…Ktoś powie: po co uogólniać, to niefortunny co prawda, ale tylko przypadek. A ja powiem: gdy więcej niż jeden „odosobniony przypadek” to już ani nie przypadek, ani nie odosobniony. Wybryk Amnesty International Poland w czasie kolejnej imprezki z KODem – więcej niż wybryk.

Obecnie pani dyrektorka Draginja Nadażdin i jej czcigodny zespół uroczyście przysięgają na egzemplarze GW, że to nie oni wyli „Dudę na Wawel!!!”, że oni tylko za „prawami człowieka”, no, takie jest ich zadanie, czuwają oby tych praw nikt nie naruszył, broń Boże. Czas na usprawiedliwiania, przegięli z tym Wawelem…

A któż to są ci, którzy krzyczeli, skandowali, jak automaty? A oni nie wiedzą, nie widzieli nic, ktoś tam krzyczał. Może kosmici, a może ISIS.

Świetnie, super, cacy.

I aż cisną się pytania.

Gdzie była wielka obrończyni praw człowieka Amnesty International Poland i jej waleczna liderka, kiedy:

1. „Bicie kluczami po jądrach, zmuszanie do przysiadów nago, do siadania na pałce policyjnej ustawionej na sztorc, gazowanie w zamkniętym samochodzie – tak według relacji uczestników wydarzeń działała policja, wymuszając przyznanie się do winy w czasie Akcji Widelec. Zorganizował ją w 2008 r. Grzegorz Schetyna, dziś entuzjasta KOD. Teraz w sprawie zapadła około setka wyroków uniewinniających. Reszta spośród 752 zatrzymanych wciąż na nie czeka” (czytaj: „Za tę akcję Schetyna powinien trafić do więzienia. Wymuszali fałszywe zeznania biciem„).

2. „Skatowany przez policjanta uczestnik Marszu został w trybie przyspieszonym skazany za… pobicie funkcjonariusza” (czytaj tutaj).

To koszmarne nagranie obleciało nie tylko Polskę, a cały świat. Policyjny bandyta w cywilnym kopie w twarz leżącego na ziemi uczestnika Marszu Niepodległości 11 listopada 2011r. Wtedy wrócił czas stanu wojennego. Bestialskie pobicie Polaka w czasie polskiego Święta narodowego na polskiej ziemi było nie jedynym tego dowodem.

3. „Lewackie i nieonazistowskie bojówki z Niemiec blokują Marsz Niepodległości 11.11.2010 i biją jego uczestników”.

Polaków bestialsko bito na polskiej ziemi przez niemieckich bandytów, w tym neonazistowskich, za noszenie polskich barw narodowych, – w Dniu Święta Niepodległości polskiej, w stolicy polskiej. Na zlecenie koalicji PO-PSL, która ku naszemu wstydowi pełniła wtedy obowiązki Rządu polskiego. Komorowskiego, jakiego nie darmo nazywano pRezydentem. Oraz tow. Merkel, starej agentki Stasi, jednej z najgorszych wrogów Polski i Polaków. No, i rosyjska ambasada kopyto maczała, jakby bez nich mogło się obyć.

4. „Zamaskowana grupa policyjnych prowokatorów sprowokowała zamieszki na Marszu Niepodległości. PO spokojnym marszu Bronisława Komorowskiego politycy PO i rządowe media potrzebowały, pokazać zamieszki podczas Marszu ugrupowań prawicowych. Z pomocą przyszli policyjni prowokatorzy. Zamieszki próbowano sprowokować już na godzinę przed rozpoczęciem marszu. O 14.00 zwarte oddziały policji ustawiono w szyku bojowym na ul. Marszałkowskiej – tam gdzie miało być „czoło marszu”. (czytaj: tutaj)

5. „Funkcjonariusze podlaskiej policji zachodzą do domów osób, które planują wyjazd na Marsz Niepodległości do Warszawy. Pytają o szczegóły wyjazdu. Jak ujawnił Krzysztof Bosak, podobną akcję policja prowadzi w całym kraju” (czytaj tutaj).

6. „Seryjny samobójca” dopadł wtedy w kraju wielu, zwłaszcza po Smoleńsku. W tym, tych znanych.

…Etc., etc., etc., etc.

Wiecie Państwo, ile takich punktów miłości względem praw człowieka zgromadziła PO-PSL.

Są ich SETKI.

No, a gdzież w tym czasie diabli podziali ostoję wolności i prawa Amnesty International Poland i jej dyrektorkę panią Nadażdin? Przecież nie bez powodu liczne i alarmujące wtedy były głosy : wrócił totalitaryzm.

A, ot, nie mieli czasu. Zajęta była pani dyrektorka, i to jak najbardziej. Na przykład, odwiedzaniem Belwederu, i z powodu nie byle jakiego:

„Draginja Nadażdin w 2014 r. została odznaczona przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Złotym Krzyżem Zasługi za „wybitne zasługi w działalności na rzecz rozwoju społeczeństwa Obywatelskiego w Polsce””.

Tak jest, „rozwój społeczeństwa Obywatelskiego w Polsce”. Jaki jest ten rozwój Obywatelski według Platformy, również Obywatelskiej, jaskrawo świadczą chociażby te powyższe punkty, – a te 6 tylko kroplą w morzu ówczesnego bezprawia.

Czyli to są również złote ZASŁUGI dyrektorki Nadażdin?..

Cuda, cuda… A raczej nie cuda, tylko logika. Ta żelazna.

…Sześć dni po Zbrodni Smoleńskiej. Ten który odznaczył dyrektorkę i wręczył jej Złoty Krzyż Zasługi, stoi na Okęciu. Śmieje się przy trumnach Męczenników razem z kolesiem Donaldem Tuskiem (zobacz filmy).

Ot, skąd to „Dudę na Wawel!!!”. Dyrektorkę bardzo rozbawiło to barbarzyńskie, nieludzkie, bluźniercze skandowanie. Cieszy się, jak jej mocodawcy przy trumnach naszej zamordowanej Elity. Taka to jest droga Draginja. Tak wyglądają „wolność, prawa człowieka, rozwój społeczeństwa Obywatelskiego” w wykonaniu Amnesty International Poland.

Innymi słowy, ta Draginja – jak i jej czcigodna organizacja – nie ma nic przeciwko Smoleńsku – bis. A tę „zrzutkę Dudzie na tutkę”, czy Państwo pamiętacie? Otóż to.

Co do KODu, żadnych rewelacji. To antypaństwowy element w czystej postaci. To filia zamachowców smoleńskich, i to nie tylko Tusków, Komorowskich & Co.

Spisek ten przecież był międzynarodowy, o czym Państwo wiecie lub przynajmniej domyślacie.

A ta Amnesty International Poland, też jest organizacją międzynarodową. Takim tchnie, „Dudę na Wawel!!!”.

Z tymi międzynarodowymi organizacjami to wątpliwości i pytań więcej niż pcheł na psie. OBWE na przykład, zamiata ślady wojennych przestępstw Rosji na Donbasie, kłamie na potęgę, bezczelnie jak Kopacz w Moskwie po 10 kwietnia. Naszpikowana bowiem ta OBWE rosyjską agenturą  (czytaj więcej).

Czy Instytut Społeczeństwa Otwartego, Fundacja im. Stefana Batorego. Parafia pana Sorosa Georgea. Patronuje tow. Petru Ryszardowi, który zapowiadał „nie bardzo pokojowe manifestacje”, czyli zamieszki antyrządowe. Dostał na to od patrona Sorosa 150 mln €, na „walkę o demokracje”, a tak naprawdę na obalenie wybranych przez Polaków Prezydenta i Rządu. Na zamach stanu. Jak pisał izraelski dziennik o Mordzie Smoleńskim, „zapach likwidacji”. Tak i pachnie ta międzynarodówka od Sorosa.

A Amnesty International Poland i jej dyrektorka chcą widzieć Prezydenta Rzeczypospolitej na Wawelu, i to nie przy sarkofagu, ale w nim samym. Odpowiedni to czas aby zacząć się zajmować takimi międzynarodowymi, i innymi organizacjami, czysto polskim. MSWiA, Prokuraturze, ABW. Także nam wszystkim. O nasz dom przecież chodzi.