LJagodno miało być symbolem zwycięstwa demokracji. Dziś wraca pytanie, komu i za co Donald Tusk dziękował przed kamerami.

Pamiętacie Jagodno? Oczywiście, że pamiętacie! Przecież po wyborach parlamentarnych w 2023 roku zrobiono z niego niemal święte miejsce na mapie polskiej polityki. Kolejki do lokali wyborczych, ludzie czekający do późnej nocy, pizza dostarczana głosującym. Miało być spontanicznie, obywatelsko, pięknie i wzruszająco.

Jagodno stało się symbolem wyborczego zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej. Niemal legendą, którą politycy obozu Tuska chętnie wykorzystywali do opowiadania o własnym triumfie.

Tyle że każda legenda ma swoją drugą stronę. A czasami wystarczy jeden artykuł, żeby do starannie budowanego obrazka wpadła całkiem spora rysa.

15 października 2026 roku Telewizja Republika opublikowała materiał o Mateuszu Grzędzie, właścicielu pizzerii Mania Smaku, który zasłynął rozdawaniem pizzy podczas wyborczej nocy. Według ustaleń stacji mężczyzna był wielokrotnie skazywany za przestępstwa, w tym kradzieże samochodów, rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia i oszustwa.
To nie są zarzuty, które można traktować lekko. Mówimy o przeszłości kryminalnej, która zasadniczo zmienia kontekst historii przedstawianej wcześniej jako sympatyczny epizod wyborczy.

I teraz najciekawsze.
6 listopada 2023 roku Donald Tusk osobiście odwiedził pizzerię na Jagodnie. Uściski dłoni, wspólne zdjęcia, pizza i podziękowania.
Tusk dziękował człowiekowi, którego kryminalna przeszłość, według najnowszych doniesień, obejmowała poważne przestępstwa.
W pizzerii na Jagodnie obecna była również Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu z Koalicji Obywatelskiej.
Jej nazwisko pojawiało się wcześniej w medialnych doniesieniach dotyczących afery pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku. W przestrzeni publicznej krążyły fotografie przedstawiające ją w towarzystwie Kamili L., później skazanej w tej sprawie.
Wielichowska krytykowała sposób, w jaki media przedstawiały tę historię. Sam fakt znajomości czy wspólnego zdjęcia nie dowodzi jednak udziału w przestępstwie.
Pozostają natomiast pytania o charakter tych znajomości, wiedzę poszczególnych osób i polityczne standardy.
Dziś dodatkowo wiemy, że właściciel pizzerii, który stał się częścią tej opowieści, miał poważną przeszłość kryminalną. Wiemy też, że w grudniu 2014 roku sąd warunkowo zwolnił go z odbywania reszty kary, której koniec przypadał na lipiec 2018 roku. Sąd uzasadniał decyzję między innymi jego dobrym zachowaniem podczas odbywania kary. Czy Tusk znał tę przeszłość?