Republika, jak sama nazwa wskazuje to „rzecz publiczna”, a więc nie tylko Grzegorza Ciechowskiego, ale i Zbyszka Krzywańskiego, Sławomira Ciesielskiego i Leszka Biolika.
Nazwy nie wymyślił Grzegorz, ale cały zespół! Młodzieniec Ciechowski powiedział: „Od lat trwa nagonka na naszą rodzinę, fala pomówień i próba umniejszania roli Grzegorza Ciechowskiego w działalności zespołu, którego był niekwestionowanym twórcą i liderem” (czytaj więcej).
Co za bezczelne kłamstwa, młodego człowieka?
Niech przedstawi choć jeden dowód, że ktokolwiek z muzyków Republiki, lub ktokolwiek umniejsza rolę Grzegorza? Ale Republika to była grupa, zespół. Republika a nie dyktatura.
Z innej beczki, czy pan Bruno pamięta o jeszcze jednej swojej siostrze – Weronice? Co z Nią? Nic jej się nie należy ze spuścizny Ojca? A może za chwile się okaże, że Republika to tak naprawdę tylko trzecia wdowa po Grzegorzu Ciechowskim?
Brzydko to pachnie.
Kibicuję Republice z całego serca! Grzegorz, którego miałem honor znać, przewraca się w grobie…
TO JEDNO WIEM…
Republikańskie wspomnienia. Przypominam moje rozmowy sprzed kilku lat z Weroniką i Zbyszkiem Krzywańskim… (słuchaj tutaj).


„Rzetelny” dziennikarz – nawet nie wie, że Anna była drugą żoną GC. Szkoda czytać wypociny tego typa.
Bruno jeśli to czytasz, trzymaj się i nie przejmuj się tym człowiekiem.