Przed Świętem Zmarłych chciałbym opowiedzieć o kobietach, którym zawdzięczam swoje istnienie i to tych, które w sztafecie pokoleń żyły — najwcześniej. Nie sądzę bowiem, że kiedy mnie już zabraknie, to ktoś będzie o nich pamiętał.

Inwentaryzację praprababek rozpoczynam od ojczysto -macierzystej praprababki Marianny Kwiatkiewicz żony prapradziadka Jana Lepiankiewicza. Nazwiska praprababki Katarzyny, żony prapradziadka Kajetana Gierasińskiego ojca Feliksa, który ożenił się w Przeworsku z córką wyżej wymienionych, która… co za zbieżność – nosiła takie samo co jej świekra imię, póki co jeszcze nie odkryłem.

Kolejną ojczystą praprababką, która obdarzyła mnie osiemdziesięciorgiem krewnych ze swojej rodziny, była — Kunegunda Ryznerska, córka praprapradziadków Jakuba i Małgorzaty z domu Przybyłowicz Watulewiczów, która razem z mężem prapradziadkiem Józefem Ryznerskim… wydała za mąż córkę Annę — za pradziadka Grzegorza Wodyńskiego. Matką zaś pradziadka Grzegorza była żona Tomasza Wodyńskiego praprababka — Marianna z Piątkiewiczów.

Z kolei przegląd mojej kądzieli praprababek zaczynam od prapraprababki Marii de Kaszuba, żony Ignacego Strzetelskiego, była ona matką prapradziadka Ignacego juniora, który się ożenił z – Apolonią, córką prapraprababki Anny z Kraińskich Borzemskiej. Ignacy i Apolonia Strzetelscy byli rodzicami prababki Wincentyny, która wyszła za mąż za Edwarda Czajkowskiego. Mieli oni córkę Irenę, która wyszła za mąż za Zygmunta Szczęsnowicza, syna Karola i prababki Marianny z Oziebłowskich, wnuka praprababki Justyny, żony Zygmunta Szczęsnowicza, której rodzicami byli praprapradziadkowie Dionizy i Katarzyna z Dębińskich Gadzińscy. Matką zaś Marianny była praprababka Antonina Domańska, której mężem był Maciej Oziembłowski.

Niestety jeszcze nie wiem nic bliższego o rodzicach prababki Felicji z Wyszyńskich Czajkowskiej, ani o matce jej męża pradziadka Edwarda, poza tym, że mieszkali w Kobyli koło Zbaraża, a tam Czajkowskich było zatrzęsienie. Odkryłem również, że miałem, jak się okazuje – prababkę bis! Dotąd byłem przekonany, że znaczna różnica wieku, jaka była między dziadkiem Zygmuntem a babcią Ireną, spowodowana była sytuacją, iż dziadek był jej opiekunem prawnym. Jej bowiem matka Wincentyna Strzetelska z domu… zmarła w młodym wieku.

Pradziadek Edward też był od niej starszy, w chwili ślubu był nawet wdowcem. Byłem więc przekonany, że mniej więcej w tym samym czasie co żona umarł, w związku, z czym wychowaniem sieroty, zajął się c.k. sąd, wyznaczając kuratora ( In spe jej męża) A tu masz… w tym samym 1903 roku co jego córka wyszła za Zygmunta Szczęsnowicza, w tym samym, co ona ślubowała kościele w Tarnopolu — pradziadek po raz trzeci się ożenił.

Babcia Irena ( de domo Czajkowska ) zmarła w 1946 r. w Ropczycach, tam też została pochowana. Miejsce wiecznego spoczynku jest przypadkowe, ot przystanek na wygnańczym szlaku, którym wypędzeni z ziemi rodzinnej — uchodzili przed sowiecką nawałą na zachód.

Całkiem niedawno otrzymałem potwierdzenie, że ojczysta babcia. Helena Aniela de domo Gierasińska Wodyńska zmarła 27 grudnia 1919 r. w Podhorcach w miejscowości, w której dziadek Stanisław miał fabrykę dachówek i wyrobów cementowych. O czym piszę w https://przodek.org/genealogia/wspomnienia/dziadek-stanislaw-wodynski