Długo czekałem na moment kiedy będę mógł napisać te słowa. Na ten właśnie moment długo czekałem z nadzieją, że przyjdzie jak najszybciej ponieważ ogrom bezprawia jaki się na naszych oczach dokonywał i w dalszym ciągu dokonuje wręcz zmusza normalnego, uczciwego człowieka do działania. A całe to zło, które tak bezczelnie i prostacko się na naszych oczach w naszym kraju panoszy w imię demokracji i tolerancji ma jeden początek. Bolszewia.

Obecnie oczywiście to już się zmieniło, ale to tylko słowo się zmieniło, nie pojęcie ponieważ tak jak prymitywnie kiedyś bolszewicy walczyli z rozumem i postępem, z kulturą i inteligencją tak i teraz się z tymi pojęciami nie tylko w Polsce ale i w całej Europie walczy.

Już nie bolszewicy, nie, oni się przefarbowali najpierw na socjaldemokratów, potem na liberałów aby obecnie znów swą nazwę zmienić na …o bezczelności wielka, oni się teraz zmieniają na – Nowoczesnych!

Przypominam, bolszewicy to garstka, bo od pięciu do ośmiu procent Polaków bagnetami Armii Czerwonej i za jej pomocą umocowanych w Polsce po wojnie na szczytach władzy.

Zdecydowana, wręcz miażdżąca część moich rodaków została zmuszona przez 70 lat tolerować rządy garstki bandziorów i kryminalistów nam narzuconych przez Rosjan. Rosjan właśnie gorszego sortu, którzy swą wiekszością, bowiem głupców i durniów zawsze jest więcej niż ludzi mądrych i wykształconych, ludzi mądrych w Rosji zarzucili czapkami aby pod przywództwem najpierw Lenina potem Stalina najpierw Rosji, potem całej Europie za pomoca kija i marchewki narzucić rządy czerwonego terroru.

Mordując w krajach przez siebie zajętych inteligencję na jej miejsce napłodzili swych nastepców, następcy napłodzili nastepców swoich, a każdy następca w swej bezczelności przebijał poprzednika, aż się doczekaliśmy Nowoczesnych nastepców rosyjskiego czerwonego proletariatu.

Nie !! zaraz zacznie mi wyrzucać jeden z drugim. Zaraz mnie zaczną zapewniać, że nie mają nic z czerwonymi wspólnego !! A ja nawet się z nimi wtedy zgodzę. Bo owszem, może i rzeczywiście z czerwonymi nic wspólnego niektórzy nie mają, ale wtedy do czerwonej zarazy się tylu podoczepiało różnej maści bezideowych oszustów, sprzedawczyków, kapusiów i wszelkiej innej patologii widzącej w komuchach partnerów do brudnych interesów, że teraz nie tylko dziatwa komuchów jest na salonach lecz i potomkowie ich w brudnych interesach partnerów faktycznie nie mających z komuną nic wspólnego oprócz pazerności.

I ta dziatwa święcie teraz wierzy, że to właśnie oni są dla pogrobowców Stalina alternatywą. Że to oni są europejską inteligencją, że to oni wciąż mają najwięcej do powiedzenia wśród ludzi światłych. Ale właśnie nadszedł czas aby im wszystkim, głośno i wyraźnie powiedzieć. Nie, ich koniec właśnie nadszedł. Polacy wspólnie z bratnim narodem od szabli i do szklanki wreszcie zrozumieli i właściwie odczytali znaki czasu i wszystkich zaprzańców od koryta po kolei będą odstawiać. Najpierw bohaterscy Węgrzy, teraz Polacy odzyskując wiarę i nadzieję poczuli w sobie siłę na ostateczne rozprawienie się z wszelkiej maści lewactwem i jej mackami. Niezależnie czy są usytuowane w mediach, czy w Trybunale czy też choćby i w krajach sąsiednich. Siła drzemiąca w Polakach powoli tworzy pięść, która spadnie na nos każdego kapusia i sprzedawczyka, który będzie miał jeszcze odwagę z polskim patriotyzmem walczyć. Nieważne czy to kibic piłkarski, czy sprzedawca z Biedronki czy policjant z patrolu. Wszyscy spostrzegają, że twory takie jak Platforma, KOD, Nowoczesna czy w pieluszkach jeszcze partia Razem to kolejne mutacje jednego smoka o nazwie Bolszewizm.

Urągając mojej i moich rodaków inteligencji te POtworki zmieniające jak kamaleon swą barwę chcą teraz wmówić, że walczą o demokrację! Nagle teraz, gdy stracili koryto oni zechcieli demokracji. Ale nie po to aby jej przestrzegać lecz po to tylko aby jej użyć jak maczugi i tarczy aby naprzemian raz się za nią chować, a raz nią walić porządnych ludzi po łbach. Przypomnę więc hipokrytom, bolszewicy również lata całe używali pojęcia „Prawda“ jako tytułu największej gazety jednocześnie kłamstwu stawiając pomniki. Pomóżcie mi przypomnieć, hipokryci w jakim to kraju się ta gazeta ukazywała, tak, w kraju waszych idoli, w Rosji. Nie pamiętacie, że to bolszewicy kiedyś prawdą tak jak wy teraz demokracją wycierali sobie gęby. Nie możecie pamiętać bo się nie uczycie. Zamiast nauki wolicie liczyć, liczyć i mnożyć. Bez opamiętania byle tylko więcej i więcej.

Babsko z krzywym nosem w zamian za sprzedanie swych koleżanek i kolegów zapragnęło emerytury wcześniej niż się jej należała więc żaden problem. Największy polski geszefciarz i uciekinier jednocześnie piastujący z nadania innej geszefciary funkcję szefa nad szefami, a znaczącego w rzeczywistości tyle co cinkciarz za komuny jednym gestem zabrał schorowanym emerytom oraz wojennym inwalidom walczącym o Polskę z każdym najeźdźcą, obojętnie czy ze wschodu czy z zachodu i krzywemu nosowi bez mruknięcia powieką przyznał. A co mu tam, to nie były przecież jego pieniądze lecz narodu, a więc mógł ukraść i jej dać. Ostatecznie im większy kanalia tym większe wtedy dostawał pieniądze aby dla swoich pozostawić jeszcze więcej. Tak, panie Pinokio, naród wie, naród pamięta, naród się wreszcie obudził.

Jeszcze nie dotarło do niemieckich mediów, że czas się z Polski zwijać, zwijać cichutko i dyskretnie i uznać, że wystarczy. Że już się dłużej nie da. Jeszcze nie rozumieją różni lewicowi premierzy krajów do reszty przesiąkniętych czerwoną patologią. Jeszcze myślą, że gdy krzykną, tupną i postraszą to się naród polski przestraszy i swój kark znów zegnie. Nie, nie zegnie już w Polsce nikt karku przed marchewką. Spojrzeniem uczciwym i dumnym, silnym i zdecydowanym odpowie Polak trzymając w jednej ręce biało-czerwoną a w drugiej kij, że dłużej tolerował bezprawia w swoim kraju nie będzie. I się nie cofnie ani o krok gdy będzie trzeba w nim porządek zaprowadzić. Weźmiemy przykład z pana Wałęsy, który nam słusznie podpowiedział, że obojętnie jaką metodą to zrobimy świat to zrozumie.

Polacy czują, że wreszcie mają swój rząd. Rząd czuje, że wreszcie ma poparcie społeczeństwa. Polska więc wreszcie ma realne szanse na przełamanie bariere niemocy, na zrzucenie nałożonego na media kagańca, ma wreszcie szansę się otrząsnąć z czerwonej, różowej czy tęczowej zarazy i biada wszystkim, którzy staną jej na drodze.
Miłujące swój kraj szczerze 40 procent zdrowego narodu poradzi szybko z pozostałą resztą o zdeformowanych kręgosłupach i popapranych albo i pozmienianych życiorysach.

Godzina ta się zbliża i nic jej już nie powstrzyma. Niech to sobie wreszcie wezmą Nowocześni bandyci z Polski i całej Europy do serca.