Pamiętamy nie tak dawne cokolwiek knajackie słowa Donalda Tuska, wypowiedziane w Bytomiu. Zdaniem samozwańczego fuhrerka totalitarnej oPOzycji nie ma powodów, dla których Niemcy mieliby cokolwiek płacić za zbrodnie swoich ojców i dziadów popełnione na Narodzie Polskim.

Słynne tuskowe „z jakiej paki?” weszły na stałe do potocznego języka. Nie tylko. POlitycznie symbolizują bowiem najgorsze z możliwych renegactwo, ukrywające swoje prawdziwe oblicze pod zasłoną… patriotyzmu.

O tym, że nie jest to wpadka rozgorączkowanego wizją powrotu „do koryta” (tak bowiem oPOzycja widzi władzę) niegdysiejszego premiera świadczy najnowszy tekst wpływowego na Czerskiej funkcjonariusza medialnego, Bartosza T. Wielińskiego. Pod wielce wymownym tytułem Wyjątkowa niegodziwość. PiS sprofanował 80. rocznicę powstania w getcie warszawskim pisze:

Prezydenci Izraela i Niemiec Jicchak Herzog i Frank-Walter Steinmeier przybyli na obchody 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim, by oddać hołd jego bohaterom i wszystkim ofiarom Holocaustu. Izraelski prezydent mówił o dramacie swojego narodu, który padł ofiarą ludobójstwa i napominał, by prawdy o Zagładzie w żaden sposób nie relatywizować. Prezydent Niemiec pochylał głowę wobec brzemienia odpowiedzialności za popełnione zbrodnie, które spoczywa na jego narodzie, mówił o wstydzie, jaki odczuwa, prosił o przebaczenie.

19 kwietnia 2023 r. cały świat spoglądał na Warszawę. Polska stolica stała się symbolicznym punktem na mapie Zachodu, bo upamiętniano tu historię, którą zawiera w sobie nie tylko opór i bohaterstwo powstańców, potworność niemieckiego ludobójstwa i proces odkupywania win przez Niemców. Jest też ostrzeżeniem dla kolejnych pokoleń, do czego prowadzi nienawiść i przemoc. Należy się w nie wsłuchiwać zwłaszcza teraz, gdy Rosja napadła na Ukrainę i popełnia tam zbrodnie porównywalne ze zbrodniami Niemców sprzed 80 lat.

Jak Polska wykorzystała to światowe zainteresowanie? (…) Podczas uroczystości wicepremier Piotr Gliński wręczył prezydentowi Steinmeierowi egzemplarz raportu dotyczącego strat wojennych Polski, w którym sumę niemieckich reparacji wyliczono na ponad sześć bilionów złotych.

https://wyborcza.pl/7,75398,29679451,reparacje-na-rocznice.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy

Uwaga. Wg wpływowego, cytowanego przez inne oPOzycyjne media od der Onet po założony przez esbeckich konfidentów TVN, niegodziwość PiS oraz profanacja obchodów Powstania w Getcie Warszawskim polegała na wręczeniu prezydentowi RFN raportu o stratach, jakie Polska poniosła w wyniku napaści dokonanej przez jego ojców i dziadków we wrześniu 1939 r.!

Co więcej, wedle wyjątkowo cynicznego polskojęzycznego funkcjonariusza fanzinu political fiction z Czerskiej:

Reparacje od Niemiec, zgodnie z powojennymi ustaleniami, wypłacał Polsce Związek Radziecki – z tego, co Niemcom na poczet reparacji zabrał. Polska zrezygnowała z tych świadczeń w 1953 r.

(ibid.)

Co tam, że Polska (zwana od 22 lipca 1952 roku PRL-em) była eksploatowana do tego stopnia, że nawet Gomułka po Październiku’56 uzyskał od Sowietów pewne wyrównanie choćby za węgiel, oddawany im praktycznie darmo.

Nie są ważne rabunki mienia, pospolite i polityczne mordy etc.

Zdaniem funkcjonariusza Wielińskiego Sowieci wypłacali Polsce reparacje!

Co więcej Polska, w 1953 r. suwerenne najwyraźniej wg Bartusia państwo, z nich dobrowolnie zrezygnowała!

Co tam, że Niemcy, o wiele wszak bogatsze od Polski, reparacje za I wojnę światową spłaciły po blisko 90 latach (w 2010 r.).

My, po stracie 6 milionów obywateli, ze stolicą prawie wymazaną z mapy świata, z morzami ruin tam, gdzie jeszcze dwa lata wcześniej stały miasta, z milionami min, niewypałów i niewybuchów, pozbawieni taboru kolejowego, portami zablokowanymi zatopionymi okrętami itd. mieliśmy być zaspokojeni po 8 latach, i to z „hojnej” ręki Stalina…

Czy z Wielińskim leci jakiś pilot???

Tymczasem Steinmeier tak pięknie się zachował wg GazWyb – pochylał głowę wobec brzemienia odpowiedzialności za popełnione zbrodnie, które spoczywa na jego narodzie, mówił o wstydzie, jaki odczuwa, prosił o przebaczenie… Żydów.

To, że mordowano głównie obywateli Polski, że prócz Getta rok później jego rodacy puścili z dymem całą Warszawę, przy okazji wybijając więcej ludzi, niż wyniosły ofiary aliantów na froncie zachodnim od czerwca 1944 r. po kapitulację Niemiec nie wywołało nawet westchnienia.

Ale wg renegata Wielińskiego przypominanie Niemcom zbrodni to jest… niegodziwość!

Najzabawniejszy w tym wszystkim jest jednak strach czerskiego funkcjonariusza przed niemiecką potęgą.

A w rządzącej partii do tej pory nie odpowiedział na proste pytanie: jak prawie 80 lat po zakończeniu wojny wywalczyć od Niemców te sześć bilionów złotych, skoro nie chcą zapłacić ich po dobroci. Bez względu na to, ile światowych stolic odwiedzi Arkadiusz Mularczyk, nie ma na świecie sądu, który mógłby się zająć tą sprawą.

(ibid.)

Duży może więcej, ot co.

Najwyraźniej Polska, zdaniem czerskich funkcjonariuszy, jako kraj gorszy, ma się słuchać wielkiego sąsiada.

Co prawda sąsiad ów nie posiada w praktyce armii, za moment rozpadnie się na… kalifaty, ale Wieliński i reszta oPOzycji dalej postrzega go przez pryzmat III Rzeszy, albo przynajmniej Bundesrepubliki ze stolicą w Bonn z lat 1980-tych. Dzięki zaś lewicującym rządom za chwilę jego bogactwo opierać będzie na wirtualnych zapisach.

Taka właśnie będzie przyszłość, jakiej chce dla nas oPOzycja. Zamiast Centralnego Portu Komunikacyjnego – lotnisko w Berlinie. Zamiast armii, mogącej odstraszyć zapędy Putina czy też kolejnych władców Kremla – polityka uległości na miarę Guberni Mińskiej, co de facto oznacza rezygnację z suwerenności.

Za to wszystko klepanie po ramionach plus ewentualna możliwość podawania płaszcza ludziom znaczącym w Europarlamencie, co funkcjonariusze medialni typu Wielińskiego ogłoszą… odzyskaniem należnego miejsca w Unii.

Jednocześnie ci sami „dziennikarze” maniakalnie wręcz chwytają się każdej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej opowiastki o rychłym rozpadzie Rosji.

PiS jest ZŁY, bo przeszkadza w zawieszonej w 2015 roku tuskoizacji Polski.

PiS jest niegodziwy, bo chce od Niemców reparacji za popełnione zbrodnie. A przecież formacja, przebierająca od dawna nóziami w nadziei na odzyskanie koryta, wyłącznie Niemcom zawdzięcza poparcie.

PiS jest groźny, przeszkadza bowiem w utworzeniu Atlantycko – Pacyficznej Strefy Wspólnego Dobrobytu, gdzie żylibyśmy tak samo dobrze, jak dziś żyją mieszkańcy spoczywającej na diamentach Jakucji.

A przede wszystkim PiS jest naiwny wierząc w to, że Niemcy kiedykolwiek zapłacą nam reparacje. Zresztą z jakiej paki mieliby to robić? Na wszelki wypadek przyszły premier Tusk zrzeknie się wszelkich roszczeń wobec zachodniego sąsiada, co funkcjonariusze medialni pokroju Wielińskiego przywitają z ulgą.

Dla osłody odblokują nam środki unijne (KPO), które… spłacać będziemy przez następne pokolenia.

Ale o tym dowiemy się dopiero wtedy, gdy po władzę sięgnie kolejna opozycja.

Wiele rzeczy wskazuje jednak, że wtedy zamiast władzy suwerennego Państwa będzie to co najwyżej… Komisja Likwidacyjna.

20.04 2023