Kropla wody drąży skałę, serce łza
W resztki marzeń wlałam żale, taki świat
Jutro czymś mnie znów zaskoczy
więc w przyszłości spojrzę oczy
Może wreszcie dom prawdziwy, a nie z kart?

Może jest ktoś kto odwagę będzie miał?
wszystko przeżyć od początku jeszcze raz…
Taki ktoś kto słucha siebie,
nie tych, w których zawiść drzemie
bo już dawno nie widzieli własnych gwiazd…

Ktoś kto w sercu zapanuje tak jak Król
ten odważny co o własny zadba lud
Nie zawaha się, nie zniknie
Bez powodu nie zamilknie
Taki władca co snom ufa, wierzy w cud…

Dzień się z nocą mija szeptem
Bardzo późno, ale jeszcze
można zmienić tej historii smutny bieg…
Ona pierwsza nie napisze
Mieczem On powinien ciszę
przeciąć, jeśli jeszcze serce Jego chce…