solejmani został mianowany dowódcą sił Ghods. Znacząco rozbudował jej siły (łącznie brygada liczy od 10 do 20 tys. członków; w początkowej fazie istnienia tylko 2–5 tys.). Jako dowódca tejże formacji organizował zamachy w Tajlandii, Nowym Delhi, Lagos i Nairobi, zaś w 2011 bez powodzenia próbował zorganizować zamach na ambasadora Arabii Saudyjskiej w Stanach Zjednoczonych Adila al-Dżubajra. Zacieśnił związki jednostki z Hezbollahem i jego dowódcą Hasanem Nasr Allahem; żołnierze brygady skierowani przez Solejmaniego pomagali w szkoleniu bojowników Hezbollahu i planowaniu jego działań partyzanckich. Dowodzona przez Solejmaniego formacja nawiązała również podobne kontakty z Hamasem. Organizował działania sabotażowe i ataki na żołnierzy amerykańskich w Iraku po obaleniu rządów Saddama Husajna w 2003; dokonywali ich bezpośrednio żołnierze Ghods oraz wspierana przez nich organizacja Badr Solejmani utrzymywał również kontakty z czołowymi irackimi politykami szyickimi. Za sprawą zaangażowania wojskowego sił Ghods i jej dowódcy Iran zyskał znaczne wpływy w Iraku. Solejmani odegrał decydującą rolę w procesie, który doprowadził do mianowania Nuriego al-Malikiego na premiera Iraku w 2006.

W 1999, podczas antyrządowych protestów studenckich w Iranie, był jednym z sygnatariuszy listu dwudziestu czołowych oficerów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej domagających się pacyfikacji protestów. W przeciwnym razie wojsko groziło przeprowadzeniem zamachu stanu i odsunięciem prezydenta Mohammada Chatamiego. Protesty zostały stłumione.

(wikipedia)

Po wkroczeniu Amerykanów do Iraku w 2003 i obaleniu rządów Saddama Husajna siły Ghods na masową skalę wspierały irackie organizacje zbrojne atakujące Amerykanów, przede wszystkim organizację Badr i inne proirańskie milicje szyickie, ale według niektórych źródeł również dowodzoną przez Muktadę as-Sadra Armię Mahdiego. Udzielały doraźnie pomocy także organizacjom, które atakowały Amerykanów, a nie współpracowały z rządem irańskim, w tym Al-Kaidzie. Jednostka była jednym z narzędzi, za pomocą których Iran zamierzał całkowicie zdominować życie polityczne sąsiedniego kraju. Pod koniec 2006 wojska amerykańskie aresztowały w Iraku dowódców oddziałów sił Ghods w Bagdadzie i w Dubaju oraz szefa operacji i szkoleń formacji Mohsena Czizariego. Amerykańskie Połączone Dowództwo Operacji Specjalnych utworzyło specjalną Jednostkę Operacyjną 17, której celem miało być zwalczanie żołnierzy Ghods w Iraku. Działania te nie pozwoliły na powstrzymanie procesu rozszerzania się wpływów irańskich w Iraku. Dowodzący Siłami Ghods generał Solejmani w 2010 roku faktycznie zdecydował o obsadzie stanowiska premiera Iraku, którym został po raz drugi Nuri al-Maliki.

(za: wikipedia)

Tymczasem w wydanym wczoraj oświadczeniu Ambasada Islamskiej Republiki Iranu pomija wyżej przedstawione fakty. Pisze natomiast o innych dokonaniach Solejmaniego:

Ambasada Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie pragnie wyrazić swój najgłębszy żal w związku z bohaterską śmiercią dwóch najsławniejszych irańskich i irackich dowódców zwalczających ISIS, generała Ghasema Soleimaniego i Abu Mahdiego al-Muhandisa, którzy dziś we wczesnych godzinach rannych na terenie lotniska w Bagdadzie polegli z rąk amerykańskiej armii okupacyjnej, działającej na bezpośrednie polecenie prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Akcja ta w opinii Sprawozdawcy ds. Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych była nielegalna i stanowiła naruszenie praw międzynarodowych. Również premier Iraku uznał zamach na dowódców tego państwa oraz państwa zaprzyjaźnionego, dokonany na terenie Iraku za otwartą agresję przeciwko rządowi i narodowi swego kraju, która może doprowadzić do eskalacji walk, wojny i zniszczeń w wymiarze regionalnym i globalnym.

Niestety rząd Stanów Zjednoczonych, których mające charakter okupacji i nielegalne zaangażowanie w regionie od około dwóch dekad dało w rezultacie jedynie zniszczenie i terroryzm , które w tych dniach spotyka się z rosnącym gniewem społecznym, podejmuje na drodze projektowania i realizacji niebezpiecznego spisku wysiłki zmierzające do ucieczki od odpowiedzialności i usprawiedliwiania terroryzmu państwowego oraz swego awanturnictwa.

Ambasada Islamskiej Republiki Iranu stanowczo potępia ten akt terroryzmu i ostrzegając przed amerykańskim spiskiem mającym na celu destabilizację regionu, wzywa wszystkich zwolenników wolności oraz niezależne rządy na całym świecie do napiętnowania i potępienia tego rodzaju destabilizujących i samowolnych działań tego państwa.

Ambasada Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie

3 stycznia 2020r.

Ni słowa o terroryzmie.

A przecież USA nie tylko siły Ghost, ale cały Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej uznały początkowo za organizację wspierającą terroryzm (2007), zaś w 2019 – za organizację terrorystyczną.

.

Czy jednak Państwo ma prawo karać śmiercią bez sądu?

Ten problem w przypadku terroryzmu został rozwiązany już wcześniej.

12 marca 2015 r. dokładnie w ten sam sposób (za pomocą drona) został zlikwidowany Adnan Garaar, przywódca terrorystycznej organizacji Al-Szabab współpracującej z Al –  Kaidą. Prócz słów uznania dla sprawnie przeprowadzonej akcji brak było jakichkolwiek wyrazów potępienia.

Oczywiście poza światem islamskim, gdzie każdy ruch Amerykanów wywołuje oburzenie.

.

Solejmani wybrał swój sposób na życie.

To za jego sprawą uzbrojeni i zamaskowani terroryści wnikali w samo centrum cywilnych miast i osiedli i obracali je w piekło.

To on i jego ludzie dostarczali materiały wybuchowe, które następnie raniły i zabijały niewinnych cywilów.

W końcu dosięgło go to, co przez lata w ukryciu szykował dla innych.

4.01 2020