Znów się rozmarzyłem. Znów pod zamkniętymi powiekami wyobraziłem sobie obraz prawdziwie chrześcijańskiej Europy, a wraz z nią świat wartości, który europejskie państwa bezpowrotnie(?) zniszczyły. Zobaczyłem w swych marzeniach króla Polski z pobożnością żegnającego się w czasie polowej Mszy Świętej przed bitwą. Najpierw przed bitwą z Krzyżakami, a potem z nawałą osmańską. Znów mój świat był taki jak dawniej z tą różnicą, że jedynie w mych marzeniach.

Wtedy Polska jak i zresztą cała Europa była silna swą wiarą. Potężnej nawale Osmańskiej potrafiła przeciwstawić jeszcze potężniejszą armię żołnierzy, którzy z imieniem Boga i Ojczyzny na ustach skutecznie bronili swoich domów i rodzin.

Przywołałem z pamięci nawet Legiony Piłsudskiego, które pomimo miażdżącej przewagi czerwonoarmiejców mając za sobą modlący się naród szli do boju z prawdziwą wiarą, że jeśli Bóg z nimi to i zwycięstwo. To było normalne, automatyczne, to było takie polskie jak polska jest Warszawa, Kraków czy Białystok. Sowieci się tego naszego oddania Bogu bali bardziej niż karabinów. Wszyscy polscy wrogowie wiedzieli, że z Polakami walczyć jest dlatego ciężko bo Polacy walczyli z wiarą, że jeśli już giną to giną za wolną Polskę, Polskę silną wiarą w Chrystusa i Maryję, Polski prawdziwą królową.

Dlatego powstrzymani pod Warszawą w 1920 roku ci mistrzowie cynizmu zrozumieli, że karabinami Polaków pokonać nie zdołają. Ale jeśli opanują nasze umysły, jeśli zatrują nam myśli i zniszczą wiarę to wtedy ich szanse aby Polskę opanować wzrosną znacznie. Więc sączą nam te wszystkie brednie o równości socjalizmu, oraz o wyższości demokracji liberalnej, niszcząc przy okazji naszą kulturę i tradycję. Dążą abyśmy rozleniwieni i przekonani o braku jakiegokolwiek zagrożenia nie potrafili dostrzec, że ono jest już dosłownie u naszych bram. Z przerażeniem co bardziej ludzie spostrzegawczy widzą, że to o czym piszę właśnie na naszych oczach już się dzieje.
Prezydent Turcji zrywa z Europą traktaty złowieszczo oznajmiając, że wypuści przeciwko Europie kolejne miliony uchodźców, których nikt nie jest w stanie rozróżnić kto jest rzeczywistym uchodźcą, kto imigrantem ekonomicznych, a kto po prostu zwykłym terrorystą.

A słabej jak nigdy Europie już dziś przecież Islam zagraża nie tylko z zewnątrz lecz i z samego jej środka. Musimy sobie to jasno uświadomić, agresywny Islam już tu jest, a będzie ich jeszcze więcej jeśli prezydent Erdogan swoje groźby spełni.

Na razie jesteśmy w Polsce niby bezpieczni ponieważ islamscy bojownicy są w Europie zachodniej, nie u nas ale nie łudźmy się. Nasi rodzimi wrogowie z Platformy czy Nowoczesnej są w tym momencie równie groźni, bo wystarczy ich ponownie dopuścić do władzy a oni natychmiast te hordy muzułmanów, nie mając nad nimi jakiejkolwiek kontroli do naszego kraju wpuszczą, ponieważ ich elektorat nie rozumiejąc zagrożenia, nie będzie miał nic przeciwko temu. Właśnie słyszę, że pierwszy spośród topornych betonowych mózgów, niejaki Zandberg pragnie do Łodzi zaprosić na stałe każdą liczbę muzułmanów. Opadają ręce z przerażenia gdy sobie uświadomię jak bardzo jest on i jego zwolennicy krótkowzroczni. Chyba, że czyni to z pełną premedytacją wiedząc, że tak może rzeczywiście rozbić i skłucić nasze społeczeństwo.

A przecież oprócz zagrożenia islamskiego mamy jeszcze dawnych wrogów na wschodzie, którzy znów silni i groźni tylko czekają na odpowiedni polityczny klimat aby zrobić to co robią od wieków. Niestety, na agresję zielonych ludzików jesteśmy zupełnie nie przygotowani. PO do spółki z PSLem poprzez swoje ośmioletnie rządy sprawili, że żyjemy w złudnym przekonaniu, że nic nam dzisiaj nie grozi. Że nie potrzebujemy ani armii ani przemysłu, który w razie czego mogłby nam tę armię odbudować.

I dlatego po wygraniu przez PiS wyborów aby nic się w Polsce nie zmieniło na lepsze znów się odradza sponsorowana przez kogoś nam obcego i wrogiego łeb hydry nowoczesnych heretyków. Podnoszą głowy bandy bezbożnych pseudopolityków już dawno temu na bagnetach Armii Czerwonej do nas właśnie w tym celu przyniesionych. Z całą swą wulgarnością podnosi łeb hydra feminizmu, ulubione dziecko komuny, słowem wszyscy powstają przeciw nam komu z silną Polską zupełnie jest nie po drodze.

Zatruci silnym przekonaniem, że dążąc do pełnej demokracji rzeczywiście bronimy naszego świata tak naprawdę ten nasz świat niszczymy. Krytykujemy wszystko i wszystkich w ramach źle rozumianej wolności wypowiedzi, bo cóż to wolność która zniewala właśnie takimi zachowaniami innych? Tolerując to robimy potężny błąd, który już niedługo się na nas zemści okrutnie bo przestaniemy rozróżniać co dobre jest a co złe. Dzisiaj musimy być nie tyle demokratyczni, nie tyle liberalni, nie tyle broniący wolności wypowiedzi ile po prostu rozsądni i logiczni. Nie czas bronić człowieka praw gdy jest zagrożone jego podstawowe prawo do życia!

Gdy teraz mamy wreszcie okazję naszą ojczyznę oczyścić od zdrajców i oszustów musimy myśleć szerzej niż wąskie spojrzenie obrony naszych przywilejów.

Pod pozorem obrony wydumanych zagrożeń w Polsce jej wrogowie po raz kolejny w naszych sercach i duszy demolują świat logiki i sam już nie wiem czy nasi rodzimi KODziarze i inni im podobni są aż na tyle głupi by sądzić, że gdy nasz świat wartości upadnie im się natychmiast będzie żyło lepiej czy aż tak dobrze opłaceni, że im już się lepiej na koszt społeczeństwa żyje i nie chcą tego utracić.

Ale wiemy, że my już doszliśmy do ściany. Dalej już nam się cofnąć nie wolno jeśli nie chcemy tego potem gorzko żałować. Za naszymi granicami Europa zaduszona poprawnością polityczną umiera. Prześladowani rdzenni jej mieszkańcy przed napastnikami nie mogą się nawet bronić, ale prześladowców policja też nie ściga. Nastapiło odwrócenie pojęć. Ofiara jest ścigana przez policję gdy się broni a napastnik pomimo, że popełnia przestępstwo jest na drugi dzień wypuszczany na wolność. Niszczone są Kościoły, zabytki, nawet całe miasta. Na naszych oczach umiera nasza cywilizacja z której byliśmy dotąd tak dumni. Nawet na urlop w tym momencie nie możemy nigdzie pojechać bo nie ma w tej chwili kraju w Europie gdzie moglibyśmy się czuć w pełni bezpiecznie. A pan Zandberg pragnie taką atmosferę i nam jeszcze zafundować. I nie tylko Zandberg, Schetyna i Petru mają podobne sny i identyczne jak on marzenia.

Właśnie wyczytałem, że w Austrii będą karani ludzie za noszenie na szyi zbyt dużych krzyżyków na łańcuszkach. Szaleństwo! Pokazując piękne krajobrazy Grecji jakiś cenzor usuwa krzyże z dachów miejsc sakralnych. Szaleństwo! A władze Realu Madryt za pieniądze sprzedały herb klubu, z którego nowy muzułmanski właściciel natychmiast usunął ….a jakże, krzyż. Szaleństwo! A rekordy takiego szaleństwa właśnie bije szwedzka minister z Gambijskimi korzeniami oferująca każdemu powracającemu do Szwecji bojownikowi ISIS mieszkanie i pieniądze. Teraz każdy kto mieszka w Szwecji i nie ma mieszkania, które go zadowala może śmiało jechać do Iraku tylko po to aby po powrocie zażądać mieszkania i pieniędzy, fajne co?

A w kraju kilkanaście procent obywateli zamiast pogonić ich kijami tylko temu przyklaskuje organizując różne marsze protestu np. w obronie …..kobiet, których nikt nie molestuje nikt nie napada, nikt nie prześladuje, przeciwnie kochamy je i podziwiamy gwarantując wolność taką jakiej same pragną. A tych, którzy naszych pań uszanować nie potrafią ścigamy i będziemy ścigać niczym najgorszych kryminalistów. Ale dla tych szaleńców nie o kobiety chodzi ani o kobiet prawa. Im chodzi o wspomnianą destabilizację państwa aby móc później rozkradać w nim co jeszcze do rozkradzenia pozostało.

Organizujmy się więc w kontrmarszach. Pokazujmy, że się nie zgodzimy na powtórkę lat ostatnich. Udowodnijmy, że procesu dobrej zmiany już się nie da zatrzymać, wspierając jak możemy tych, którzy prawdziwą zmianę w Polsce obecnie gwarantują. Bo za granicami gdzieś na rubieżach Europy kolejnych setki tysięcy muzułmanów właśnie się szykują do drogi, bo słyszeli od naszych Zandbergów, że wciąż czeka tu na nich nowa ziemia obiecana i miliony dziewic z naszych rodzimych podwórek.